Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zagubiona_ja

milosc-zdrada-samotnosc i ja

Polecane posty

Gość zagubiona_ja

Postanowilam sie Was poradzic, bo chyba sie pogubilam w swoim zyciu. Kilka lat temu poznalam mezczyzne, wydawal mi sie byc idealem. Zauroczylam sie totalnie z wzjemnoscia, z tego co zaobserowalam. Ale nie moglismy wtedy byc razem, bo on kogos mial i podobno nie umial odejsc. Pozniej zostawil ta swoja (albo ona jego-co jest bardziej prawdopodobne) i chcial byc ze mna, ale ja wtedy mialam faceta i nie chcialam, bylam szczesliwa. Teraz po latach sytuacja jest podobna, znowu sie spotkalismy. Tym razem nasza znajomosc nabrala rozpedu. Tylko, ze ... on ma w tym momencie kobiete, mieszka z nia. Mi poswieca niektore dni i noce jak ma pewnosc, ze ona sie nie dowie. Prosilam, ze zeby sie zdecydowal, bo nie jest mi latwo przytulac sie do kogos kto na nastepny dzien wraca do innej, przytula sie do niej, spedza z nia czas i kocha sie. Powiedzial, ze musze dac mu czas, bo nie wie jak to zrobic. Mi sie wydaje, ze nie chce jej zostawic a ja jestem odskocznia od jego codziennego zycia. Jak sadzicie? Mam swiadomosc tego, ze mozecie probowac mnie tu oczernic, zrobic ze mnie ta zla, ktora probuje odbic faceta innej kobiecie, ale naprawde tak nie jest. Wiedzialam, ze kogos ma, dlatego nie probowalam, on do mnie szedl, a to, ze tak na mnie dziala to chyba nie moja wina. Nie umiem mu odmowic, a on to chyba wykorzystuje. Nie wiem co robic- czekac na niego, powiedziec ze koniec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość opiumwrosole
zostaw go!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chce jej zostawic a ja jestem odskocznia od jego codziennego zycia. Odpowiedziałaś sama sobie - nie warto się angażować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiec, choc nie pochwalam Twego zachowania - mowie bez obrazania: zwiazek z nim nie rokuje dobrze. Byl z kobieta, poznal Ciebie, nie umial odejsc. Teraz ponownie jest z kobieta, ktorej nie kocha (rzekomo), zdradza ja z Toba. Ja wnioskuje, ze on nie umie byc sam, nie umie rozpoznac, na kim mu zalezy, ucieka od trudnych decyzji. Masz spora szanse, ze dojdzie do wniosku, ze i Ty nie jestes tym, czego poszukiwal... i chyba juz wiesz, jak wtedy postapi, prawda? Jesli jednak postanowisz dac mu ten czas, daj mu miesiac, trzy nawet - ale nie widuj sie z nim. Jesli do tej pory nie odejdzie, calkowicie zerwij kontakty. Aczkolwiek mysle, ze to zla decyzja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość YOKER
gdyby cię naprawdę kochał nie potrzebowałby czasu do namysłu.Jest mu tak dobrze w dwoch układach. Moim zdaniem lepiej zerwać, trochę popłakać, bo na pewno będzie bolało, ale poboli i przestanie, pojawi sie ktoś nowy. W sytuacji gdy z nim będziesz , to będzie bolało cały czas, ciągle będziesz czekać, ukrywać się .Co on ci da? tylko sex i reszta w ukryciu, żeby tamta się nie dowiedziala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona_ja
Wiem, ze to nie jest zachowanie godne pochwalenia i akceptacji. Ciezko mi z tym. Rzekomo jej nie kocha, narzeka na nia, ale ciagle z nia jest i panicznie boi sie, ze ona sie czegos domysli. Ona zaczela sie czegos domyslac, wiec powiedzial jej, ze wymysla. Jakby cos do mnie czul to by nie zaprzeczyl. Czuje sie fatalnie z tym, ze pozwolilam sie tak ponizyc;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość latte_
Mimo, że to przykre, to dzieczyny mają rację. Dajesz mu całą siebie, w zamian dostajesz chwilę przyjemności, a potem morze dylematów, łzy i wielką niewiadomą. Daj mu miesiąc na podjęcie decyzji. Powiedz, że będziesz czekac. Zrób to, bo inaczej ten układ Cie przerośnie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona_ja
Chyba nawet nie powinnam mu dawac miesiaca, teraz zaczynam sie nad tym zastanawiac. Albo sie chce z kims byc albo nie. Nie jest dzieckiem, musi nauczyc sie wybierac. Postapil zle w stosunku do swojej kobiety (jeszcze obgadujac ja do mnie). W stosunku do mnie tez nie jest ok. Zastanawia mnie co mowi jej o mnie jak ona o cos pyta. Pewnie nic milego, bo i tak moze byc. Nie jest mi latwo, ale najrozsadniej bedzie to zakonczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malenka-emi
Co o tym myślicie Jestem z chłopakiem prawie 1,5 roku.Na początku było świetnie: umieliśmy się dogadać,dużo spędzaliśmy czasu ze sobą,mieliśmy o czym rozmawiać,można powiedzieć było idealnie,nawet zaczeliśmy planować wspólną przyszłość.Ale jakiś czas temu uległo to zmianie: chłopak zaczął coraz mniej czasu poświęcać naszemu związkowi.Spotykamy się jak para nastolatków.3 godziny i leci domu.Czasem wydaje mi się jak by były to spotkania tak żeby je tylko odwalić,żebym za dużo nie mówiła.Przestał okazywać uczucia, tak jak to robił wcześniej.Tym samym odcina mi możliwość okazywania swoich uczuć.Mówi nie raz ze Kocha ale nie widać odzwiercedlenia tego w tym co robi.Może jedynie tylko tyle ze raz na jakiś czas wyjdziemy gdzieś do miasta.Nie mówiąc już o jakiś komplementach (że ładnie dzisiaj wyglądasz itp). Do tego wszystkiego dokłada się to że w łóżku nie jest wcale lepiej.mimo podjętych prób z mojej strony rozmowy na ten temat,brak widocznego zainteresowania.On nie widzi w tym problemu.Ostatnio przy kolejnej próbie rozmowy o tym. Usłyszałam odpowiedź, że jeśli mi nie odpowiada tak jak jest żebym zmieniła chłopaka.Coraz częściej zastanawiam się czy warto to wszystko ciągnąć i starać się o tym dalej rozmawiać,czy po prostu zakończyć ten związek???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona_ja
napisalabym, ze byc moze ma inna na boku, ale tak strasznie to brzmi. mam potworne wyrzuty sumienia w stosunku do tamtej kobiety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zagubiona_ja
tak musze zrobic, przy okazji zrywajac wszystkie kontakty, zeby mnie nie kusilo najgorsza jest swiadomosc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×