Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość córka nie-marnotrawna

Ojciec odszedł, mama lat 62 - zapije się na śmierć ...

Polecane posty

Gość córka nie-marnotrawna

Witam! Nie wiem do kogo zgłosić się po pomoc... Moi rodzice przezyli ze sobą ponad 30 lat, w wielkiej miłości i totalnym oddaniu sobie. Mama wyjeżdża do Niemiec do pracy. W tym czasie tato ZAKOCHAŁ się, zabrał dupę w troki i zaczął układać sobie życie z inną kobietą. Ponoć przestał pić (oboje alkoholicy). Odszedł bez słowa, uciekł jka tchórz i złodziej nie mając odwagi na stawienia czoła sytuacji... Mam została sama, z walącym się dachem na głowę, maleńką emeryturką, bez przyjaciół, na totalnym odludziu. Jest w stanie krytycznym - jej życie przekształciło się w wegetację alkoholową. Ma dni, że pije 24/dobę, leży w łóżku - pije, zasypia, budzi się i pije, zasypia...i tak cłymi dniami. Nie ma z nią żadnego kontaktu. stwierdziła, że przegrała swoje życie. Pojechałam do niej z dziećmi, by poczuła się potrzebna, kochana. Niestety, chwilę było dobrze...a potem znów wróciła do swojego "trybu życia' Brak mi już sił i pomysłów, tyle rozmawiałyśmy, obiecała postarać się nie pić, znaleść w sobie siły..dziękowała, że jestem z nią. Tylko, że ja jestem a ona wyłączona zupełnie na bodźce z zewnątrz. chce mi się wyć do księżyca, ta wspaniała kobieta zamieniła się we wrak człowieka. Boję się, że się zapije na śmierć...sprawia wrażenie jakby tego właśnie chciała. Ojciec to był jej cały świat Pomóżcie, co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fghfh
sądząc po wieku twojej mamy ty tez za młoda nie jestes... wiec powinnas miec juz na tyle rozumu ze w zyciu tak bywa... zachowujesz sie jak dzieciak co sobie nie potrafi poradzic... chyba masz juz swoje zycie i ci oboje rodziców na kanapie nie sa chyba potrzebni do szczescia co młodemu człowiekowi??? puknij sie histeryco....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hfghgh
a myslałam ze to ty sie zapijesz na smierc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Autorko dobrze Ci życzę
i dlatego radzę - szukaj pomocy, ale nie na tym forum. Ewentualnie podłącz się pod jakiś istniejący topik,zakładanie nowego, jeszcze w wakacje, kiedy dzieci znudzone siedzą przy komputerach, nie pomoże Ci. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jestes Dobra córka
Mama jednak ma Sukces Ciebie Bo Bardzo Dobrze Cie wychowała Nie mam rady na tą sytuacje bo taki ogrom cierpienia ma prawo przytłoczyc ale wiesz moze na początek zaprowadzic mame do jakiegoś psychoterapeuty zapisac na jakieś zajecia np nauka obsługo komputera czy taniec latynoski zeby tylko odpedzic mysli żeby chodz troche zmniejszyc ból walcz o mame

