Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jak sobie z tym poradzic

fobia spoleczna

Polecane posty

Gość jak sobie z tym poradzic

prosze tylko o powazne wypowiedzi, bo ja juz nie daje sobie rady sama ze soba... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość totolotek
wejdź na to forum www.phobiasocialis.fora.pl To forum poświecone fobii i poczytaj, tu nie uzyskasz odpowiedzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość walczę z tym
Mam podobny problem, ale staram się jakoś z tym żyć, przełamywać się powoli do życia. Czasem zastanawiam się czy ludzie dziwnie się na mnie nie patrzą it, czasem boje się odezwać. Staram się jednak brać życie za rogi, nawet jeśli w środku drżę ze strachu to staram się udawać, że wszystko jest ok, robić dobrą minę do złej gry. zauważyłam, że moje problemy znikają gdy jestem w znajomym towarzystwie, przy obcych zaś jestem wyciszona i taka wystraszona ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsddf
wydaje mi sie ze przegrałas zycie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsero 27 lat
też mam fobie spoleczna i przez nią nigdy nie miałem dziewczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zbychunnnn
Levviatan -za spostrzezenie 10/10

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość walczę z tym
o ja chyba nie mam aż tak zaawansowanej fobii społecznej, ale jestem troszkę taka wycofana do środka.... bardziej skierowana na swoje wnętrze niż otaczający świat. Tak jak napisałam staram się z tym walczyć. Żyję normalnie, studiuję, teraz szukam pracy (mam wakacje), chodzę po różnych firmach, zostawiam CV, obdzwaniam ogłoszenia, niedługo zaczynam pracę :) moim zdaniem najważniejsze to wychodzić naprzeciw trudnościom i tak jak napisał Levviatan... konfrontować konfrontować itd.. Warto też udawać, że czujemy się dobrze, bo może być tak, że uda nam się wmówić sobie, że tak jest naprawdę. Wierzę w siłę sugestii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak sobie z tym poradzic
dziekuje bardzo za linka napewno poczytam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja fobia nie bylaby
taka straszna gdyby nie trzesace sie rece w niektorych sytuacjach. po prostu dilerka mnie ogarnia. gdyby nie to to nie byloby ze mna tak zle. zaczynam terapie richardsa. to jest taka autoterapia. nie mam niestety mozliwosci skorzystania z pomocy jakiegos terapeuty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fsddf
ja mam dosc zaawansowana , bo nie wychodze na dwor , siedze caly czas w domu , nie odbieram telefonow ani nigdy gdy ktos puka do drzwi , nawet na zakupy niechetnie chodze .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak sobie z tym poradzic
ja zawsze bylam osoba nie smiala... probowalam nawet z tym "walczyc" tak na sile byc normalna... ale teraz wszystko wymknelo mi sie z pod kontroli, moze wlasnie przez to udawanie tej odwaznej i pewnej siebie osoby... nie wiem, ale juz nie daje rady...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak sobie z tym poradzic
moja fobia ===> mi takze trzesa sie strasznie rece...a o tej terapii richardsa bede musiala poczytaj, zaraz cos wynajde... moje zycie ostatnio zmienilo sie w koszmar, a gdy sobie to uswiadomilam to wydaje mi sie ze jeszcze bardziej sie w tym pograzam, przez to nie moge znalezc pracy bo po prostu boje sie isc na rozmowe kwalifijkacyjna, paralizuje mnie strach przed samym wejsciem... nie wiem, moze psycholog by mi pomogl? ale jak ja bym tam weszla? pewnie bym uciekla ze strachu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uupppppppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uuupppppppp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pathetic
tez mam z tym problem i nie wiem jak z tego wyjsc bo ogranicza mnie lek i ciagle jestem w błednym kole.. ale jak widac nie jestesmy sami z ta przypadłoscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnie dobijaja trzesace
sie rece i cale cialo w niektorych sytuacjach spolecznych. normalnie masakra :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pathetic
a mnie dzwonienie albo zaltwianie spraw urzedowych, poznawanie nowych osob, niezreczna cisza itd.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a jaka jest różnicaaaaaaaa
a u mnie raz lepiej, raz gorzej. Masakra była po pewnych lekach, które mi to gówno zaostrzyły. Nie wiem, to chyba były jakieś ataki paniki, zwłaszcza jak znalazłam się w tłumie. Obraz zaczynał mi się "bujać", nogi miałam jak z waty, szłam po ulicy a czułam się jakbym wędrowała w jakiejś siatce zabezpieczającej jak mają w cyrku. Serce zaczynało mi walić tak mocno, że je słyszałam. Totalnie irracjonalny lęk. Jedna część mnie jakaś wystrachana była, a druga zastanawiała się o co chodzi i próbowała przywołać tę pierwszą do porządku. Oj, to były wstrętne czasy. Teraz jest nieco lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dramat co zrobic
Ja sobie nie wyobrażam telefonować gdzieś w obecności innych osób. Zacznę pracę i .... co wtedy? Ja NIGDY jeszcze tak nie zrobiłam, bardzo się boję... Słowo daje, balabym sie ze w pracy musialabym wykonac telefonowac w obecnosci innych pracownikow- daje 100 % ze zadzwonilabym po 5 minutach (jakby dobrze poszlo) a przedtem bym dyszala z przerazenia. To nie jest zart! Moj lęk jest az tak silny... No i co tu zrobić?? Wątpię, żeby jakiekolwiek leki działaly na fobie telefonowania- to jest bardzo specyficzny lęk... Leczył ktoś z Was lęk przed telefonowaniem??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja mam lek przed np
podawaniem ludziom kawy w filizankach strasznie sie wtedy trzese a niestety musze to w pracy robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dramat co zrobic
A inni widzą to, że się wtedy trzęsiesz? Mówią Ci coś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja mam lek przed np
nie mowia bo co niby maja mowic ale widac to bardzo mocno niestety. ale zamierzam sie nie poddawac i zmieniac swoje myslenie bo mysle ze tylko to mi moze pomoc . leki na pewno pomagaja tylko na chwile maskuja problem ale nie zmieniaja myslenia a zeby bylo lepiej trzeba przeprogramowac swoj mozg. moze do 50tki mi sie uda to osiagnac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak sobie z tym poradzic
no widze, ze jest duzo takich osob... heh... to co piszecie to jakbym patrzala na siebie z boku, ale zauwazylam ostatnio ze jak mam cos zrobic, to nie moge o tym myslec i MUSZE zrobic to koniecznie od razu... bo im dluzej sie zastanawiam tym bardziej nasila sie strach... ostatnio az sie poplakalam... kurcze, szkoda ze tak bardzo rzadko udaje mi sie "nie myslec".... :( moze kiedys nad tym zapanuje... ale bez pomocy chyba sie to nie uda... :( ciekawe skad to cholerstwo sie wzielo? kiedys taka nie bylam :( a Wy macie to od zawsze? czy w jakims momencie w zyciu sie to nasililo lub pojawilo? pozdrawiam wszystkich... trzymam kciuki ze wkoncu kiedys uda sie nam przezwyciezyc ten cholerny strach i zapanujemy calkowicie nad naszym zyciem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mam to dziadostwo
a najgorsze jest to trzesienie sie. chyba jedynie to mnie ogranicza w zyciu. czy wogole jest jakies lekarstwo na te trzesawki niektorych sytuacjach spolecznych? wyleczyl sie ktos z tego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość upupupupupupup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×