Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niepewnaaaaaaaaaaa

czy warto zapomniec???

Polecane posty

Gość niepewnaaaaaaaaaaa

witam dziewczyny, chce opowidziec wam moja historie i prosze o rade warto zaczac od tego ze od zawsze brakowalo mi miłosci, moi rodzice umarli gdy bylam mala dziewczynka mieszkalam z dziadkami gdzie oni nie mogli na mnie patrzec traktowali mnie jak smiecia, byłam samota, bezbronna ale te lata zycia w piekle wykształciły moj charakter stalam sie silna nizalezna młoda kobieta. Pewnego dnia poznalam chlopaka-ideal okazywal mi tyle miłosci czułosci, mowlismy sobie wszystko, swietnie man sie rozmawialo itp, był jednak problem- zazdrosc. On chcial mnie odciac od wszystkich znajomysch, nie moge chodzic tu i tam bo kogos poznam, nie moge miec kolezanki bo powinnam spedzac czas tylko z nim. z poczatku to było w niewielkim stopniu i oczywiscie sie buntowalam, pokazywalam ze i tak ze mna nie wygra i ze ja jestem silniejsza, doprowadzalam go do łez, raniłam slowami a on i tak byl przy mnie. Po pewnym czasie on chcial zabronic mi wszystkiego, bo w jego mniemaniu jestem zbyt atrakcyjna jak dla niego i poznam kogos przytojniejszego bogatszego itp ale ja w ogole nie myslalam takimi kategoriami..chcialam byc z nim wspanialym facetem ktorego naprawde kochalaam/kocham..dotego nigdy nie dawlaam mu powodow do zazdrosci z zadnymi facetami nie roamawialam byle tylko mi wierzyl ze jestem mu wierna. Pare razy nie wytzrymalan i zrywalam, on zawsze dzwonil obiecywal ze sie zmieni ze mnie kocha bardzo i zebym wrocila a ja sie godzilam. Zauwazyl ze ja duzo dagam a malo robie, wyczul ze nie moge bez niego funkcjonowac wtedy On sie zmienil w druga strone. Wyczuł moje słabe punkty, ze nie potrafie byc sama ze za bardzo potrzebuje czułosci i bliskosci i zaczal to wykorzystywac. Zaczal krzyczec na mnie bez powodu, mowic ze juz mu tak nie zalezy tak jak kiedys, ze jestem okropna dziewczyna a ja plakalam i marzylam tylko o tym by mnie przeprosil i przytulil. Z czułego faceta zmienil sie w despotycznego nieczułego tyrana ktory nie chcial mi w niczym pomagac, kontrolowal kazdy moj krok. Ostatanio to po klotni on powiedzial mi zegnaj a ja w glebi serca sie ucieszylam bo nie chcialam funkcjowac w takimk chorym zwiazku. Boje sie tylko jak on zadzwoni ze znowu sie złamie a pozatym nie moge zniesc mysli ze on by mogl byc z inna kobieta a ja samotna.. Mam dopiero 20 lat , cale zycie przed soba ale nie wiem czy jestem na tyle silna.. Kolezanki zapropowaly mi wakacje ale wiem ze jak pojade on mnie znienawidzi i zacznie robic na złosc, ale moze to znak ze moge odmienic swoje zycie??? ps. w tym chorym ukladzie trwam 2 lata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja przez to tez przeszłam
hej miałam podobnie byłam z facetem okponad roku..ciagle mnie kontrolował..nie moglam miec znajomych bo z nim tylko moglam spedzac czas..bez nieo ne mogłam nigdzie isc..był cholernie zazdrosny..wkoncu tego nie wytrzymywałam i zerwałam..po poł roku samotnosci wrocilosmy do siebie ale i tak sie miedzy nami nie układa...wrocilam go bo kocham ale to nie jest ten facet..moja rada jedz z kolezankami na wakacje..dasz sobie rade..uwiesz mi nie ma ludzi nie zastapionych..na poczatku bedzie bardzo ciezko ale dasz rade..facet nie zasługuje na ciebie..wykorzystywał to ze jestes sama i potrzebujesz bliskosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepewnaaaaaaaaaaa
dzieki za te słowa ale to takie trudne, czuje sie bardzo samotna. Koleznki mnie nie zostawiły pomagaja mi ale to nie to samo. Ja wiem ze to nie prawdziwa zdrowa relacja tylko przyzwyczajenie, uzaleznienie, i wielka potrzeba czulosci Ja zawsze do niego wracalam bo on taki dobry tak mnie bardzo kocha ale tearz tego nie ma, wiem ze jemu juz tak nie zalezy . a dlaczego Ty zdecydowalas sie wrocic?? Sadzisz ze juz nukogo nie pokochasz, ze to ten jedyny??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość truskaweczka123085
Witam, doskonale znam sytuację, w jakiej się znalazłaś z autopsji... Tyle, że ja dzięki mamie i pomocy dziewczyn na kafeterii nie dałam się i zerwałam z kolesiem po półtora miesiąca! Był listopad - miesiąc w którym wielu ludzi dopada depresja, a przynajmniej zły humor. Wtedy pojawił się ON> i mówił: "nie martw się, będzie dobrze". Byl miły, czuły, często do mnie pisał. Potem mnie pocałowal, dalej pocieszał, był "podporą". Ogólnie świetnie całował. A ja tak bardzo nie chciałam być sama. Potem zaczęły się pretensje, że nie odpisałam na sms-a. Potem że nie było mnie w szkole (to była ostatnia klasa liceum) i nie powiadomiłam go wcześniej, że mam zamiar nie przyjść. Aż w końcu zabronił mi iść na osiemnastkę przyjaciela od zawsze... Zaczął symulować problemy zdrowotne, tylko zebym nie poszła na tą imprezę (że niby kogoś poznam i zostawię go dla przystojnego blondyna). Po tej imprezie (na której i tak nikogo nie poznałam;)) stwierdziłam, że nie mam ochoty być kontrolowana... Zerwałam z nim (wcześniej próbowałam 2 razy, ale groził mi że się zabije). Chciał przyjaźni (ostatecznie się nie zabił;P). Ale twierdził, że dla przyjaciół też trzeba poświecac czas. Krótko mówiąc chciał być dla mnie dalej toksyczny... Pamiętaj, Twoje szczęście jest tu najważniejsze!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja przez to tez przeszłam
wrociłam do niego bo myslalam ze go kocham a to uczucie maleje..zmienil sie..juz mam własne zycie i nie jest tak zazdrosny..ale czuje ze to nie ten i jak nie polepszy sie w moim zwiazku to bede musiała sie z nim rozstac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepewnaaaaaaaaaaa
Ja w zyciu przeszlam naprawde ciezkie chwile, ale dzieki temu wiem ze dam rade, ze on mnie nie złamie. Problem w tm ze nie potrafie podjac ostatecznej decyzji, ze koniec a ja zaczynam nowe zycie Kazdy mi mowi zebym odeszla, ze to dziala na nas destrukcyjnie Pan X nie potrafil zaakceptowac MNIE!!!! ze jestem towarzyska, otwarta, szalona ale nigdy bym nie zdradzila i skrzywdzila naprawde nie wiem jzu co mam robic:(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepewnaaaaaaaaaaa
A macie jakies inne problemy, czy tylko zazdrosc?? Zycze Ci szczescia z tym albo innym partnerem:P Musi bys dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja przez to tez przeszłam
moze postaw mu warunek zmieni sie i bedzie z toba a jak nie to koniec bbedzie z wami..ciezko przychodzi zerwanie z facetem ale pozniej poczujesz ze to jest dobra decyzja..ja tak miałam jak zerwałam..zaczełam spotykac sie z ludzmi.chodzic na imprzey.poprostu lubie przebywac z ludzmi a jak on byl o mnie tak zazdrosny ze tego nie miałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja przez to tez przeszłam
ja mam tez taki problem bo sie wstydze mojego chłopaka wygladu..na poczatku zwiazku tak nie było...czasem nawet wstydze sie isc do znajomych z nim..poprostu mi sie nie podoba jego wyglad ale jest super człowiekiem..moze wam wydac sie dziwne ale tak jest..i nie wiem co z tym zrobic...chyba go naprawde nie kocham

