Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

merkaba

1920

Polecane posty

Po 15 sierpnia Weygand wpadł w prawdziwą euforię, podsumowując polskie zwycięstwo: "To zwycięstwo, które jest powodem wielkiego święta w Warszawie, jest zwycięstwem polskim. Przewidujące operacje wojskowe zostały wykonane przez generałów polskich na zasadzie polskiego planu operacyjnego. Moja rola, jak też rola oficerów z misji francuskiej, ograniczała się do wypełnienia braków w szczegółach wykonania. (...) To bohaterski naród polski sam siebie uratował". Zaś kapitan Charles de Gaulle, późniejszy prezydent Francji, a latem 1920 członek francuskiej misji wojskowej w Polsce, wspominał: "Ofensywa rozpoczęła się świetnie. Grupa Manewrowa, którą dowodzi Piłsudski, (...) szybko przesuwa się na północ. Nieprzyjaciel, całkowicie zaskoczony widokiem Polaków na swoim lewym skrzydle, o których myślał, że są w stanie rozkładu, nigdzie nie stawia poważnego oporu, ucieka w rozsypce na wszystkie strony albo poddaje się całymi oddziałami. Zresztą, w tym samym czasie uderzenie Rosjan na Warszawę załamało się (...). Ach! Cóż to było za piękne posunięcie! Nasi Polacy jak gdyby przypięli skrzydła, aby je wykonać; ci sami żołnierze, przed tygodniem wyczerpani fizycznie i moralnie, biegną naprzód, pokonują dziennie czterdziestokilometrowe etapy. Drogi zawalone są grupami jeńców w opłakanym stanie i rzędami podwód zabranych bolszewikom. Tak, to jest zwycięstwo, zwycięstwo kompletne, triumfujące. Z armii rosyjskich, które groziły Warszawie, niewiele co powróci. Mimo szybkości, z jaką uciekały, Polacy je przeganiali i zachodzili od tyłu. Nieprzyjaciel jest rozproszony grupami w lasach, skąd się go wyciąga. Niektóre oddziały bierze się do niewoli na terenach, po których walki przetoczyły się już cztery lub pięć dni temu". W bitwie pod Ossowem młodociany żołnierz nie wytrzymał ataku i zaczął się cofać. Cofali się oficerowie i dowódca pułku. wtedy ks. Skorupka zebrał koło siebie kilkunastu chłopców i z nimi poszedł naprzód. Widząc cofającego się dowódcę pułku, krzyknął do niego: ‚Panie pułkowniku, naprzód!’ ‚A ksiądz?', zapytał pułkownik. ‚Panie pułkowniku, za mną!'. ‚Chłopcy za mną!'. Poszli naprzód. Wielu poległo; padł rażony granatem i ks. Skorupka. Dlaczego tak podnoszą i gloryfikują śmierć ks. Skorupki przed wszystkimi ofiarami wojny? Chwila śmierci ks. Skorupki jest punktem zwrotnym w bitwie pod Ossowem i w dziejach wojny 1920 r. Do tej chwili Polacy uciekali przed bolszewikami, odtąd uciekali bolszewicy przed Polakami…Szczegóły śmierci ks. Skorupki opowiadali mi młodzi żołnierze, których odwiedziłem w szpitalu, jako rannych. Bolszewicy wzięci do niewoli opowiadali znowu, że widzieli księdza w komży i z krzyżem w ręku, a nad nim Matkę Boską. Jakżeż mogli strzelać do Matki Boskiej, która szła przeciwko nim" Anna Kamieńska, która pracowała jako jedna z sanitariuszek w szpitalu Polskiego Białęgo Krzyża, tak wspominała tamte chwille: "I gdybyście widzieli, kogo przynosili na noszach; nie starych żołnierzy, ale wprost dzieciaków i wyrostków, wszystko to nawet nie w uniformach, wielu bez butów, z ranami w bardzo wielu wypadkach kłutymi; co znaczy, że ci malcy potykali się już pierś o pierś. Jeden z nich, gdyśmy go położyły na łóżko i zrobiły opatrunek, to pierwsze słowa, jakie wyszły z ust jego były: 'Mamo, mamo, gdzie jesteś?'. Z innym chłopakiem, który był uczniem szóstej klasy gimnazjalnej związana jest scena jeszcze bardziej przejmująca, bo gdy na chwilę uzyskał przytomność, zawołał: 'Polsko, choć ja umieram, lecz ty będziesz wolna!' Tak to do walki poszła młodzież gimnazjów i liceów warszawskich, wszystkich warstw społecznych. Młodzież niedoświadczona, nieobyta w krwawych bojach, mając przeciwko sobie żołnierza doświadczonego w bitwach I wojny światowej. Razem z nią ks. Ignacy Skorupka, który dnia 31 lipca w kazaniu powiedział: 'Nie minie 15 sierpnia, dzień Matki Boskiej Zielnej, a wróg będzie pobity' ". http://fronda.pl/angelight24/blog/rok_1920_wspomnienia http://www.youtube.com/watch?v=4pdnVHlRvx4&feature=fvw http://www.youtube.com/watch?v=chNHHroEnUE&feature=related http://www.youtube.com/watch?v=-lRLzNsn_0g&feature=related

