Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kasiaa20

Proszę o pomoc...

Polecane posty

Gość Kasiaa20

Czesć. Proszę o pomoc w pewnej sprawie, chociaż mialam już do czynienia z facetami, nie raz sie przejechałam to jestem durna jak but w sprawach sercowych. ;) Otóż, sprawa wygląda tak. Byłam długi okres z facetem. Rozstalismy sie. Tak naprawde chyba nigdy nie przestałam czegos do niego czuć. Można powiedzieć, że znalismy się jak 'lyse konie' pod każdym wzgledem. ;) No ale nie w tym sens, a wiec ostatnio znow sie kontaktujemy, po tym jak kilka miesiecy temu się rozstalismy. I zrozumialam ze nadal go kocham. Wiec postawilam sprawę jasno. Powiedzialam mu o tym i powiedzialam zeby on tez zastanowil sie nad swoimi uczuciami. Wiec powiedzial mi ze brakowalo mu mnie. Ale nie moze sie okreslic, powiedziec czy chce 'wejsc do tej samej rzeki' czy też zakonczyc to raz na zawsze. Juz mnie to stresuje bardzo, bo ile mozna czekac i zyć nadzieją? Kiedy mowie mu, że skoro nie moze podjac decyzji to powinnismy sie przestac kontaktowac, to on mowi że nie chce zrywac kontaktu. Prosze o pomoc bardziej rozgarnięte kobiety i facetow, o co mu wlasciwie chodzi? Co powinnam zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weeee
Kasiu ,on chyba jakis taki "ciepły kluch""

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasiaa20
Wlasnie nie jest z garunku ciepłych kluch, tylko raczej zlych facetow. ;O A skontaktowalismy sie przez smsa. Spytalam co Niego no i tak sie zaczelo znowu. Trwa to jakies 2-3 tygodnie i nie mam pojecia na czym stoje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yyyyety
moim zdaniem on cię kocha ale jest nie dojrzały dlatego trudno mu jest się zaangażować w wasz zwiazek daj mu troche czasu aby się zastanowił czego chce naprawde

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasiaa20
yyyyety chciałabym żeby to była prawda, ale czuje, ze teraz jak zakonczy sie porazka to bede cierpiec bardziej niz po rozstaniu, bo nie ukrywam, niby zylam swoim zyciem i nie ryczalam w domu 24 na dobę, ale mialam jakas cicha nadzieje ze wroci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość weeee
jakis ,dałas ciezki temat na niedziele ,wymysl ,ze cos ci potrzebne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasiaa20
potrzebne mi rady ludzi bardziej ogarniętych ode mnie ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Więc to Ty sie do niego pierwsza odezwałaś? Gdyby nie to, nie byłoby nadal kontaktu? Widzisz Kasiu, tak naprawdę Ty wiesz na czym stoisz: facet nie chce się podjąć konkretnej decyzji. Z jego punktu widzenia to bardzo wygodne. Ty się już okresliłaś - nie musi więc nic robić. Dla niego, to czy zdecyduje się na ponowne bycie razem, nie ma znacznia, bo jak zatęskni i tak macie kontakt. Jak nie zatęskni, nie ma zobowiazań. Skoro tak, to Ty się musisz zdecydować. Albo ucinasz sprawę i starasz się wyleczyć z niego, a następnie otwierasz sie na innych. Albo czekasz na niego, na to że się zdecyduje nie wieddzieć ile. Prawdopodobnie nigdy się nie zdecyduje, jak zanm życie - a Ty bedziesz się tylko męczyła. Napisałaś, ze mówisz mu, zebyscie ucieli kontakt, a on nie chce. No jasne - bo dla niego taki układ jest bardzo atrakcyjny, nie on sie męczy, on sobie korzysta. Ale przecież nie musisz dopisywac na smsy, odbierac tel., spotyakć się z nim. Musisz sama to uciąć - rozumiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasiaa20
Koralowa dziękuje za odpowiedź. W sumie Twoje słowa mi troche uświadomiły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×