Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tbck.

Straciłem ją. I co dalej ?

Polecane posty

Gość tbck.

Byliśmy ze sobą 3 lata, od 2 lat razem mieszkaliśmy. Bywało bardzo dobrze, dobrze i nijak - jak w każdym związku. Ja dużo pracowałem + prowadzę własną firmę więc w czasie kiedy mieliśmy kryzys po prostu nie miałem siły i czasu żeby to opanować, jakoś nie wydawało mi się że może coś pójść nie tak, bo przecież Ona mnie tak bardzo kocha. Wyjechała na kilka dni do koleżanek do innego miasta ( sam jej to zaproponowałem :| bo straciła kontakt ze starymi przyjaciółkami ) i już nie wróciła. Najpierw pisała żebym się nie martwił, że chce sobie wszystko przemyśleć i wszystko będzie ok... Po tygodniu przyjechała i stwierdziła, że już mnie nie kocha i rozstajemy się, po czym znowu wyjechała do nich, do Łodzi - 200 km od miasta w którym razem mieszkaliśmy i planowaliśmy swoją przyszłość. Dzwoniłem i pisałem wielokrotnie i ... ciągle to samo. Albo nie odbierała, albo mówiła półsłówkami. Po pewnym czasie zaczęła częściej przyjezdżać, ale niestety tylko po swoje rzeczy, stopniowo wywoziła co jej - a ja nie mogłem z tym nic zrobić, poza błaganiem niemalże na kolanach by wszystkiego nie przekreślała. Nadzieje dawało mi to, ze kiedy przyjezdżała to zostawała zawsze kilka dni i bardzo udanie spędzaliśmy razem czas - albo nad wodą, albo gdzieś u znajomych, albo po prostu siedząc w kinie i oglądając filmy. Stało się - niedawno dowiedziałem się, że przeniosła papiery z uczelni do Łodzi... a mówiła, że zostanie w naszym mieście. Mijają 4 miesiące a ze mną coraz gorzej. Kocham ją jak nigdy nikogo innego, a ona już chyba zapomniała, że ja w ogóle istnieje - nawet już telefonów nie odbiera. Czuje się strasznie i zawaliłem wszystkie możliwe sprawy przez tą sytuacje, po prostu nie miałem siły nawet wstawać rano... Dziwnie tak, kiedy człowiek w wieku 24 lat zostaje nagle sam, a zawsze ktoś obok był. Mam dużo znajomych, ale to tylko ludzie z którymi można się zabawić i gdzieś wyjść, co zresztą często robię, ale już w ogóle nie czuje z tego radości. Nie mam żadnych sensownych koleżanek z którymi mógłbym coś więcej zdziałać, bo albo zajęte albo nie w moim typie... a znaleźć teraz normalną kobietę, która nie myśli tylko o tym kto co jej napisał na naszej klasie, albo gdzie dziś na imprezę wyskoczyć BARDZO TRUDNO... niemalże niemożliwe... Nie wiem co dalej, myslę o niej dzień i noc. Wyżaliłem się. Dziękuje ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patimarti
daj sobie spokój. nie szukaj innej. Przegryź ten ból. Płacz do poduchy. z kazdym dniem będzie lepiej. Poroku dwóch zapomnisz częściowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nieładnie się zachowała że nawet Ci nie wyjaśniła dlaczego ani nic, tylko tak nagle. Może pojedź i zapytaj o co chodzi, zawsze to łatwiej niż się zadręczać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po roku... dwóch ? Chyba lekko przesadzasz. Zapomnieć nie chce nigdy, bo to były piękne czasy kiedy byliśmy razem. Pierwszy rok naszego związku to akcja jak z nie jednego filmu. Strasznie tęsknie za tym co bylo, szkoda, że już tego nigdy nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosiaczek9159
