Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

mariolka.0

Czy poniosę konsekwencje....?

Polecane posty

Nie zawierając umowy najmu właścicielka wynajmująca mi mieszkanie nie wywiązała się z umowy, więc jej nie zapłaciłam za 2m-ce i na jej życzenie opuściłam lokal .Straszy mnie teraz ,że zostanę potraktowana jak złodziej i oszust. Wkurza mnie to, że człowiek jak jest uczciwy i rzetelny to dostaje po dupie, a potem chce się odgryźć to go straszą policją.Czy za to odpowiem ??? Kafe pomocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bdvcjdmksnv
nie ma umowy nie ma podstaw do zarzutow, spoko wyluzuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość obie jestescie siebie warte

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1234567....
nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale skoro nie spisałaś z właścicielką umowy na piśmie i nie widniejesz nigdzie jako wynajmująca mieszkanie a było to tzw z rączki do rączki to w zasadzie właścicielka nie ma żadnego dowodu na to że tak w ogóle mieszkałaś wiec na jakiej podstawie udowodni że wynajmowałaś ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ma umowy to moze Cie cmoknac w tylek, nie zaplacila podatku za wynajem wiec tymbardziej nie pada Cie na policje bo siebie pograzy :) spokojnie. Mozesz przyblizyc problem co znaczy nie wywiazala sie z umowy? tez kiedys mialam taka wlascicielke, na szczescie juz przeszlosc, stara prukwa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic Ci nie zrobi
a Ty ja postrasz skarbówka :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oszukiwała mnie ,że woda będzie tylko po to bym dalej jej płaciła za najem, na moje ciągłe pytania o to kiedy znów zaczniemy żyć jak ludzie mając dosyć kazał opuścić mieszkanie, więc opuściłam tyle że nie dostała kasy , a teraz straszy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pojoih nhu u o
nie ma z toba zadnej umowy wiec raczej nie udowodni ze wynajmowala ci mieszkanie,poza tym nie placac do spoldzielni zaszkodzila...sama sobie,bo ma teraz dlug

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spokojnie, nie dosc ze Ciebie oszukala to jeszcze sama sobie dlugu narobila, bardzo dobrze zrobilas i nie martw sie, dokladnie poskarz ją skarbowka i wtedy sie zamknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akurat administrację spółdzielni mam po swojej stronie i wiem że w razie czego się za mną wstawi.Tylko nie chcę tego w razie czego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziękuje Wam bardzo ,zawsze to jakoś lżej na sercu się robi. Jak bym chciałą to mogłabym jej nieźle narobić bigosu, ale ona to typowa bazarówa z paierem prawnika w ręku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez dodatków
Ona twierdzi, że nie zapłaciłaś, a Ty twierdź, że i owszem, a to ona Cię okradła, bo nie zwróciła dwumiesięcznej kaucji :p Tak czy inaczej jest na przegranej pozycji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prymitywne chamy
brzydze sie was , ja pierdole jak tak mozna ???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dassdads33232
ludzie sa porabani, zwlaszcza ci starsi; kiedys w czasach studiow dziadek jakis zaczepil nas, ze ma pokoj do wynajecia, ale myc nie mozna sie u niego; jak co to trzeba isc do akademika

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakby autorka tematu na mnie
trafiła miałaby pozamiatne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwne....
Hola, hola...zaraz, zaraz. Jeżeli właścicielka stosuje się do zasad wynajmu, to oczywiście może znależć świadków i udowodnić ci, że faktycznie tam mieszkałaś. Jednak sama nie wywiązała sie z umowy (słownej), zrywając ją i niedopełniła formalności prawnych, poniekąd sama jest sobie winna. W razie czego, także powinna ponieść konsekwencje, skoro od ciebie wymaga rzetelności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sennfminkren
Nie zawierając umowy najmu właścicielka wynajmująca mi mieszkanie nie wywiązała się z umowy (...) - ten fragment mnie zabil :) noo potrzebowalam chwili, zeby zakminic, co poeta mial na mysli... Co do konsekwencji. Raczej powinno sie skonczyc na grozbach wlascicielki. Jesli jednak bylaby ona wybitnie nastawiona na utrudnienie wam zycia, moglaby to zrobic, z tym, ze sama by sobie tez nabruzdzila. Hipotetycznie moglaby podac was do sadu, poniewaz umowa, jako taka, byla, z tym, ze pewnie nie na pismie. Umowa ustna, chociaz trudna do udowodnienia, jest wiazaca. Bo nie sadze, ze wlascicielka dala wam klucze bez slowa i wogole nie dogadywaliscie sie, co do czynszu, stanu mieszkania, dlugosci wynajmu itp. Jak sie dogadywaliscie, to umowa zaistniala. Piszesz, ze osoby ze spoldzielni moglyby sie za toba wstawic. Ale wstawiajac sie za toba, posiwadczyly by wersje wlascicielki, ze bylas najemczynia. Pocieszajace w tym wszystkim jest fakt, ze wlascicielce kosmicznie trudno byloby udowodnic, ze nie zaplacilas za 2 miesiace (chyba, ze robilas przelewy na konto, wystawialyscie rachunki itp.). Pocieszajace jest rowniez to, ze sasiadka, decydujac sie jednak na sadowy spor, zaraz nagrabilaby sobie w skarbowce i o tym fakcie mozesz wlascicielke poinformowac. Ale nawet jak dojdzie do sadu, to istnieje bardzo nikla szansa, ze wlascicielka udowodni swoje racje a tym samym proces wygra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
byłam przez ponad 2 lata uczciwa wobec niej, płaciłam zawsze na czas, mieszkanie było zawsze czyste i zadbane ,dopóki nie odłączyli zimą ogrzewania i ciepłej wody , której nie ma do teraz. Płacąc tyle pieniędzy za wynajem musiałam grzać wodę w garnku i narażać tym na niebezpieczeństwo swoją rodzinę, zimą ogrzewałam piekarnikiem mieszkanie by było ciepło.Za wynajem dalej płaciłam ,bo mi mówiono ciągle że woda będzie jutro, za 3 dni , po świętach itd.Kobieta postąpiła nie fer wobec Nas a więc dlaczego miałam znów zapłacić ,gdzie ona sama nie płaciła do spółdzielni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwne....
A co do ogrzewania i wody to racja leży po twojej stronie. Jeśli mieszkanie nie spełnia warunków umowy (brak ogrzewania i wody), uważam, że opłata powinna być zaniżona odpowiednio do strat (dodatkowe opłaty za gaz). Jednak powinniście sie dogadać co obiektywnej opłaty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dogadać raczej się nie dogadamy , ona oskarża mnie o kradzież tylko , że ja nie wiem co ukradłam ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×