Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dygający

LOT Samolotem

Polecane posty

Gość dygający

moze to dziwne a może i nie , ale za tydzień mam lot samolotem do Kanady nadmieniam ze pierwszy raz lecę i sie cholernie dygam :( co mam zrobic by to przezwyciezyc w sobie , mam mysli że samolot spadnie i bede uczestniczył w katastrofie . co wy zrobiliscie by sie nie bać ? prosze o normalne wypowiedzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dygający
no nikt nie leciał samolotem :O ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wałkoń
nastaw sięże jedziesz PKSem z Ostrołęki do Łomży tyle że z nieco lepszymi warunkami i bez bydła dookoła trzęsie mniej niż na poslkich drogach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hahahaha, ja się nie boję latać. Przed lotem pije zawsze coca colę, żeby w razie czego mi się w żołądku nie przewracało przy starcie. Jak się boisz latać, to walnij sobie setkę przed lotem, tylko nie za dużo :P Samoloty są najbezpieczniejszą formą podróżowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Albo się nie boisz, albo boisz. Nie ma na to rady. Do 1 czerwca w zasadzie mało się bałam, ale jak piloci w TV zaczęli opowiadać jakie te turbulencje mogą być groźne, to postanowiłam, że na następny lot biorę środki uspokajające!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dygający
łątwo sie mowi zeby sie nastawic gorzej zrobic:( ja wypije połowke wódki wtedy bedzie najlepsze rozwiazanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dygający
Sick Of It All i chyba tak zrobie :) dzieki za podpowiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie mówie zeby sie najebał bo go rzeczywiście nie wpuszcza, ale 2, góra 3 browary na rozluźnienie plus jakaś intensywnie pachnąca guma żeby nikt sie nie skapnął:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mnie także czeka lot samolotem i to jutro,ale nie nakręcam się .Spokój i tylko spokój może uratować w każdej sytuacji:) Panika i strach to najgorsi doradcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chlej przed, bo cie nie wpuszcza :P nachlej sie w srodku :P ale wez se soba sporo kasy :P to dlugi lot i moze ci sie nudzic, wiec wez sobie jakies ksiazki, czy cos do czytania, czy cos co ci umili czas :P lbo tabletki nasenne, czy jakies na uspokojenie, zeby sie lekko spalo :) a moze jak sie denerwujesz to duzo jesz? wez jakies smakolyki :) chyba, ze nalezysz do tych, co sraja jak sie boja, to radze nie jesc za duzo :P powodzenia nie jest tak zle, tez sie balam za pierwszym razem w samolocie nawet nie czulam, ze lecialam, to tak jak w stojacyh autokarze :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może wychyl pare browarów przed lotem -jeśli Ty tak robisz,to Twoja sprawa,ale doradzanie innym takich rozwiązań jest,delikatnie pisząc,mało odpowiedzialne a w samolocie także trzeba pić z głową,bo niektórych alkohol usypia,innym po nim mocno odbija

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem ci takkk
kiedyś dawno temu (kiedy was jeszcze na świecie nie było) latałam i jakoś nie zastanawiałam się nad tym, co prawda najczęściej ze znajomymi, kolegami z pracy, i tak 10 x, 20 x 30 x... - nie myślałam o tym, sama, w ciąży...aż wreszcie urodziłam dziecko...i zaczęłam się bać...zrodził się jakiś inny rodzaj odpowiedzialności...teraz latamy razem i.... tak! zawsze na lotnisku kupuję sobie "coś dobrego" i smacznego i...walnę zaraz na "dzień dobry" jedną lufkę, drugą, a potem sączę "dla podtrzymania" luzu...i jest git! na dalekich trasach i obcych liniach częstują czym chcesz więc nie musisz o to dbać, żeby mieć ze sobą.. moim zdaniem to jedyna metoda - a boi się każdy, wierz mi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja np. nie czytam i nie śledzę wiadomości o katastrofach lotniczych. Robię to całkiem świadomie i nie chcę wiedzieć żadnych szczegółów.Kiedyś coś tam poczytałam przed lotem i już wyobraźnia zaczęła mi pracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MDFLGJD
a ile moze wazyc bagaz? i podreczny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jasa
Witam, Ja tez nie lubię latać, ale nie dlatego,że się boję że spadnę (samolot to najbezpieczniejszy środek przemieszczania się). wieksze szanse na katastrofe masz jadac autem niz podczas lotu. Nie lubie latać bo to nic przyjemnego, tak samo jak nie lubię jezdzić autobusem... Pozatym przy starcie i lądowaniu polecam ssać landrynkę lub żuć gumę do żucia bo przy zmianie ciśnienia uszy się zatykają i czasem bolą. I może postaraj się przespać całą drogę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem ci takkk
nie będę opisywać szczegółów znanych załodze...żeby nie denerwować autorki.... nie należy wyobrażać sobie tylko zrobić wszystko, żeby sobie...nie wyobrażać - metodę podałam przecież człowiek musi się jakoś przemieszczać - w przeciwnym razie ludzie spędziliby całe życie siedząc przed telewizorem bojąc się... PO ŚWIECIE TRZEBA LATAĆ - to największa przyjemność a "pekaesem" się nie da :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niby tak
teoretycznie prawda, ze najbezpieczniejsza forma podrzy to lot samolotem, tyle ze jak juz jest katastrofa to koniec - zero szans na przezycie:/ dlatego tez sie cholernie boje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem ci takkk
"samolot to najbezpieczniejszy środek lokomocji"....statystycznie.... ale jak nim lecisz zwłaszcza nad oceanem - tooooo mizerne to pocieszenie - zwłaszcza jak się nie "znieczulisz"... moja metoda - sprawdzona wielokrotnie i działa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×