Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość caludia___xxx

CO WY O TYM SĄDZICIE?????

Polecane posty

Gość caludia___xxx

Prosze o odpowiedz. Mam 26 lat od jakiegoś czasu spotykam się z chłopakiem w tym samym wieku. Piszemy do siebie po 20 smsów dziennie, spotykamy się bardzo często. Piszemy sobie o wszystkim. No jak stare dobre małżeństwo. Mówię o nim mój chłopak. Trwa ten związek już ponad rok. I dziś do niego pisze że mam jutro wolne, czy się umówimy. A on na to odpisuje mi że "nie sory bo właśnie wyjechał ze znajomymi w góry". Przykro mi się zrobiło, bo ani nie wspomniał że zamierza jechać, ani nie zaproponował żebym jechała z nimi ani nic. Co wy o tym sądzicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caludia___xxx
Ale co ma seks do tego>?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo za często tych spotkań i smsów.Przecież to się sobą udławić można, ale to chamskie, że przez smsa tak cię poinformował

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo jesli łaczy was cos wiecej niz smsy i czeste spotkania to zachował sie strasznie chamsko, bo Ty uwazasz go za chlopaka a on Ciebie... jesli to tylko smsy i kawka raz na jakis czas to ok - w sumie nie musial sie tłumaczyc, moze zapomniał, moze to wyszło z dnia na dzien...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caludia___xxx
No właśnie tak się poczułam. My nie spotykamy się tak że można się udławić tym bo wiem o co Ci chodzi. Tak, łączyło nas coś więcej... Ale dziś się poczułam naprawde przykro i smutno i dlatego pytam, żebyście mi powiedziały czy przesadzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caludia___xxx
nie wiem co mam teraz z tym zrobić, czy olać to i poczekać aż wróci i udawać że nic się nie stało, czy mam mu wysłać w ogóle jakiegoś smsa, czy mam do niego zadzwonić. Nie wiem dziwnie się teraz czuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No mnie by szlag chyba trafił.Jak tak można kogoś traktować kiedy ktoś potrzeby to ok, a jak nie to nawet nie informuje o swoich planach.A mieliście się dzisiaj spotkać??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że jak wróci powinnaś z nim pogadać i powiedzieć, że przykro ci się zrobiło, że ani ci wcześniej nie powiedział, ani nie chciał znać twojego zdania na temat wyjazdu.W końcu nie jesteście ze sobą miesiąc tylko rok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz jak dla mnie jesli ludzie spotykaja sie od roku, umawiaja na randki, pisza do siebie, chodza do łóżka (moze nie powiedzieli o sobie "para") ale mimo wszystko tak sie zachowuja to powinni sobie mowic o takich rzeczach. Widac ze Tobie zależy a on chyba ma gdzies Twoje zdanie i to, ze moglabys spedzic ten czas z nim. Jesli on traktuje to jak luźny związek gdzie kazdy moze robic co chce... to własnie to zrobił... i nie musi Ci sie tłumaczyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caludia___xxx
nie nie! My nie byliśmy umówieni, to nie tak że byliśmy umówieni a on z tego zrezygnował. Ja do niego dziś napisałam że jutro mam wolne i czy gdzieś skoczymy i on wtedy dopiero mi napisał że pojechał. Nie wiem czy jeśli bym nie zaproponowała jutrzejszego spotkania w ogóle by nie udawał że siedzi w domu. Dzięki za zrozumienie, naprawdę zaczynałam przypuszczać że przesadzam. Owszem zależy mi na nim. Jeszcze na nikim mi tak nie zależało. I też mi się wydawało że takie rzeczy się powinno mówić. Ja nawet jak wychodze gdzieś z koleżnakami mu mówię. Już nie chodzi o to że jakoś chciałam z nim jechac, ale żeby chociał powiedział że jedzie. Wczoraj gadaliśmy przez telefon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość selllen
tak to jest z niedomówieniami... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
