Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość silence1234

Kolega z pracy - psychopata

Polecane posty

Gość silence1234

Kilka tygodni temu dałam kosza dla kolegi z pracy. Powiedziałam mu wprost, że nie lubię go i nie jest w moim typie. On mi wtedy odpowiedział, że to niemozliwe i pozna powód, ten prawdziwy, czemu nie chce z nim być. I od tej pory zatruwa mi życie. Podam przykłady. Czasami po pracy odbieram z przedszkola dziecko przyjaciółki bo ja mam po drodze. Kiedyś mnie z tym dzieckiem widział i wymyslił sobie, że tym powodem jest to, że mam dziecko i że okłamuje wszystkich w pracy że dzieci nie mam. W pracy rozpowiedział, że się dziecka wstydzę, że je ukrywam itd. Innym razem jechałam z bratem samochodem. On znów to gdzieś zobaczył i wymyslił, że mam męża ale też okłamuje wszystkich i też rozpowiadał tak w pracy. A gdy mój ojciec przyszedł do mojej pracy bo miał sprawę do mnie to ten idiota powiedział, że chyba to mój alfons a ja jestem prostytutką. Do tego wydzwania, stoi pod moim domem i twierdzi że w ten sposób chce mi pomóc i uchronić przed zgubą. Co z takim typem robić? Uprzedzam ze zmiana pracy odpada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym mu powiedziała wprost - albo przestanie albo pójdziesz na policję ja w pracy mam też takiego trochę psychola trochę zboczeńca niedawno siedział w więzieniu za molestowanie nieletniej, jak wyszedł z więzienia to w ogóle była masakra jedyny jego temat to sex, miała takie odzywki, że szok, czułam się osaczona przez jego insynuacje, kiedyś aż się popłakałam jak byłam sama, odechciało mi się chodzić do pracy stanowczo go odrącałam, na szczeście związał się ze swoją byłą kochanką i chyba uszło z niego to napięcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość silence1234
On po prostu nie może przeboleć że ktoś go nie chce. To taki typowy narcyz i tulipan w jednym. Uważa się za naj naj naj. Chodzi do kosmetyczki, fryzjera, nawet na solarium. Ubzdurał sobie, że mam jakieś wielkie tajemnice o których nie chce nikomu powiedzieć, że sobie życie marnuję, że tak naprawdę dniami i nocami ślinie się na niego alr coś mnie powstrzymują aby sie rzucić na niego. Jest to strasznie meczące bo przez swoje dziwne wymysły robi mi problemy w pracy, wyrabia niepochlebną opinię a ja mam dość tłumaczeń przed wszystkimi że to są wszystko jego kłamstwa. Mówiłam mu już nie raz że jak się nie skończy jego detektewistyczne chore wizje to źle się to skończy. Nie dociera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kafezdzira orencz
silence, jestes z warminsko-maz.??;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość silence1234
Nie jestem z tego województwa. Z szefem już rozmawiałam bo sam mnie wzywał do siebie bo on też słyszał te nowinki. Powiedział tylko, że praca to nie miejsce do załatwiania swoich osobistych spraw i mamy to rozwiązać poza godzinami pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to masz glupiego szefa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i tak to jest z szefami z drugiej strony to szef powinien ci zapewnić odpowiednie warunki pracy, a ten twój kolega źle na ciebie wpływa, nie wiem może napisz oficjalną skargę na tego gościa do szefa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mam pewności ale to co robi ten facet można już podciągnąć pod paragraf o nękanie... a poza tym rozpowiedz w pracy jaki on jest naprawdę i jak ciebie nęka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maona vona
też miałam problem z facetem w pracy.Podrywał mnie a ja mu powiedziałam że mi sie nie podoba i nic między nami nie będzie. Facet rozpuszczał plotki że się puszczam i że z nim też to robiłam. Jak rozmawiałam z innym kolegą i się uśmiechałam to gadał że włażę tamtemu do łóżka. Masakra :-( Bardzo dużo ludzi mu uwierzyło....niestety. Nie mógł przeboleć że go odrzuciłam, był chamski dla mnie i podły.Kiedyś przyszedł do mnie kolega z innego dziłału i zaprosił na imieniny więc poszłam do niego, złożyłam życzenia ,dałam kartkę z życzeniami , zjadłam kawałek tortu. A on powiedział że łaże na imprezy na krzywy ryj no masakra :-O nic nie wiedziałam o tej imprezie a on ciągle mnie gnębił :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Karinaaaaa
A ja poszłabym dom szefostwa z tym...no przecuez jakis debil nie może Cie nekac....jaja bym przy samej dupie obcieła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Możesz też kiedy zacznie z tobą gadać w pracy krzyknąć aby się od ciebie odczepił i przestał rozpowiadać kłamstwa na twój temat bo robi to tylko dlatego że go rzuciłaś (i zrób to tak aby jak najwięcej ludzi widziało/słyszało to)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość larwkaaaaaaaa
Musisz go ostro potraktowac przy wszystkich..niby ładnie sie do niego odnies,obiecaj kawe po pracy lub spacer, a potem jak przyjdzie sie przymilac zapytaj wprost w stylu: co chcesz osiagnac z tym małym rozumkiem i malutkim czyms w spodniach:-d Z takimi cwokami trzeba ostro i przeze wszystkim wulgarnie..wyprobowane i sprawdzone:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trrriq
to troche dziecinne poztym jak to jakis psychol to to jeszcze bardziej nakreci moze warto jeszcze raz porozmawiac z szefem, powiedzic ze toty jestes strona bierna w tym konflikcie, ze to on rozsiewa plotki i zeby z nim porozmawial

