Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

wKropeczce

jak przez to przejść ???

Polecane posty

hej kochani potrzebuję waszego wsparcia. Mój związek się rozpadł po 4 latach, tak na prawdę jestem w trakcie rozsypki i jest ciężko. Po tylu latach przez które ciągle wierzyłam że on się zmieni, że zrozumie że robi źle, że zrozumie że staramy się zbudować naszą przyszłość -powiedziałam dość, odchodzę. Problem polega na tym że on popija zbyt często, a jak już pije to nie ma umiaru. Miałam ojca alko i wystarczy -nie chce partnera alko. Wstyd gdziekolwiek wyjść, już nie mówię o tym że się dobrze bawię bo cały czas tylko go obserwuje ile wypił i jak się zachowuje. Ale to nie tylko to :( od kilku miesięcy wogule nie sypiamy ze sobą oddaliliśmy się od siebie tak że już bardziej chyba nie można. Na dodatek około roku temu wzięliśmy kredyt na mieszkanie (nic tak nie łąćzy jak kredyt hipoteczny:( ) Mam do siebie żal że tak długo sama siebie oszukiwałam że on się zmieni i wierzyłam w to. Ale w końcu otworzyłam oczy -lepiej późno niż wcale. Jest ciężko oboje płaczemy i oboje tak jakby wspieramy się w tych chwilach mimo wszystko. A teraz gdy już powiedziałam że dłużej tak nie mogę, że po prostu brak mi sił żeby samej wlaczyć o ten związek i mam dość nie wiem jak mu powiedzieć że się wyprowadzam. Męczę się z tym drugi dzień. Kochałam go, ale nie kocham człowieka który nie wie co powinien wybrać -alkohol czy kobietę z którą miał sobie ułożyć życie. Pod tym względem jest u mnie skreślony i nie ma najmniejszych szans na wspólne życie. W sumie nie wiem czego się spodziewam pisząc tutaj ale chyba szukam kogoś kto też przez to przechodził i potwierdzenia że dobrze robię. Tak to jest chyba to czego teraz potrzebuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobrze robisz kochana.. życie z alkoholikiem jest przechlapane:(( a powiedz mu po prostu prawde, żenie masz już siły i nie dźwigniesz tego:( może jak sie wyprowadzisz to on zrozumie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najgorsze ze nie wyprowadzam sie zbyt daleko bo tylko piętro wyżej ale to jedyna kwatera którą szybko znalazłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak często? po pracy w domu od czterech od ośmiu i czasami więcej co najmniej trzy razy w tygodniu. Jak idziemy na impreze to jedno piwo wystarcza na 5min. U niego jest tak że on pije aby pic nie potrafi pic do towarzystwa-jeśli wiesz co mam na myśli. Ostatnio nawet na moje urodziny mieliśmy rozmowę na ten sam temat jak zwykle i znowu ta sama gadka, że on wie że źle robi itp itd i jeszcze tego samego wieczoru na moich urodzinach ważniejsze było kolejne piwo niż ja. No cóż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiem że to głupie ale proszę napiszcie coś że dobrze robię bo straszie się boję że mi serce zmięknie a chce byc twarda :( :( :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×