Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jeszczePolskaniezginęła

wiersz ALARM - dedykacja

Polecane posty

Gość jeszczePolskaniezginęła

Powiem wam, że dużo jest postów ala - idzie pierwszy września itepe. Swego czasu miałam problemy z dyrektorem, z którego się podśmiewałam SWEGO CZASU bo i było z czego. Otóz pierwszy września , nowy rok szkolny a tu - znowu ta sama pomięta kartka i kolejny rok o tym jak nas Niemcy napadli. A na przykłąd w tej szkole ( średniej!!!) nie było dzwonka CAŁY ROK. Nie było dzwonka na lekcje. Bo sie zepsuł, nikt go nie potrzebował. I dlatego dziś wiedząc, że poraz xyz jutro ten pan znowu wyjmie kartkę i znowu odczyta jak straszny był 1 września 1939 dedykuję mu wiersz Antoniego Słonimskiego ALARM ufając, że już dał naprawić szkolny dzwonek. :( Alarm "UWAGA! Uwaga! Przeszedł! Koma trzy!" Ktoś biegnie po schodach. Trzasnęły gdzieś drzwi. Ze zgiełku i wrzawy Dźwięk jeden wybucha rośnie, Kołuje jękliwie, Głos syren - w oktawy Opada - i wznosi się jęk: "Ogłaszam alarm dla miasta Warszawy!" I cisza Gdzieś z góry Brzęczy, brzęczy, szumi i drży. I pękł Głucho w głąb Raz, dwa, trzy, Seria bomb. To gdzieś dalej. nie ma obawy. Pewnie Praga. A teraz bliżej, jeszcze bliżej. Tuż, tuż. Krzyk jak strzęp krwawy. I cisza, cisza, która się wzmaga. "Uwaga! Uwaga! Odwołuję alarm dla miasta Warszawy!" Nie, tego alarmu nikt już nie odwoła. ten alarm trwa. Wyjcie, syreny! Bijcie, werble, płaczcie, dzwony kościołów! Niech gra Orkiestra marsza spod Wagram, Spod Jeny. Chwyćcie ten jęk, regimenty, Bataliony - armaty i tanki, niech buchnie, Niech trwa W płomieniu świętym "Marsylianki"! Kiedy w południe ludzie wychodzą z kościoła Kiedy po niebie wiatr obłoki gna, Kiedy na Paryż ciemny spada sen, Któż mi tak ciągle nasłuchiwać każe? Któż to mnie budzi i woła? Słyszę szum nocnych nalotów. Płyną nad miastem. To nie samoloty. Płyną zburzone kościoły, Ogrody zmienione w cmentarze, Ruiny, gruzy, zwaliska, Ulice i domy znajome z dziecinnych lat, Traugutta i świętokrzyska, Niecała i Nowy świat. I płynie miasto na skrzydłach sławy, I spada kamieniem na serce. Do dna. Ogłaszam alarm dla miasta Warszawy. Niech trwa! Antoni Słonimski PS. Nazwę miasta mogą se zmienić... i tyle :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o co ci chodzi jasniej pisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeszczePolskaniezginęła
To najpiękniejsza część tego wiersza. Taka podniosła. PIĘKNA. TRAGICZNA jak mój los w mieście ... w każdym mieście :( W mieście bez dzwonka. :( Dosłownie :( ======================================= Nie, tego alarmu nikt już nie odwoła. ten alarm trwa. Wyjcie, syreny! Bijcie, werble, płaczcie, dzwony kościołów! Niech gra Orkiestra marsza spod Wagram, Spod Jeny. Chwyćcie ten jęk, regimenty, Bataliony - armaty i tanki, niech buchnie, Niech trwa W płomieniu świętym "Marsylianki"!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×