Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość takajaktyaleinna

wieczna lokatorka

Polecane posty

Gość takajaktyaleinna

proszę pomóżcie,mam mieszkanie dziecko faceta i piate koło u wozu jak powiedziec tej osobie że chcę aby się wyprowadziła bo czuję się we własnym domu jak w wiezieniu nie mogę spokojnie porozmawiać z mężem ani się pokłócić ani pokochać bo ta osoba nadstawia uszu,i przekazuje dalej relacje z mojego zycia mieszkła ze mna zanim założyłam rodzinę ale myślałam że jak się urodzi nasze dziecko to ona się wyprowadzi jednak nie mieszka tak z nami od 5 lat i to dosyć krępujące a ja nie potrafie powiedzieć wprost że mi ona przeszkadza boję się że nie da sobie rady i że cała rodzina zaraz okrzyknie mnie wredną suka ale ta osoba ma 36 lat a ja 25 i dosyć mam prowadzenia jej za rękę bardzo długo była na moim utrzymaniu ale teraz pracuje i w dalszym ciągu nie ma zamiaru raczej sie wyprowadzić to przytłaczające ale nie wiem jak sobie poradzić z takim kłopotliwym bądz co bądz lokatorem,kiedyś powiedziałam tej osobie wprost że ja nie będę czekała z kolejną ciążą aż ona sie wyprowadzi bo i tak jest już ciasno w domu powiedziała że rozumie ale dalej nic błagam pomóżcie jak rozgryźć ta sprawę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam pojęcia jak ale
to raczej głupia i trudna sytuacja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bebe be
Po pierwsze: nie napisałaś kto to jest, a po drugie: na przyszłość radzę stawiać kropki bo źle to się czyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro tak jej powiedzialas a ona nic to niestety musisz powiedziec jej w prost ze musi sie wyprowadzic ze chcesz zyc normalnie a w takiej sytuacji to nie wchodzi w gre. ona napewno zdaje sobie z tego sprawe ale poprostu jest bezczelna i cie wykorzystuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro kiedyś powiedziałaś tej osobie wprost, że nie będziesz czekała z kolejną ciążą aż ona się wyprowadzi to myślę, że teraz też coś wymyślisz. Sytuacja ciężka, zdaję sobie z tego sprawę, ale w koncu trzeba usiaść i szczerze porozmawiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro tak jej powiedzialas a ona nic to niestety musisz powiedziec jej w prost ze musi sie wyprowadzic ze chcesz zyc normalnie a w takiej sytuacji to nie wchodzi w gre. ona napewno zdaje sobie z tego sprawe ale poprostu jest bezczelna i cie wykorzystuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajaktyaleinna
Właśnie wiele osób mówiło już to ,że ona mnie wykorzystuje.To jest moja siostra,rozmawiałam juz tyle razy ale bez skutku ciągle czekałam ,że może wkoncu ale dalej nic ,a nie potrafie powiedzieć wprost wyprowadź się i w tym problem.Jak mam zacząć kolejną rozmowę już nie mam pomysłów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiedz, że chcesz życ własnym życiem, które sobie w jakiś sposób ułożyłaś. Przekaż jej, żeby sobie czegoś poszukała, że kochasz ją itp ... ale tak dalej być nie może. Założyłas swoją rodzinę i chcesz mieć troche prywatności. jeśli dasz radę to moze pomoż jej coś poszukać, bo wtedy będziez mieć pewność, że coś w tym kierunku robi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chórek kafeterianek
Znajdźcie jej razem z mężem jakiś pokój do wynajęcia i powiedz, żeby zamieszkała tam na próbę, a jak tylko się przeprowadzi, to natychmiast przemeblujcie mieszkanie, żeby już nie było dla niej miejsca. Bo inaczej, to ona będzie Wam siedziała na karku aż do śmierci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajaktyaleinna
czarna ale tak juz było juz szukałam i nawet znalazłam ale okazało się że warunki byly nie zaciekawy według niej,ja chyba mam za dobre serce bo zaraz zaczynam myslec a co jak sobie nie poradzi albo jak straci pracę najgorsze jest to że cierpią na tym moje układy z mężem bo on wścieka sie na mnie że nie potrafie jej wprost tego powiedzieć.Boli mnie też fakt iz znam jej charakter i wiem że jakby sytuacja była odwrotna tzn to ja mieszkał bym z jej rodziną to juz dawno była bym nawalizkach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajaktyaleinna
właśnie tego się boję bo kiedyś rozmawiałyśmy o smierci i tak przez przypadek spytałam kto cię za ręke będzie trzymał jak będziesz na łożu smierci a ona odpowiedział TY wiecie co poczułam że ona nigdy się nie wyprowadzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chórek kafeterianek
Jak nie da rady "po dobroci", to np. kochajcie się z mężem w kuchni albo innym miejscu, gdzie ona bywa, a jak Was "zaskoczy, oskarż ją o podglądanie, obraźcie się i powiedzcie, że niestety, ale przy osobach postronnych nie wyobrażacie sobie normalnego życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chórek kafeterianek
Mąż się wścieka? No to powiedz, że rozwala Ci rodzinę i że ma 2 tygodnie na wyprowadzkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm no to powiem tak: jeśli nie postawisz na swoim (nawet jeśli miałabyś być niemiła) to ona do usranej śmierci będzie z Tobą. Nie dziwię się Twojemu mężowi, ale mam takie samo zdanie. Wiadomo, to siostra, kochasz ja ... ale kuźwa, ona ma 36 lat, 2 rece, obydiwe nogi i chyba umie o soebie zadbać, co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajaktyaleinna
nie wiem czy to by coś dało bo ona nieszka za ścianą i nie raz coś się tam mi wyrwało podczas stosunku ale jej to nie przeszkadzało ja to bym się sama zawinęla z takiego mieszkania ale ona nie.I ja raczej bym nie potrafiła kochać się tak żeby ona nas przyłapała to nie w moim stylu może to dziwne ale z upragnieniem czekam na kolejną ciążę bo tak bardzo chcę juz dzieciaczka a tu jak na złość nic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość O znam skądś
podobna sytuację... Mieszkałam z panna w mieszkaniu na studiach, miałyśmy jeden wspólny pokój. Laska leniwa, bezrobotna, nie studiowała, siedziała na zasiłu przed komputerem na pudelku. Jak przyjeżdżał do mnie chłopak na weekendy nie wyszła z domu ANI RAZU! W końcu kiedyś na nią nawrzeszczałam, że ma wyleźć bo nie po to biorę tabletki anty, żeby sie nie bzykać! I nastepnego dnia się spakowała. Musisz powiedzieć coś, co do niej dotrze. Tak najlepiej dosadnie, żeby się nie obraziła a przemyślała sobie, że jest uciążliwym współlokatorem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajaktyaleinna
mam jeszcze takie pytanie,rozważałam mozliwośc rozmowy we trójkę tzn ja ona i mąż