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaprowadź ją do psychologa
albo nawet psychiatry. depresja leczona alkoholem to poważny problem. może nawet trafi do szpitala na odwyk. to jedyny sposób w jak możesz jej pomóc na tym etapie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fffffffffr
" chyba masz juz swoje zycie i ci oboje rodziców na kanapie nie sa chyba potrzebni do szczescia co młodemu człowiekowi??? puknij sie histeryco " co za wredna wypowiedź. co jest złegow martwieniu się o zdrowie swojej matki?>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taktakjuz
Poszukaj w okolicy szpitala odwykowego,skierowanie od lekarza rodzinnego,nie ma z tym problemow,no i pozostaje pzrekonać mame,zeby tam pojechala,to jedyny sposob,ale ona tez musi chciec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dina20
pomoc pomoc....mama nie moze byc sama,kobieta jesli pije ,to jest bardzo wazny problem ,trudno wyleczyc zadne tance,lekarz potrzebny natychmiast,zalezy ,jesli pije latami ,to dopiero jest problem tylko na odwyk aa,i to szybko i ktos musi,byc z ta kobieta ,bo wizyty,nic nie pomoga dorazne,corko dzialaj szybko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość deees
natychmiastowy odwyk na zamknietym oddziale bo ona może się zapić na internecie jest kilka czatów dla alkoholików wejdź tam zasięgnij rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość córka nie-marnotrawna
Mama jest instruktorką tańca, komputer ma w małym paluszku... to naprawdę kobieta wszechstronnie uzdolniona. W swoim życiu robiła już chyba wszystko, realizowała swoje marzenia, pracowała z gwiazdami sceny, estrady....tak na marginesie. I nie wiem czy cokolwiek jest ją w stanie zainteresować i odpędzić od złych myśli. Pech chciał, że dla ojca zrezygnowała powoli ze wszystkiego, popaliła kontakty, pozrywała więzi z przyjaciółmi. Teraz jest sama, na ojca życzenie. Ona nie chce żyć, twierdzi, że jest jak na diabelskim młynie-raz góra, raz dół. Dla niej zrezygnowałam ze swojego życia, spakowałam się w 10 min...by tylko być przy niej, by choć widziała mnie krzątającą się po swoim domu, by dzieci co rano wieszały jej się na szyi pełne miłości, by choć piesek spał na jej łózku. Takie mi się to proste wydawało. Wpadnę i postawię ją na równe nogi. Ale będac tam już miesiąc zaczęłam zauważać, że brak mi pomysłów. Myślałam oczywiście o odwyku, psychoterapii...tylko wydaje mi się, że ona sama musi dojść do wniosku, że potrzebuje pomocy, że chce walczyć. W innym wypadku wszelkie starania nie mają sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość córka nie-marnotrawna
fghfh -> wiesz, nie chciałabym by moje potomstwo miało takie podejście do życia jak Ty. A co, niech matka chleje, zdycha a ja mam to w głębokim poważaniu. przerażające

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ufa duffa
ona jeśli jest alkoholiczką to : jest uzależniona chemicznie od alko ale i psychicznie oraz emocjonalnie. to zaklęty krąg uzależnienia. ona nie ma kontroli ile wypije. oczywiście jej chęć i zgoda jest ważna. są jednak przypadki gdy osoby z rodziny doprowadzają do ubeswłasnowolnienia takiej osoby i wtedy odwyk jest przymusowy. może uda ci się spowodować 1 dzień trzeźwości u niej i zaprowadzić ja na AA na początek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość córka nie-marnotrawna
Tam, gdzie mieszka mama, w małym miasteczku jest AA. Tam wszyscy się znają, sądzę że byłoby to dla niej ogrome upokorzenie... Można dalej, do innego miasta. Trzebaby było ją wozić. Mnie tam nie będzie, muszę być u siebie - praca, szkoła dzieci. Mama chce w połowie sierpnia znów jechać do Niemiec, do pracy. gdyby nawet oddział zamknięty to na dłużej...a jej praca/ Musi z czegoś żyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rwwr
jeśli chodzi o ratowanie życia to: co powiedzą sąsiedzi nie ma znaczenia praca tez nie ma znaczenia co jej po tym wszystkim jeśli sie zapije na śmierc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 62 lata62 lata62 lata
62 lata - a moze ona sie konserwuje zeby jej robale w piachu nie wszamaly a ty zaraz dramatyzujesz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfrr
" 62 lata62 lata62 lata 62 lata - a moze ona sie konserwuje zeby jej robale w piachu nie wszamaly a ty zaraz dramatyzujesz " obyś kurwo zajebana zdechł w meczarniach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
VDlPsO7ZVhEjdhRn6qi3A2Gs

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×