Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

chce dzidzie

mi juz chyba odbija

Polecane posty

siedze w domu a maz kilkaset km ode mnie. wyjechal .dopiero 10 dzien jeszcze 20 a ja mam dosc. szystko i wszyscy mnie denerwuja. to ze go niema tez, to ze bez niego nie wytrzymuje tez. przeciez kiedys dawalam sobie rade bez faceta i bylo ok. mialam znajomych,kumpele swoje zycie. teraz mam wrazenie ze on jest moim swiatem. nic niepotrawie zrobic w domu,wszedzie balagan, na nic niemam ochoty, a smiech ludzi mnie drazni. piszemy dziennie na gg. dla mnie to takie bezuczuciowe... kilka slow zle odczytanych ,nieporozumienie. nieda sie wyjasnic, przytulic, zrobic nic. wariuje od tego. Czuje sie tak samotna i opuszczona ze juz mam dosc. zastanawiam sie co robi,kiedy robi ,z kim i gdzie. zdaje sobie sprawe ze nie bedzie siedzial na kompie by ze mna pisac caly czas. ale jak gdzies wyjdzie a ja niemam dostepu do niego to tak jakby mi ktos dal w twarz. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale jak sobie radzic by nie dzwonic do niego jak natretna co 2 minuty. by nie pytac co chwile co robi, by nie siedziec przy kompie jak glupia z nadzieja ze zaraz napisze, czuje ze robie zle...ale cos mi w srodku mowi ze powinien zaraz po pracy siedziec i pisac ze mna. a nie znajomych odwiedzac. zazdrosna jestem o to. wiem ze mu tam samemu zle, ze teskni i dobrze ze wychodzi gdzies a nie sam caly czas. ale nie daje rady sobie z tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×