Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość slowly___

Chęć przygód?

Polecane posty

Gość slowly___

Zareczyłam się 2 miesiące temu.. chodze na jazdy , mam bardzo sympatycznego instruktora z ktorym jestem naprawde blisko :) teoretycznie oczywiscie.. to dopiero 4 jazdy.. a mnie rozpiera chęć sprobowania czegoś wiecej z NIM... po prostu jestem przy nim inna.. czekam od jednego spotkania do drugiwego.. mysle ze on tez nie jest taki obojetny.. bo naprawde to jest COS co widzialam tylko w filmach.. i myslalam ze mi nigdy takie cos sie nie przydarzy.. mial ktos podobna sytuacje? dał się ponieść.. ? co zrobił ? dodam ze ma zone i dziecko.. ?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
spieprzysz komus zwiazek jakby był sam to co innego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
tylko ze zona pewnie by nic nie wiedziala.. nigdy nie spodziewalam sie że bede tAK czuć i znajde sie w takiej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli kocha swoją żone to jej nie zdradzi, nie? Nie róbmy z facetów takich niewiniątek. Dziewczyno, rób jak Ci serce podpowiada. Jak zepsujesz związek to będzie jego wina bo Ty nie obiecywałaś nikomu wierności ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
rozum mowi nie , a wszytsko inne się zgadza.. Nie wiem jak to będzie.. poczekam i zobacze.. ale mam cicha nadzieje że jednak coooś się zdarzy. glupia ja !:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
to nie jest prowokacja :D ... haha naprawde tak jest ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
we wszystkim juz szukacie podstepów... choc chcialabym zebyt o bylo tylko glupia prowokacjia;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalmiwaskurwy.kobieta
nie obiecywala nikomu wiernosci? ma narzeczonego. oj baby, kurwy z was i tyle. autorko - kurwo rob jak inne kurwy, rob co ci serce dyktuje. jeb sie z zonatym, bedac czyjac narzeczona. to teraz takie modne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
nikt nie byl w podobnej sytuacji??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
n ie siedzmyw domu przez 60 lat życia i uslugujmy mężą, którzy też maja grzeszki na sumieniu - a my siedzmy w domu gotujac sprzatajac i opiekukjąć się dziecmi ?! tak?:>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem w zwiazku
z długim stażem.ale nie zareczona.Nigdy nie myslalam, ze mi sie to zdarzy z racji wielkiej wiezi i milosci miedzy mna a chlopakiem, a jednak... jakims dziwnym zrządzeniem losu poznalam kogos i podobnie jak u Ciebie chyba pojawila sie przeogromna chec przygody, badz czegos nowego.On rowniez ma taka sama sytuacje zyciowa, a mimo to nawiazal sie miedzy nami romans.Powiem Ci tylko tyle: to wszystko zmienia, komplikuje i na zawsze zostaje w pamieci.Trudno jest potem wrocic jakby nigdy nic do normalnosci.Bedziesz miala wyrzuty sumienia i jesli kochasz narzeczonego to dlugo nie bedziesz mogla znalezc jakiejs stabilnej drogi ,ktora bedziesz szla.Zdecyduj sama czy tego rzeczywiscie chcesz. Pamietaj tylko ze zdrada rujnuje, zabija zwiazek... A i jeszcze jedno: to nieprawda, ze jak sie kocha to sie nie zdradzi.Czesto to dwie rozne rzeczy,a takie wnioski stawiaja Ci , ktorzy nigdy tego nie doswiadczyli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
dzieki za odpowiedz i rade.. tez uwazam tak jak ty.. ze mimo ze sie kocha to i tak sie zdradza.. Myśle że potoczy się to tak jak jest zaplanowane.. poczekam i zobacze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewnie ze sie zdradza
przed romansem myslalam inaczej, ale to doswiadczenie mi zweryfikowalo poglady.kiedys myslalam ze zdrada to ostatnia rzecz jakiej sie dopuszcze, ze mnie nigdy to nie spotka, bo nawet mnie inni mezczyzni nie interesuja,brzydzilam sie zdrada i zdradzajacymi.ale czlowiek ma przeciez poped i potrzebuy fizjologiczne, czesto potrzebuje tez czegos czego nie dostaje w zwiazku.dzis sie niczego nie zarzekam i jestem dojrzalsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
dzieki za odpowiedz i rade.. tez uwazam tak jak ty.. ze mimo ze sie kocha to i tak sie zdradza.. Myśle że potoczy się to tak jak jest zaplanowane.. poczekam i zobacze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
dzieki za odpowiedz i rade.. tez uwazam tak jak ty.. ze mimo ze sie kocha to i tak sie zdradza.. Myśle że potoczy się to tak jak jest zaplanowane.. poczekam i zobacze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
dzieki za odpowiedz i rade.. tez uwazam tak jak ty.. ze mimo ze sie kocha to i tak sie zdradza.. Myśle że potoczy się to tak jak jest zaplanowane.. poczekam i zobacze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
dla mnie zdrada tez coś co się zdarza czesto w zwiazkach.. tylko jest to temat tabu , tajemnice.. lub druga osoba wie ale udaje ze tak nie jest. jak mowie mojego narzeczonemu ze mimo tego ze go kocham nie wierze w to ze nie bedziemy mieli malych ggrzeszkow to zrobil awanture jakich malo.. wyidealizowany wizerunek zwiazku jest w głowach wielu ludzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mikolina554
instruktorzy zawsze bajerują laski 🖐️ sęk w tym, że Ty wyjeździsz swoje 30h i do wiedzenia, a do niego przyjdą kolejne panny..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slowly___
włąśnie nieee jest tak.. moje dalsze znajome tam chodzily i byl po prostu mily, bardzo kontaktowy :) moja przyszła szwagierka miala z nim jazdy, dlatego do niego poszłam.. wspomniałąm mu wczoraj o wypadzie do klubu mowil nie nie.. a potem zapytal gdzie jest, watpie zeby z kazda kursantką się umawiał do klubu.. w dotatku kursanci też bywaja :P więc nie oceniać juz ze tylko instruktorzy cale zycie bajerują aa no i jest oczywiscie odemnie starszy :) .. moze t to mnie też ciągnie.. ja już nie wiem, ale siebie nie poznaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cdsfdsfsdefs65656sfsfs
a co uwazacie o tych tekscie typu: *ktoś Cie musi okiełznać a nie uczyc jezdzic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Uważaj
Nie daj się nabrać. Ja przez to przeszłam. Było miło, ale po kursie automatycznie sie zakończyło :-) Czasem wyśle smsa na dzin kobiet itp. Nie wchodz w to! Ja byłam wtedy sama, a Ty masz narzeczonego!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×