Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość primaveraaaaaa

ślub a jego siostra- poważny problem

Polecane posty

Gość primaveraaaaaa

wkrótce odbędzie się nasze wesele i niestety od samego początku mam duży problem. Otóż siostra mojego chłopaka.. Zaczęło się od tego że wtrącała się w nasz związek gdyż uważała że to jej brat i ma prawo wiedzieć co i jak w naszym związku. Ja sobie na to nie pozwalałam i powiedziałam jej to. Z tego powstała awantura i usłyszałam wiele niemiłych słów. Nie mam w zwyczaju przeklinać i tego nie robiłam w przeciwieństwie do niej, ale nie powiem.. takiej kłótni z nikim nie miałam. Po tej akcji niby zakopałyśmy toporki ale już wtedy czułam do niej niechęć. Jakiś czas później znowu wpakowała się w nasze życie z buciorami, ale to pełna parą. I kolejna awantura. Od tego czasu ewidentnie jej bardzo nie lubię, samo przebywanie w jej obecności jest dla mnie męczące. I teraz mam problem. Zbliża się ślub i jak ja mam ją znieść na moim ślubie? W dniu w którym powinnam być szczęśliwa będę ciągle stresować się i myśleć o niej. Z drugiej strony nie moge jej nie zaprosić no bo jak..? To jego siostra. Nie chce tej osoby na naszym ślubie, boję się że znowu z czymś wyskoczy i wszystko zniszczy. Co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedyne co możesz zrobic
to nie przejmować się i unikać kontaktu z nią na ślubie i weselu. Bo sama wiesz, że to najbliższa rodzina Twojego przyszłego męża, nie możesz jej po prostu nie zaprosić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
słuchaj a twój facet to nie ma gęby, uwazam ze to nie ty powinnas jej tlumaczyc i się z nią kłócic zeby sie nie wtrącala tylko wlasnie on no zaprosic musicie bo to siostra ale przeciez na tym weselu bedzie pewnie jeszcze masa innych ludzi, poprostu baw sie i o niej nei mysl usadz gdzies z dala tak by nie byla w zasiegu twego wzroku i juz hehhe a nei probowala sie wkrecic na swiadkową???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość primaveraaaaaa
Powiedzmy że ona zawsze wybierała taki moment że nie było mojego mężczyzny przy mnie i mnie atakowała, owszem gdy on się dowiedział to rozmawiał z nią o tym ale jak widać nic nie dało bo znowu robiła swoje. Na szczęście na świadkowa nie miała kiedy bo dowiedziała się po fakcie kto nią został. Mimo wszystko obawiam się że ona tak łatwo nie odpuści, już się od jego mamy dowiedziałam że M. cieszy się że być może wkrótce zostanie mamą chrzestną. U nich sytuacja jest taka że z rodziny nie byłoby kogo wybrać na rodzica chrzestnego poza nią(mają małą rodzinę) a jak wybierzemy na rodziców chrzestnych kogoś z mojej rodziny to będzie wielkie halo i jeszcze mi brakuje żebym kłóciła się z jego mamą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a skad wiesz
ze bedzie "wielkie halo"? ustal z mezem, ze z jego strony bedziecie miec OJCA CHRZESTNEGO, a z Twojej matke chrzestna i nie daj sobie wejsc na glowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem że
sytuacja nie jest zbyt fajna, ale to w końcu wasze życie, nie pozwól na to żeby od samego początku ktoś rządził w waszym związku. Wiem co mówie bo sama to przerabiałam, również z siostrą mojego męża, gdzie po ślubie zamieszkałam w jego domu, razem z nią. Strasznie się męczyłam, ale postanowiłam sobie, że nie dam nikomu wchodzić z buciorami do swojego życia, ciężko było, oczywiście teściowa również dawała mi do zrozumienia że źle traktuję jej córkę a ona chce dla mnie przeciez dobrze. Ważne jest własnie by mieć wsparcie męża. A co do dziecka to wcale nawet nie brałam jej pod uwagę żeby została chrzestna, postawiłam na swoim, nie obyło się bez zgrzytów, ale teraz mam święty spokoj;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość primaveraaaaaa
jak mówiłam z jego strony rodzina jest mała i praktycznie jeśli postanowimy że ojcem chrzestnym zostanie ktoś z jego strony to chyba może nim być jego tato... który ma jakieś 50pare lat. Co do pytania czy na slubie będziemy my i jego siostra: ślub będzie skromną uroczystością- obiad, kawa i ciacho i jakaś zimna płyta. Ok 30 osób. Nasz wybór. gdyby nie nacisk ze strony rodziny to ślub odbyłby się w Wenecji tak jak chcieliśmy i tylko we dwoje. A więc chcąc nie chcąc będę miała jego siostrę gdzieś z boku bo wszyscy będziemy przy jednym stole..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tsh
A Ty sama nie mozesz troche odpuścić?? Mam wrażenie,że bardziej skupiasz się na siostrze swojego M niż trzeba. Z każdego twojego zdania bije niechęć do niej.Trochę tolerancji dobrej woli nikomu nie zaszkodziło. Twoje podejscie może popsuć stosunki w przyszłej rodzinie, pamietaj,że to Ty do niej wchodzisz jako obca i szkoda zmarnować tę szansę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość primaveraaaaaa
jakbyś usłyszała że jesteś "niewarta uwagi gówniarą odbierającą jej brata" i "dz*wką" to tez byś myślała dożo czy chcesz taka osobę na swoim ślubie.. ( z tego co wiem poprzednia dziewczyna mojego faceta była traktowana i nazywana podobnie)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×