Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość anka166

Czy warto?

Polecane posty

Gość anka166

Ja. Kiedyś silna, pewna siebie i tego co chce w życiu robić. Dusza towarzystwa, zawsze uśmiechnięta. Może troche nad dojrzała jak na swój młody wiek i niezależna. Nigdy nie ciągło mnie do chłopaków. Nigdy takiego nie miałam mimo, że w obecnej szkole (chodzę do LO) było paru 'chętnych na chodzenie' ze mną. Mnie to jednak zupełnie nie interesowało. Wolałam się skupić na spotkaniach ze znajomymi, sporcie.. Do czasu.. Do czasu, aż poznałam jego. To wszystko zdarzyło się końcem sierpnia gdy siedziałam przybita końcem wakacji przed kompem. Napisał do mnie na gadu, że ma mój nr z nk i co tam słychać. Jakiś rok temu już gadaliśmy, ale on miał dziewczynę i nie chciał ciągnać naszej znajomości mimo że mieszkamy na tym samym osiedlu i się wcześniej nie widzieliśmy. Tym razem pierwszy zaproponował spotkanie 'na piwko'. Poszłam. Było świetnie. Odrazu znaleźlismy wspólny język. Spacerowaliśmy, rozmawialiśmy. On dawał mi jednoznaczne sygnały ze mu się podobam, ja mu również. Po spotkaniu odrazu odezwał się na gadu, jaka to jestem cudowna, wspaniała.. Zastrzegał sobie, że musimy się znów spotkać. Byłam w siódmym niebie. Gadaliśmy, spotykaliśmy się (ale tylko na zasadzie koleżanka - kolega) ewentualnie tylko buziak w policzek na przywitanie. Serce waliło mi jak nigdy. Pierwszy raz się zakochałam, straciłam głowę dla niego. Nic już nie było ważne - tylko on. Ta moja miłosna histria kończy się w momencie gdy on przestał się nagle odzywać. Z dnia na dzień zauważałam jak nasze rozmowy się ograniczają, aż do dziś gdy siedzi na gadu i nawet nie napisze. Nie wspominając o tym, że wysłałam mu smsa żebysmy sie spotkali wczoraj - nie odpisał.. Serce mi pęka. Zalewam się łzami. Co źle zrobiłam?! Gdzie popełniłam błąd? A może mu się już odwidziałam? Ale jak to możliwe, tak nagle? A przecież było tak pięknie. Pierwszy raz coś tak miłego w życiu mnie spotkało, trwało chwile i.. cisza. Wokół mnie cisza. Nie chce mu pisać, nie chce się narzucać. Chce go :O Co zrobić? Nie chce go stracić, bo wiem, że prędko nie znajdę takiego chłopaka jak on.. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość junie2
Nie wiem co ci powiedziec :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka166
jestem załamana :( nie wiem co robić :[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OLAAAAF
mysle ze nie mysle :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka166
:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anka166
Dlaczego nikt nie chce mi pomoc? :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kmiecik3
głowa do gory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facetow nie zrozumiesz
niestety. BARDZO wspolczuje :(. i tez dzis rycze przez nich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×