Vzesc a ja poprostu uwazm , ze ona miala innego i nie miala wystarczajaco odwagi , aby o tym Ci powiedziec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem dlaczego. Uważa, że miałem romans z jedną z koleżanek, a ma do tego prawo bo przeczytała sms'a od niej, w którym bylo napisane cos co moglo sugerować zdradę. Co prawda dobrze nam się gadało, widywaliśmy się czasmi, ale to była tylko koleżanka... Nigdy bym jej nie zdradził.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosiaczek9159
A ja mieszkam w Uk od 6 lat . Bylam w zwiazku z obcokrajowcem 3 lata , w grudniu odwiozl mnie na lotnisko i znikl . Niby na wakacje do Indonezjii , z bratem ale od tego czasu nie wiedzialam go . Porzyczalam mu mase kasy , ktorej juz nie zobacze , ale coz dobra lekcja zycia . Wywali mnie z facebook i teraz wiem ze jestw Chinach , a moje serce peklo i krwawi z bolu . Otrzymalam propozycje pracy w Polsce za 4000 zl na reke , i musze zaczac od nowa nie wiem czy dam rade modle sie o sile i wieze ze spotkam jakiegos szalonego Polaka z poczucie chumoru.......Szkoda ze mam te 25 lat........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja chciałam kochac kiedys
fajnie że są jeszcze tacy faceci...jak by mój był taki to ech...ale nie jest a mimo to go kocham, skoro ona Cię zostawiła mimo że ją tak prosiłeś to znaczy że nie jest Ciebie warta , nie kocha i zapomnij jak najszybciej, masz 24 lata?? to jeszcze Ci się ułoży!! zobaczysz za 5 lat powiesz do swojej wybranki 'wtedy świat mi się zawalił , ale dobrze że mnie zostawiła bo dziś mogę być z Tobą' mnie kiedyś ktoś opuścił, tragizowałam, dziś nawet się cieszę, bo jestem z cudnym kimś :) poczekaj na swoją księżniczkę, ona Cie doceni i nie zostawi tak z dnia na dzień, tym bardziej że tyrałeś a nie zabawiałeś się...to jakaś niewyrozumiała i niedojrzala była... już do niej nie wydzwaniaj, jak zabraknie jej tego to może zatęskni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miałem identyczną sytuację, wypisz wymaluj to samo. tylko że po 8 latach razem a 4 mieszkania ze sobą. okazało się po pół roku od jej wyprowadzki że po prostu miała kogoś. Stary nikt nie chce być sam a już na pewno nie Kobieta! Wniosek jest prosty, ma kogoś. chcesz sie przekonać? jedź tam i sprawdź. będziesz miał jasną sytuację :O Osobiście w akcie desperacji i niezrozumienia powodów rozstania wynająłem detektywa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gonić baby - są wredne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosiaczek9159
Moze byles dla niej za dobry , wiem ze to glupio brzmi , ale to prawda . Zobacz na mnie pozyczalam mu kase mialam prace na caly etat i 2 prace na part time , z pracy szlam do pracy spalam po 4, 5 godzin , bywaly dni ze budzialm sie rano i o 6 szlam biegac , kupowalam bulki , przysznic i sniadanko do lozka , i dlaczego mnie to spotkalo .???????????/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amalingua
"a znaleźć teraz normalną kobietę, która nie myśli tylko o tym kto co jej napisał na naszej klasie, albo gdzie dziś na imprezę wyskoczyć BARDZO TRUDNO... niemalże niemożliwe..." Nie no poczułam się dotknięta. ;) A tak poważniej, to daj sobie czas. Jeszcze sporo przed Tobą, chociaż w tej chwili wydaje Ci się, że świat się kończy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gosiaczek9159
BABY NIE SA WREDNE , TO SAMO MOGLABYM POWIEDZIEC O FACETACH "!!!!!!!!!11

