Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wariatkaaa

życie

Polecane posty

Gość wariatkaaa

Od 7 miesięcy jestem w związku. Uczucie rodziło się powoli. Teraz jestem pewna, że chcę być yz tym człowiekiem, chcę go kochać, chcę być jego, chcę być matką jego dzieci. Ryczę :) Teraz niby wszytsko jest ok, ale nie potrafię zaufać, non stop doszukuję się problemów, wciąż mam wrażenieże nie jestem dla niego wystarczająco dobra. Nie jestem nastolatką. Jestem przed 30-tką, byłam w 7-letnim związku - długo dochodziłam do siebie i po prostu okrepnie bardzo się boję. Ten mój strach psuje wszystko. Jestem przygnębiona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eemm
skoro sie boisz to jeszcze nie wyleczyła sz sie z tego poprzedniego związku.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wariatkaaa
Dlaczego tak się zamartwiam, dlaczego po traumie od której się uwolniłam nie mogę zacząć normalnie żyći normalnie funkcjonować, dlaczego nie mogę cieszyć się tą miłością, czy kiedyś będę szczęśliwa? Jego moja zmienność zaczyna irytować. Skończyło się uspokajanie, pocieszanie, zapewnianie że nie zrobi mi niczego co mogłoby mne w jakiś sposób zranić. Jestem głupia. Dziś siedzę w pracy i nei funkcjonuję bo w mojej głowie kotłują się myśli - te negatywne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ten strach i brak zaufania jest skutkiem poprzedniego związku... nie staraj się na siłę z nim walczyć, sam z czasem zniknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wariatkaaa
wyleczyłam się. Tego to akurat jestem pewna. Boję się po prostu kolejne kupy. Jestem strasznym wrażliwcem. Mialłam mega depresję - ale już jest po. A myśli o tym że tow syzstko mogłoby wrócić ... :( nie przeżyłabym :( nie , na pewno nie·!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eemm
sory ale przede wszystkim sie uspokuj, opanuj emocje, żyj a nie wegetuj !! ciesz sie tym co masz a jak bedzie trzeba to wtedy sie martw - teraz nie masz czym. jest wszystko dobrze, idz przytul sie do niego i nie gadaj głupot ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coco channel
mysle ,ze problem tkwi w twojej psychice. pytanie jaka to traume zafundowal ci ex facet? moze powinnas udac sie do specjalisty bo w ten sposob unieszczesliwisz i siebie i obecna milosc. on faktycznie moze tego nie wytrzymac. moj obecny facet przez pol roku tak sie zachowywal jak ty.... powoli jednak zaczyna mi ufac i wierzyc ,ze jest dla mnie wazny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wariatkaaa
Rozstanie z byłym było bardzo bolesne. 7 lat związku. On nie potrafił podjąć żadnej ważnej dla nas decyzji. Później zaczęły się problemy, odsunął mnie od siebie całkowicie. Wiem, że tow yda się śmieszne ale mniej więcej po 4 latach związku miałam obawy czy to jest facet z którym chcę spędzić życie. Niczego już nie wiedziałam - a rozstabnie zajęło o wiele za długo czasu. Przwwy, powroty, później nie mogłam już znieść jego dotyku. On ranił mnie tym, że się nagle wybudził z jakiegoś snu i walczył i mnie podczas gdy u mnie zostało przywiązanie i uczucie że kogoś strasznie skrzywdzę. Był psycholog, była depresja, były leki... Było wszytsko... I jeszcze po tym wszytskim pojawił się ktoś - kto był zupełnie nieodpowiedzialny jeśli chodzi o uczucie innych... achhh...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wariatkaaa
Długo czekałam na nową miłość. Przez około 2 lata dochodziłam do siebie. Boję się swoich uczuć. Kocham, jestem zaangażowana max - ale ta moja podejrzlwość - to negatywne myślenie, te wszytskie wspomnienia, ta trauma - walczę z tym jak mogę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wariatkaaa
Przyznam się do czegoś. Po tamtym związku zaczęłam brać narkotyki. Było już ze mną bardzo źle, zacząłam sprzedawać się za koejną działkę. Boje się że mój obecny partner się o tym dowie. Co zrobić, żeby to ukryć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wariatkaaa
o 14.00 to nie jest mój wpis. wal się dupku!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zaczerniłam sobie imie, bo podszywają się dupki!! To nie prawda, że brałam narkotyki, nie brałam ich, ale brałam dużo leków, korzystałam z pomocy psychologa. I zostałam przez niego wykorzystana seksualnie. Zyskał moje zaufanie swoim ciepłem i spokojem, by mie posiąść. Mam przez to uraz do wszystkich facetów :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co najgorsze, to potem dowiedziałam się, że ten psycholog był nasłany przez mojego byłego. Zrobił to specjalnie, z zemsty na mnie. Nie potrafie sobie z tym poradzić teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wariatkka prawdziwa
widzę że ktoś jest bardzo ograniczony a jego życie mega brutalne :) Uciekam. Dzięki za wpisy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość eemm
to siedzi w Twojej psychice - nie mysl o tym, nie zadreczja sie - to nic nie da a moze zrujnowac Ci związek !!!!!!!!!! dziewczyno nie zadręczaj sie !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×