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepewnaaaaaaaaaaa
Stawialm go jzu w takiej sytacji albi sie zmienisz albo odchodze i faktycznie zmienil sie na 2 miesiacea pozniej jeszcze gorsze pieklo...ehh szkoda pisac o tym . Moj blad zebylam niekonsekwentna ale naparwde mi zalezalo. Do tego bylam u wrozki i ona powiedziala mi ze z nim nie bede, ze zaznam szczecia przy kims innym i ze bede miala propozycje jechac za granice i zebym sie nie zastanawiala a przed wczoraj telefon czy jade na wakacje:):)a ja nie jestem pewna na 100. Co najsmieszniejsze bylam jeszce z tym partneremn i to co nagadala mi ta wrozka wielkim absurdem. Oczywiscie nie podejmuje decyzje ze wzgledu na ta sytacje ale mialam wiele znakow zeby to zakonczyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepewnaaaaaaaaaaa
Nie chce nikogo osadzac, ale z tego co piszesz to faktycznie nie jest miłosc... mozliwe ze sie myle. A miedzy wami jest az taki wielki kontrast ze sie go wstydzisz?? Bo wiesz jesli tak to on ma powody do zazdrosci, bo czuje sie niedowartosciowany, ze jestes od niego lepsza, ze zasługujesz na kogos innego Ja przerabialam to samo....z ta roznica ze moj ex jhest atrakcyjnym facetem aczkolwiek z bardzo niska samoocena

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×