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosiaczek, no rzeczywiscie nieciekawa sytuacja. Współczuje - znając życie - byl to arab ( przepraszam, musiałem :D ). ah_te_kobiety - nie nie ma nikogo. O tym jestem przekonany, ma tam swoje stare przyjaciółki, po prostu spodobało jej sie życie z nimi, imprezy i totalny high life. Kiedyś taka była, jedna wielka impreza, od kąd była ze mną to zmieniła się, wiedziała, że ja lubie dziewczyny raczej normalne ;] Wręcz prosiła mnie bym pomógl jej ogarnąc swoje życie, bo miala w nim wielki bałagan, m.in. przez swój tryb życia - i zrobiłem to, pomoglem, choć bylo cięzko...jednak charakter wziął górę i znowu jest taką samą wariatką jak kiedyś i to mnie martwi, bo sporo przez swoje zachowanie przeszła swego czasu. I nie piszę tu by jakoś umoralniać, nastolatka naprawde potrafi wpędzić się w niezłe kłopoty i jej się to udało, a ja ją z nich wyciągałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pozatym dziwne by bylo gdyby kogoś miała, bo kiedy przyjezdzała to był sex ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ty facet bez jaj jesteś
:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc autorze.Tak sobie czytam co napisales i jakos rozumiem ta dziewczynę.Zakladając ze bylo z jej strony uczucie do Ciebie to musialo ją cholernie ranic to ze jak mileiscie te gorsze dni, kryzys jak to napisales, to Ty zamiast probowac to naprawiac, wdales sie w jakies szczegolne kolezenstwo z inną dziewczyną.No sorry ale tak sie nie robi.Nie miales czasu na to zeby zając sie nalezycie swoją kobietą a na pogaduszki i spotkania z inną miales czas?a ktora normalna dziewczyna wytrzyma cos takiego, tym bardziej ze byl jeszcze jakis sms, ktory swoja drogą musial byc "niezly".Przestala Ci ufac i juz.Czy facet naprawde musi zacząc doceniac kobiete jak juz ją straci??? Wczesniej sie nie da?Za bardzo byles jej pewny, a teraz ona jest zmęczona tym ze pewnie sie starala a Ty sprawe olales i dopiero teraz w płacz.Ona nie chce tego drugi raz przezywac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i jeszcze zauwaz ze przyjazn damsko-męska jest w zasadzie niemozliwa.I ta Twoja dziewczyna o tym doskonale wie i Ty sam tez to wiesz. Więc po cholere wlaziles w jakis dziwny uklad z kolezanką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojabojaboja
Pytasz co dalej. Nie odzyskasz jej już. Pozostaje tylko wyciągnąć z tego co się stało właściwie związki i "dochorować" rozstanie poświęcając na to tyle czasu ile potrzeba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos rozsądku951357
tbck. Pozatym dziwne by bylo gdyby kogoś miała, bo kiedy przyjezdzała to był sex niemądry jesteś autorze, to że był z Tobą, nie znaczy ze niema go z innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Być może. Ciężko to wszystko przełknąć... brakuje jej każdego dnia coraz bardziej. Wiem, że źle zrobiłem wdając się w znajomość z koleżanką, zwłaszcza że był to okres kiedy mieliśmy ciche dni ale naprawdę nie miałem złych zamiarów. Szkoda że człowiek docenia to co ma dopiero kiedy to straci. Może jeszcze spróbuje powalczyć. Totalnie nie wiem co robić - dzwonić do niej, próbować namówić na spotkanie czy olać i zapomnieć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos rozsądku951357
pojechać tam z nienadzka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos rozsądku951357
i porozmawiać w 4 oczy, przy okazji zaplanuj taka porę, najlepiej wiecorną żeby zobaczyć czy jest sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość głos rozsądku951357
a niedasz rady się dowiedzieć? zresztą jak to możliwe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tosamohee
widoczne miala malo swobody i ty byles za bardoz zajety praca pewnie czula sie jak cien trzebabylo o nia bardziej dbac!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja płaczę
A mi się płakać chce... wiem co przeżywasz... płakać mi się chcę jak czytam te wszystkie posty i widze jak ludzie się kochają a mimo to się rozchodzą... i wdze faceta, który robił dla mnie wszystko widze jego śmiejące się oczy, widze jak na mnie patzry z radością... a teraz patrzy z odrazą...i nie mogę uwierzyć, nie mogę uwierzyć, że ktoś inny zajmię moje miejsce... a najgorsze jest to zę minął już rok... boje się, że jestem nienormalna... zżera mnie zazdrość o niego, zżera mnie zazdrość o to że nie chce być ze mną, nie chce być mój... dziękuje wyżaliłam się...po raz setny...moze 101 pomoże...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cięzko się odnaleść w nowej rzeczywistości. Kiedyś wszystko było takie proste i poukładane. Można było mysleć o przyszłości... a teraz, jak ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość normalnie olej ją
jesteś młody i życie przed Tobą, nie ta to inna... a swoją drogą po chooj się zadawałeś z tą koleżanką???? sam sobie jesteś winny bo niektóre babki nawet na samo wspomnienie o innej dają kopa w doopę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×