Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość alima999

kochana nie kochana........

Polecane posty

Gość alima999

hej gnębi mnie dziś jeden temat , jestem z moim chłopakiem 7 lat w ostatnim czasie sporo moich znajmoych staneło na ślubnym kobiercu... często rozmawiam z nim na temat ślubu , mówi że mnie kocha ale gdy ja mówie o slubie on znajduje 100 argumentów na nie ze a to nie ma mieszkania a to nie ma czasu na to albo inne mam wrazenie ze to czasem zmyslone powody ;/każda rozmowa na temat ślubu konczy sie kłótnią , dodam że często moja mama zwraca mi uwagę na to ze mój chłopak nie traktuyje mnie serio i często słysze docinki .... a to wszystko [powoli szarga mi nerwy ....mój facet twierdzi ze przesadzam ma racje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zmuszaj go do niczego, bo będzie jeszcze gorzej, skoro Ci ten uklad nie pasuje, to powiedz mu o tym-albo ślub, albo koniec... Tylko pomyśl sobie czy ten papierek aż tak bardzo Ci się przyda? Czy chcesz żeby był twoim mężem tylko dlatego że inni już staneli na slubnym kobiercu? Jak go bedziesz naciskac to w koncu ucieknie i znajdzie taką, która naciskać nie będzie:) ps. ile macie lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość siegać po marzenia
faktycznie skoro jestescie razem 7 lat to powinien sam pomyslec o tym jak Ty sie czujesz... a ile Wy macie lat:)? bo od tego bardzo wiele zależy;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
faktycznie skoro jestescie razem 7 lat to powinien sam pomyslec o tym jak Ty sie czujesz... niestety często zdarza się tak że faceci myślą tylko o własnym czubku nosa :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alima2009
ja 23 on 26 ....niby masz racje że papierek nic nie zmieni ale przez to ze on tak boji sie tego ślubu to ja sądze że mu na mnie nei zależy ....mam takie wrażenie że nagle zaczął mnie oddzielac od swojego życia , przez takie np głupie rzeczy jak to że nie pozwala mi zostawiac swoich ubran bo robią mu bałagan , a samochodzie też on jest okropnym pedantem ale i tak czuje sie jaklby mnie nie chciał we swoim zyciu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kurcze skoro już tak interpretujesz jego zachowanie to może warto po prostu mu o tym JASNO i WYRAŹNIE powiedziec? Zapytac wprost(bo oni nie lubią prawienia morałów) czy możesz liczyć na zalegalizowanie tego związku:)czy coś w tym stylu... Proponuję rozmawiać ze sobą szczerze i otwarcie na takie tematy-wiesz bo jeśli masz marnować swoje lata, na gościa który nie wiąże z tobą większych planów na przyszłość..hmm... Z drugiej strony aż tak Ci się spieszy do małżeństwa? Masz tyle lat co ja, może poczekaj trochę, pobaw się zyciem, poznaj go jeszcze lepiej... Z obserwacji widzę ze po ślubie sie konczy sielanka:oDlatego ja sama w najbliższym czasie nawet o tym nie myślę:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sięgać po marzenia
ladyeees ma racje:) najlepiej wprost porozmawiać czy w ogole zaklada że kiedys ten moment nastąpi... daj mu zawalczyć o siebie troszke:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja swojego faceta kiedyś zapytałam jak to z Nami będzie za parę lat, czy na chwilę obecną chce się ze mną wiązać na stałe(czyt. mąż żona;) ) czy traktuje nasz związek poważnie...podkreslam na chwilę obecną,bo to nigdy nie wiadomo... Powiedział mi wprost co planuje, ja zaakceptowałam-w związku z tym nie ma zbednych pytan i żyjemy sobie w miarę szczęśliwie...z innymi problemami-jak to w związku:P pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alima999
czasem mi poprostu smutno tak jak dzis bo wydaje mi sie ze on czeka na kogos lepszego ...kiedyś powiedział ze ozeni sie jak bede kims...powiedział potem ze to zarty ale mnie to strasznie zabolało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×