Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość facet pyta

czy jest szansa...

Polecane posty

Gość facet pyta

czy facet 36 letni dość przystojny , kawaler,z dobrą pracą ma szansę u 22 latki ? :( Powiedzcie szczerze..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krokodylowy
nastąpi zatrucie starymi jajami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konsultaantka
he he opisałas w samych pozytywach wiec dlaczego nie??!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet pyta
napisałem to co może jej się we mnie spodobać.. to co może w pewnym stopniu zrekompensować mój wiek. Wady oczywiście też mam jak każdy. Ale nie o to tu pytam tylko czy 36 lat dla 22 latki to bariera do zniesienia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marysia_Kraków
Poznałam moją miłość gdy miałam 22 lata (mam 29) a on 33:). Dla niego zostawiłam ówczesnego chłopaka z którym byłam 2 lata. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Był wykładowcą na mojej uczeni (ale nia na wydziale). Od roku jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. Życzę Ci powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczeze
rczej nie. jestes TROCHE za stary. mógłbyś byc jej ojcem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marysia_Kraków
Jaka bariera? Dla mnie barierą byłoby: chamstwo, brak kultury osobistej, wykształcenia. Ale 14 lat. Bez przesady;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to juz wszystko od niej zalezy..14 lat to duza roznica w wieku, jak dla mnie za duża ale moze ona nie widzi przeszkody...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marysia_Kraków
Chyba to kwestia gustu i indywidualnego podejścia. Dla mnie od zawsze równolatkowe byli infantylni. Dopiero ze starszymi o około 5 lat mogłam pogadać. Ale ja zawsze była poważniejsza od rówiśnic. Tak więc to może ja byłam "inna";)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem Ci coś
moja była poznała będąc w związku ze mną pana 36 letniego. Ona miała 24l. On sie zakochał ona pobawiła po drodze miała 4 innych w tym mnie :) a na koniec dostał kopa w dupe. Dlaczego? ona miała 24 lata i chciała sie jeszcze bawić, na dyskotece, z koleżankami z facetem tak ale takim żeby nie musiała się jego wstydzić sie przed koleżankami (jego wieku). Dla panny 22-25 letniej związek to nie dbanie o dom, pranie sprzątanie gotowanie, Co jej zaoferujesz? twoje zmęczenie po pracy albo sobotę wieczór przed telewizorem??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wcale ze nie
a myslisz ze 14 latek nie moze zapłodnic dziewczyny?? To sie mylisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marysia_Kraków
A ja tam chwale sobie związek ze starszym .Jest dojrzały, wyrozumiały. Nasz związek jest oparty na wzajemnym zaufaniu. Jesteśmy totalnie różni. On typ naukowca-intelektualisty. Ma wielu kolegów z którym jeździ na ryby, chodzi na piwo. Jego koledzy są w wieku mojego ojca, więc nawet jak dla mnie too old. Za to ja (nauczycielka) mam czas na ploteczki, kino, kawiarnie. Nigdy nie byłam typem imprezowiczki, w życiu nie byłam na disco. Dobrze zarabia, więc oboje mozemy realizować swoje pasje. Do niczego się nie zmuszamy, nie rozliczamy z czasu. Jest super.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem Ci coś
może jestes dobrą patią; poważny, ustawiony ale co dalej? myślisz że jak będziesz miał 40 lat to będzie ci z nią dobrze? :) ona będzie miała 26 ty będziesz stary i siwy a za nią bedą oglądać się mlodzi wysportowani chłopcy :) myślisz że nie ulegnie? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madrze gadasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem Ci coś
zresztą, poco ty pytasz?? szanse to ty masz 100% zabierz ją na zakupy kup coś miłego i szalej póki możesz :) wieczorem wsadzaj rano wyjmuj :) tylko uważaj żeby ci nie zgnił :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marysia_Kraków
Bułahaha A myślisz,ze jak 26-latka będzi np. chociaż to już skrajność z leniwym, bezrobotnym, przygłupawym rówieśnikiem i obejrzy się za nią 40 letni zamożny przystojniak to nie ulegnie pokusie?:P Hihihihi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem Ci coś
oczywiście że ulegnie :) ale ryzyko jest mniejsze o połowę :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem Ci coś
wystarczy że koleżanka powie ( 40 letni!!!!!!) i śmiech z niej :) i jeszcze jedno :) ilu znasz 40 letnich przystojniaków??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marysia_Kraków
No nie byłam tego taka pewna;).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marysia_Kraków
A ilu znasz "ustawionych" życiowo (nie mówie oczywiśnie o kasie od rodziców) 26 latków? Moi koledzy 3 lata temu mieli ledwo skończone studia, a koleżanki właśnie mi zazdrościły,że mam faceta, który może mi wiele zapewnić:P Nie jestem materialistką, sama pracuje,ale widzę to inaczej niż Ty:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem Ci coś
ok Twoje obserwacje :) ja mam 29 lat każdą sobotę spędzam w dyskotece, mam mnóstwo znajomych i tematów o 20 parolatce co poznała PANA to przerabiałem już z 10, niestety albo stety :) każda z tych historii zakończyła sie tak samo. Gość porzucony a one zadowolone :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem Ci coś
jasne!! :) one Tobie zazdrościły? pytanie czego? Faceta?? czy raczej możliwości, które dzięki niemu miałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marysia_Kraków
Mimo wszystko faceta!!!! Ale jak pisałam ja zawsze byłam inna. W życiu nie byłam w dyskotece i dyskotekowe znajomości tymbardziej nie wchodziły w grę. I na koniec powiem. Tu przecież nie chodzi o wzajemne szkalowanie się i dochodzenie kto ma rację, bo to indywidulna kwestia. Pozdrawiam. A gdzie autor tematu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem Ci coś
nie staram sie dowieść swojej racji!!!! a Ty być może jesteś wyjątkiem który potwierdza regułę :) jak pisałaś "byłaś inna" Twoje koleżanki raczej były normalne :) więc powiedz ile znasz takich par gdzie różnica wieków to 11 czy 14 i więcej lat ?? i czy są szczęśliwe? odpowiedz sobie sama a ja śmigam na siłownie bo kto wie może i ja za parę lat będę szukał dwudziestek a może tera powinienem rozglądać się za 16-kami :) hahahahahahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×