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trrriq
znam ten bol mialam na uczelni kolege ktory ubzdural sobie ze mam depresje, szlam zinnymi a ten drze sie na cala gebe czy mam depresje, chcial sie zaprzyjazniac, byl bardzo wscibski, rzucal jakies buraczane teksty...ewidenynie tacy ludzie maja jakies problemy emocjonalne wdawanie sie w dyskusje z kims takim nie ma sensu najbardziej denerwowala go moja obojestnosc, oczywiscie wszystko sie we mnie gotowało jesli cos ci mowi, zbsolutnie sie nie tlumacz, zbywaj go jednym zdaniem znajdz sobie sprzymierzenca w pracy, jedna , dwie osby, opowiedz im o sprawie, moze cie wespra, ewentualnie moga pozniej poswiadczyc twoja wersje przed szefem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maona vona
miałam ten problem niestety rozmowa z szefem nic nie pomoże kobieta jest z góry na przegranej pozycji, jeszcze gorzej, jak gnębiciel jest dobrym pracownikiem to co ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość silence1234
Moze trochę bardziej nakreśle obraz sytuacji. Pracujemy w jednej firmie ale na innych piętrach. Na moim pietrze, gdzie wszyscy bardzo dobrze się znamy, oczywiście wierzą mi ale na innych - jemu. Problem pojawia się gdy trzeba iść na jego dział badź inny i wtedy pojawiają się jakieś głupie uśmieszki, dogadywania, dziwne pytania, były i seksualne propozycje. Co odwazniejszy to powie, że to własnie on opowiadał o mnie jakieś dziwne rzeczy. Na szefa nie ma co liczyć. Powiedział mi jasno, że ten cyrk ma się zakończyć szybko bo oboje zmienimy miejsce pracy w trybie natychmiastowym a jak mamy jakieś niedomówienia do do załatwiania takich porachunków mam czas po pracy a nie w jej godzinach. Czy on jest pupilkiem szefa to raczej nie, chyba nikt nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlatego ja nie polecam romansów w miejscach pracy. powiedz mu że masz kiłę albo co to się od razu odczepi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×