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
taka ciekawostka 31 października 1942 r. osobiście poświęcił świat Niepokalanemu Sercu Maryi. Wkrótce ustanowił w całym Kościele święto Niepokalanego Serca Maryi, obchodzone wówczas 22 sierpnia. Akt poświęcenia i orędzie papieża Piusa XII obiegły cały świat. Nie było w ostatnich stuleciach modlitwy o większym znaczeniu. Od tego dnia druga wojna światowa zaczyna zmieniać swój bieg – przychodzą wojenne zwycięstwa aliantów, przypadające w maryjne święta. Spójrzmy na zbieżność niektórych dat: 8 grudnia 1941 r., w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, włączają się do wojny Stany Zjednoczone; 3 listopada 1942 r. Anglicy odnoszą zwycięstwo pod El Alamein w Afryce; 7 listopada Amerykanie lądują w Afryce Północnej; 23 listopada rozpoczyna się w Rosji odwrót wojsk niemieckich; 2 lutego 1943 r., w święto Ofiarowania Pańskiego, zwane świętem Matki Bożej Gromnicznej, Niemcy ponoszą klęskę pod Stalingradem; 13 maja 1943 r., w rocznicę pierwszego objawienia w Fatimie, pada Tunis; 15 sierpnia 1943 r., w święto Wniebowzięcia Matki Bożej, kapituluje Sycylia; a 8 września 1943 r., w święto Narodzenia Maryi, całe Włochy; 6 czerwca 1944 r. rozpoczyna się wielka inwazja aliantów w północnej Francji. W tym samym czasie od południa Francji następuje drugie, wielkie uderzenie aliantów; 12 września 1944 r., w święto Imienia Maryi, Amerykanie przekraczają granicę Niemiec; 8 maja 1945 r., dzień ukazania się Anioła w Fatimie, następuje zawieszenie broni w Niemczech; 15 sierpnia 1945 r. kapituluje Japonia – tego dnia, w dniu Wniebowzięcia Matki Bożej faktycznie kończy się druga wojna światowa. Widzimy, jak dni zwycięstw wojennych zbiegają się z dniami wielkich świąt maryjnych. Jakby na potwierdzenie tego, 13 maja 1946 r. papież Pius XII wysłał do Fatimy swojego legata, kard. Alojzego Masellę, aby dokonał koronacji figury Fatimskiej Pani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Nie ma kraju na świecie, który by w jednym dniu jednocześnie obchodził święto kościelne, maryjne, wojskowe i państwowe. A w Polsce jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×