Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nimrod

Można tak?

Polecane posty

Gość nimrod

Można kogoś kochać, jednocześnie wiedząc, że na dłuższą metę nie zniosłoby się jego wad, różnić charakteru, etc..? Chłopak twierdzi, że mnie kocha. Jestem jego skarbem, etc. Ale jednocześnie przyznaje, że jest przerażony myślą o naszym życiu razem, takim naprawdę, z mieszkaniem i małżeństwem. Widzi, że mamy różne podejście do życia..mi to nie przeszkadza, bo go kocham i mimo tych różnic dogadujemy się. Pytam, na co czekasz? Aż Ci się odmieni? Sam nie wie. Wie, że nie chce mnie stracić, nie pozwala mi odejść. To chyba egoizm w czystej postaci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zwiazek to sztuka kompromisu,kazdy jest inny,wazne zeby umiec nawzajem do siebie dotrzec,dogadac sie,a wszystko bedzie dobrze. Ja i moj maz tez mamy zupelnie inne temperamenty,kazde z nas ma wady,inaczej pojmujemy niektore sprawy,ale umiemy isc na kompromis i to sie liczy.Czasami warto najpierw zastanowic sie nad soba,nad swoimi wadami,a pozniej wymawiac je komus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nimrod
Właśnie w tym problem, że ja mogę iść na kompromis, nie przeszkadza mi to. Dla niego natomiast...te różnice są tak znaczące, że reszta cech, za które mnie kocha, chyba mu nie wystarczy... Tak ja to widzę i chyba bez sensu jest moje trwanie przy nim :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem,ze to nielatwe,ale obydwoje musza chciec. Sloneczko radzilabym ci sie zastanowic,porozmawiac z nim jeszcze raz,ale jezeli bedzie sie upieral na swoim to dlaczego ty masz cierpiec.:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×