''Ja do niego dziś napisałam że jutro mam wolne i czy gdzieś skoczymy i on wtedy dopiero mi napisał że pojechał.'' Może właśnie nie chciał ci w ogóle mówić, żebyś nie marudziła, a tak postawił cię przed faktem dokonanym.Już nie macie po 17 lat, że fiu bzdziu w głowie i roczny związek jest nieco poważniejszy, a on sobie tak jedzie i nic ci o tym nie wspomina. A zapytaj go dlaczego powiedział ci o wyjeździe dopiero po fakcie, skoro mówicie sobie o wszystkim.Czego się bał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caludia___xxx
zapytam się. Chyba muszę z nim poważnie porozmawiać, bo właśnie tego nie rozumiem najbardziej, że wczoraj mi nie powiedział. No gada z Tobą i ani słowem nie wspomni że następnego dnia wyjeżdża. Nawet nie umiem tutaj wylać w słowach tych wszystkich emocji które teraz mną targają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No wczoraj na pewno wiedział, bo to chyba nie jest wyjazd jednodniowy i trzeba się zgadać. A pojechał z samymi kolegami czy nie, bo jak z kolegami to nie chciał, żebyś jechała i była tam sama z nimi.Aczkolwiek nie tłumaczy to faktu zatajenia przed Tobą wyjazdu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caludia___xxx
No właśnie nie! Mieszane towarzystwo! I patrz, ja to przecież doskonale rozumiem że jakby jechał z kolegami, to za żadne skarby bym tam nie chciała jechać. Tego nie musiał się bać. Bo często jest tak że ja wychodze gdzieś z koleżankami i mu mówię że taki babski wieczór bez mężczyzn, on tak samo wychodzi gdzieś z kolegami. Ja to w 100% rozumiem i ani mi w głowie byłoby pchanie się na męskie wyjazdy. Ale towarzystwo jest mieszane i to tak 50% na 50%. A najlepsze jest to że w ogóle nie napisał na jak długo tam pojechał. Z pewnością na dłużej, ale czy na tydzień, czy na dwa czy na pół roku to już nie raczył spracyzować. Co ja mam teraz zrobić? Może poprostu na jakiś czas dam sobie z nim spokój, przestane do niego pisać, dzwonić itd. Jak się zmartwi, jak w ogóle zauważy ten fakt to może się sam odezwie, a jak nie... to nie wiem czy mam ochotę marnować czas na faceta który nawet nie zauważa że mnie nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajho
ja tu czegos nie rozumiem :D Bzykasz sie z nim, kochasz go, jestescie para ale facet woli pojechac na wczasy ze znajomymi (kobietami rowniez) i nie mowi Ci na ten temat ani slowa :D nie odzywa sie bo liczy, ze Ty sie nie skapniesz :D czyli powiem Ci ze ladnie dajesz sie porabiac :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caludia___xxx
no nie rozumiesz! Ja nie wiem czy on liczył że ja się nie skapnę. Nie wiem na co liczył. I do tego incydentu, tego całego nieszczęsnego smsa ten facet był idealny, rozumiesz? Pierwszy raz się to zdarzyło. W ogóle takie coś się zdarzyło pierwszy raz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caludia___xxx
nie wiem, musze się nad tym zastanowić. W tym momencie w ogóle go nie chce więcej widzieć, ale to chyba narazie emocje są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość caludia___xxx
ah ide spać, już wole przespać tą resztę dnia niż się nim stresować. Dzięki za rozmowe. Serio zaczynałam myśleć że to ze mną coś nie tak. Dobranoc!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jajho
czyli po prostu wychodzi jaki on jest... albo mu sie znudził taki zwiazek... moze poznał kogoś innego, moze chciał sie zabawic :) ja wiem o kazdym wyjeździe znajomego czy przyjaciela... a co dopiero mojego faceta :) wybacz ale koles zachował sie jak cham i prostak :) ciekawe z kim jest na tych wczasach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to ja już nie wiem co on sobie wyobrażał i dlaczego stwierdził, że jesteś mu tam nie potrzebna.Po co jest w związku jak chce sobie szaleć z innymi pannami. Ja bym się nie odezwała.Skapnie się, że coś nie tak. Albo jak jesteś niecierpliwa i się wkurzasz to napisz mu jakoś subtelnie smsa tak żeby zrozumiał podtekst i się nie odzywaj jakiś czas.Jak mu zależy to trochę się pobije tam z myślami i już nie będzie się tak wyśmienicie bawił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×