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bebe be
A jak w ogóle znalazła się w twoim mieszkaniu? Ty jej zaproponowałaś to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chórek kafeterianek
No to niestety, ale bez żadnego owijania w bawełnę powiedzcie jej razem z mężem, że przykro Wam, ale czujecie się skrępowani jej ciągłą obecnością w Waszym mieszkaniu, że nie czujecie się swobodnie i że w związku z tym prosicie, by w ciągu 2- 3 tygodni wyprowadziła się od Was i że jesli chce, to pomożecie jej szukać jakiegoś lokum, bo od przyszłego miesiąca już nie będzie z Wami mieszkała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajaktyaleinna
nie ja byłam wtedy nieletnia i nie ja podejmowałam decyzje ale mój opiekun prawny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bebe be
No to może ona czuje się po prostu jak u siebie i dlatego nie chce się wyprowadzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość waleryja
Co z ta siostrą jest? Ona ma jakaś depresję, niskie poczucie wartości i chce, zebys ja trzymała za rączkę czy jest z niej zwykły leń i wałkoń? To się radko zdarza, żeby mlodsza siostra, i to o 11 lat młodsza, utrzymywała starszą albo martwiła się, co sie z nią stanie. Macie rodziców, inne rodzeństwo? Powiedz jej , że wasze małżeństwo cierpi na takim układzie i że musi znaleźć sobie inne lokum. zaproponuj pomoc w znalezieniu, powiedz, że zawsze jest mile widziana JAKO GOŚĆ, ale chcielibyscie mieszkac sami. Wex sie ostro za szukanie, poumawiaj sie w paru miejscach na ogladanie, idź z nią. Postaw jej termin - ze np. do końca roku ma jej nie byc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajaktyaleinna
ona ma świadomość że to mieszkanie jest moje----chyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość waleryja
Ale to w takim razie jak to mogło byc, że jako nieletnia miałas swoje mieszkanie? To na pewno jest prawnie twoje mieszkanie, a nie wspólne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bebe be
No właśnie, "chyba". Musisz pogadać z nią o tym, bo może ona żyje w przeświadczeniu, że to wy u niej mieszkacie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam taką samą sytuację
jak Ty.I nawet wiek jest podobny.tylko ja mam 24 a ona 35 i też nie mogę jej powiedzieć żeby opuściła mój dom.I podobnie jak ty ,ja jej tam nie zapraszałam.świat jest taki pokręcony i zawsze najgożej wychodzą na tym osoby dbające bardziej o kogoś niż o siebie samego>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×