Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sensimilla1

nienawidzę rodziców.

Polecane posty

Gość sensimilla1

Nie wytrzymam dłużej! Cały czas się kłucimy, ale jestem bardzo nieszczęśliwa. Mam 17 lat. I nie ma dnia w którym matka by mnie nie poniżała! Zazwyczaj chodzi o jakieś głupoty, ale dla mnie istotne. Cały czas mi powtarza że jestem nikim. Ma pretensje o to, że dostaję w LICEUM 4... !! Gdy tylko przychodzę ze szkoły ok 17 muszę iść sprzątać, bo w końcu "tylko do tego się nadaję" . Codziennie mam wychodzić z domu [?] ale tylko sama i o godzinie 20 mam być w domu! Nie mogę jechać nigdzie dalej. Nie mogę pomyśleć o kupowaniu sobie samej ubrań! Matka mi je kupuje... czasem nie wiem czy nie bierze ich od babci.. Mówi, że nigdy nie znajdę chłopaka, że jestem brzydka, gruba... Nie mam kieszonkowych, bo "mnie nie potrzebne".. Uwielbiam siatkówkę... Ale nie mogę jeździć na mecze. Żadne. Próbowałam rozmawiać, ale się nie da. Chyba jestem zbyt słaba psychicznie... Chciałabym tylko, aby zrozumiała, że chcę być tym kim sama się czuję... Poczuć się dowartościowaną, co chyba nigdy w ciągu 17 lat nie nastąpiło... Pewnie sądzicie że powinnam ich szanować? Bardzo bym chciała... Co mam zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kasssssss
czyli nie nawidzisz siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aagnnie
Porozmawiaj z psychologiem w szkole. Pomoze Ci. Moze nawet porozmawiac z twoja matka. Nie martw sie, rodziny sie nie wybiera...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sensimilla1
A to moja wina że tak jest? Nic im nie zawdzięczam !! Nigdy nie usłyszałam od nich KOCHAM !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie nawidzisz
A co to za wyraz jest :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musisz sie dobrze uczyc, a po szkole sie usamodzielnic, i wyprowadzic, niestety duza czesc rodzicow w polsce sie do tego nei nadaja i nie ma co sie rozwodzic nad tym, trzeba spier... ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sensimilla1
Psycholog? haah.. Nie wyobrażam sobie żeby im się coś stało. Nigdy. Ale jednocześnie czuję pogardę, która po dniu przechodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaagnie
Twój wybór - choc od tego jest psycholog, aby pomoc. On nie leczy wariatów ;PP

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sensimilla1
Nie wiem, czy potrafiłabym porozmawiać o tym z nim. Nie jestem osobą otwartą. Po za tym, wydaje mi się, że te problemy które mam, dla innych mogą się wydawać żenujące...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na szacunek trzeba sobie zasluzyc. naucz sie ich nie potrzebowac i nie przejmowac sie tym co mowia. zyj sama dla siebie. ja ciebie rozumiem, bo mialam podobnie, a moze nawet identycznie. kochana, j amam dla ciebie 1 rade. jak skonczysz LO to nie idz na studia dzienne, bo nigdy sie z tego gówna nie obmyjesz. ja poszlam i tego zaluje. idz na zaoczne, znajdz prace, rozwijaj sie i spieprzaj z domu jak najszybciej. ratuj siebie bo juz masz skaleczona psyche przez nich. usamodzielnij sie jak najszybciej i naprawde - NAUCZ SIE TYM NIE PRZEJMOWOWAC, bo to najwazniejsze. sama wiesz ile jestes warta. i wierz mi, ze wiem co mowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sensimilla1
Ale jak mam żyć? Sama, bez kasy, bez domy, bez niczego? Siedzę tu i płaczę, bo naprawdę.. nie wiem jak długo jeszcze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez sensu sedesu senesu
nie nawidzisz A co to za wyraz jest to są dwa wyrazy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sensimilla1
Więc opowiedz. Nie masz dużo do stracenia,a może i mnie się polepszy nastrój chodź na trochę. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość waleryja
Zmień nastawienie - nie oczekuj od rodzicow niczego (a jaki jest właściwie twoj ojciec? bo ciagle tylko o matce piszesz; jest cichym pantoflarzem?), tylko skup sie na sobie, na nauce, zebyś dostała się na dobre studia i potem znalazła dobrą pracę. Żebys jak najszybciej mogła sie wynieść z domu. Oczywiscie możesz spróbowac z pedagogiem szkolnym, ale nie wiem, czy to cos zmieni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sensimilla1
Niiieee. Z ojcem nie rozmawiam. Czasem tylko matka na mnie się poskarży i wtedy ojciec przychodzi, powyzywa mnie i pójdzie . Poskarży w sensie: `ona nic nie robi` itp. itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sensimilla1
Po prostu dziękuję. Chciałabym mieć kogoś takiego jak wy. Ale blisko . Żebym mnie musiałam płakać do 4 ścian. Mimo wszystko dziękuję. :) Jeszcze rok. Wytrzymam. ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×