Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

niezwykleZwykla

dylemat...

Polecane posty

Dylemat... sama nie wiem ,czego tak naprawde chce.jestem w 4 letnim związku,który jest na skraju rozpadu(od dwóch dni śpimy osobno i nie odzywamy sie do siebie-wiem,że to nie jest rozwiazanie ale chyba zadna strona nie ma juz sił walczyc).Tak więc nawet nie wiem,czy jestesmy razem,czy nie.... Dzis wyzaliłam sie troszke dobremu koledze z pracy,który zaprosił mnie jutro na wieczorny wypad (kino,kolacja itp) w ramach poprawienia mojego nastroju.wiem,że chyba troszke podobam sie temu koledze ale nie chce mu dawac nadziei ,co mu powiedzialam.On powiedział,ze to czysto kolezenski wypad...czy na pewno?Teraz sie waham...wstepnie sie zgodzilam ale czuje sie jakbym zdradzala mojego faceta/exfaceta,poza tym nie chce by mój kumpel pomyslał,że jestem jakas "łatwa"...czuje sie rozdarta miedzy tymi dwoma facetami,bo na dobra sprawę chyba pociąga mnie w koledze to,ze tak sie o mnie troszczy i czuje sie przy nim...atrakcyjna i "kochana"....Jak myslicie,isc czy nie isc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm ty nie masz dylematu ;)....chcesz pojsc a tu szukasz na to poparcia jestescie razem tak dlugo dopoki jedna ze stron nie powie dosc ! hmm nie spicie razem od dwoch dni i tragedia ? w 4 letnim zwiazku ? przesadzasz ..... zreszta dziewczyna jak i chlopak w podobnej sytuacji sa latwym kąskiem dla kolegow i kolezankek ktorym sie wyzalaja ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×