Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aśś

co myslec?

Polecane posty

Gość aśś

pracuje w sklepie w galerii handlowej. od niedawna, na innym sklepie pracuje chłopak, facet, który od kiedy tu pracuje przychodzi do mnie cały czas na pogawedki, nie powiem, jest przystojny, inteligentny i powala mnie swoim usmiechem. moje kolezanki z pracy mowia ze on chyba sie we mnie podkochuje bo przychodzi tylko do mnie. potrafi naprawde przyjsc kilka razy dziennie, rozmawiamy oczywscie o wszystkim i niczym. Kiedy sie poznalismy ja bylam w zwiazku, o czym on dobrze wiedzial, teraz jestem juz sama bo niestety z poprzednim partnerem nie wyszlo, no i o tym kolega wie również. Gdy wybieralam sie na ulop rzucil haslo ze jak bede sie nudzic to mam sie odezwac. Odebralam to jako: mozemy sie spotkac czy cos. Poszlam na urlop ale nie mialam do niego nr tel wiec zorganizowala mi go kolezanka. Napisalam mu eska ze mam jego numer, on odpisal ze pogadamy nastepnego dnia, zadzwonil do mnie i w sumie gadalismy jak koledzy. Po rozmowie jakos nastepnego dnia zapytalam sms-em co słychac ale odpowiedzi nie dostalam i tak tez do konca mojego urlopu nie odezwal sie ani razu. ja tez sie wiecej nie odezwalam bo pomyslalam ze nie wypada sie tak narzucac, z reszta ja nie wiem czy on ma dziewczyne czy nie, bo nigdy go o to niew spytalam. jestem po urlopie a on nadal do mnie przychodzi gadac itp, ostatnio szedł kupic loda, spytał czy cche, ale podziekowalam, wczoraj jechal cos zalatwi a bylo to niedaleko mojego domu wiec zapytalam czy moge sie z nim zabrac, jasne nie ma problemu, no to podwiozl mnie do domu, podziekowalam, wysiadlam. potem napisalam mu smsa ze jeszcze raz dziekuje za podwozke i ze teraz czuje sie zobowiazana;) znowu nie odpisal! dzis przyszedl jakby nigdy nic i znowu gadal pol dnia. widac ze mu sie podobam, na pewno. Sidzi w swoim fotelu a fotel jest na przeciwko mojego sklepu i non stop go widze jak patrzy na mnie! Czy on sie wstydzi zagadac? bo małomowny to on nie jest? a moze po prostu traktuje mnie jak kolezanke z pracy ale to po co siedzi i sie patrzy non stop na mnie i czemu akurat do mnie przychodzi a nie do zadnej innej? i nie powiem ze ja bym chetnie z nim mogla cos wiecej niz pogadac! ale sama nie chce wyskakiwac jak filip z konopii...co ja mam o tym myslec? pomocy:D moze znajdzie sie pare madrych odpowiedzi:) pzdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
coś mi się wydaje że On czeka na kolejny krok z twojej strony i pewnie dopóki tego nie zrobisz będzie Ciebie traktował jak koleżankę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aśś
no ok ale to co ja mam zrobic? zapytac go czy sie zemna umowi? a jak on jednak chce zebym byla jego kolezanka to przeciez wyjde na wariatke:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co Ci szkodzi go zaprosić ;) zawsze też możesz go w prost zapytać czy coś do ciebie czuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aśś
no niby moge ale troche sie obawiam jego reakcji:D mysle ze jak mi powie ze jak dla niego jestem kolezanka to sie troche rozczaruje..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×