Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość amamtakiproblem

Facetowi nie spieszy się do pracy

Polecane posty

Gość amamtakiproblem

Hej, mój facet zaraz skończy studia i jeszcze nigdy nie zarobił złotówki. Dla mnie to nie do pomyślenia, bo dorabiam na różne sposoby od 18 rż. Zapytałam czemu nigdy nie poszedł do pracy - nie musiał, zawsze mama zasponsorowała wakacje i inne potrzeby.... Nie wiem co o tym myśleć, niby rozumiem, że tak został wychowany, studia miał trudne i dość czasochłonne, ale jakoś mnie to "mierzi". Czy to w ogóle jest materiał na męża? Czy w dzisiejszych czasach ktoś jeszcze przechodzi całe studia bez ani jednego zatrudnienia...? Dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echrrrrrr
jesli mial takie mozliwosci to wykorzystal je skupiajac sie na studiach, szczegolnie ze, jak mowisz byly trudne. Moj znajomy studiowal prawo, nigdy nie pracowal tylko sie uczyl, rodzice go utrzymywali,placili za akademik. Skonczyl ze srednia 4.5 prawo na UJ i mysle ze sobie dobrze wypracowal. Zaraz po studiach dostal prace w zawodzie (nie ma mowy o zadnych znajomosciach). Gdybym ja miala takie mozliwosci to tez bym z nich skorzystala, moje studia akurat ucierpialy na tym, ze sama musialam sie utrzymywac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amamtakiproblem
Hmm, no chyba rzeczywiście muszę popatrzeć i poczekać, co będzie dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość echrrrrrr
najlepiej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amamtakiproblem
No właśnie ja się sobą zajmuję, ale jak mamy w perspektywie kiedyś stworzyć rodzinę, to by wypadało, żeby i on się nią zajął i to również pod względem finansowym, ja wszystkich nie utrzymam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"amamtakiproblem - No właśnie ja się sobą zajmuję, ale jak mamy w perspektywie kiedyś stworzyć rodzinę, to by wypadało, żeby i on się nią zajął i to również pod względem finansowym, ja wszystkich nie utrzymam" no ale to przeciez nie bedzie za trzy dni, nie? zanim stworzycie rodzinę on zdąży skończyć studia i znaleźć pracę. jak wtedy nie zdąży to sie bedziesz zastanawiac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Z-u-z-k-a
"...ale jak mamy w perspektywie kiedyś stworzyć rodzinę, to by wypadało, żeby i on się nią zajął i to również pod względem finansowym, ja wszystkich nie utrzymam..." A dlaczego cie to interesuje juz teraz? czy juz teraz dokladasz do jego utrzymania? Stawiasz mu piwo i kupujesz fajki? Jezeli tak jest, to sie nie dziwie, ze sie zstanawiasz nad przyszloscia. Ale jezeli nie, to mysle ze masz bardzo materialistyczne podejscie do zycia. Nic nie piszesz o uczuciach, tylko o kasie. To raczej zle wrozy twojej przyszlosci i twoim zwiazkom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amamtakiproblem
Nie piszę o uczuciach, bo to nie ich dotyczy mój problem, gdybym go nie kochała, w ogóle nie interesowałby mnie jako ktoś do zakładania rodziny, prawda? Ale nie samym uczuciem człowiek żyje to raz, a dwa, że ja nie postrzegam pracy wyłącznie jako żródła dochodu, ale również jako żródło satysfakcji, którą daje robienie czegoś ciekawego i ważnego o czym można opowiadać. Dzieki pracy lepiej się docenia wartość pieniądza, bo wiadomo już jak ciężko trzeba pracować, żeby móc pozwolić sobie na określone rzeczy - łatwiej też wtedy ocenić czy te rzeczy sa warte tego wysiłku. A jak utrzymuje mama to się człowiek za wiele nad tym nie zastanawia, tylko wydaje i wydaje... Frufru - dzięki za odpowiedź.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Daj sobie spokoj z takim lewusem, szczegolnie, ze sama jestes przedsiebiorcza kobieta. Taki czlowiek nie stanie sie nagle odpowiedzialnym facetem:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uczyl sie dziennie
czy zaocznie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a jakie studia skonczyl? bo jak bedzie np lekarzem to nie ma sie czym martwić ale jak skończył jakies badziewo po ktorym ciezko cokolwiek znalezc to bedzie ciezko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amamtakiproblem
I ja i on studiowaliśmy dziennie całe 5 lat. I każde miało po 3mce wolnego w wakacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amamtakiproblem
Informatyka, więc chyba nie takie badziewie, aczkolwiek mało które studia w PL gwarantują jakiś poziom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
eee po informatyce to raczej łatwo cos znajdzie z tym ze jesli nie wykazuje zbytnio inicjatywy to bedzie to malo platne zajecie.. znam takich informatyków, ze wszyscy sie dziwią że z tak poszukiwanym wyksztalceniem potrafią zarobic tylko cos kolo 1,5tys zl;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amamtakiproblem
Viniak - straszysz:) żeby zarabiać 1500zł nie trzeba żadnych studiów mieć....to już kasjerki w Piotrze i Pawle więcej zarabiają

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
studia nie sa przepustka do dobrych zarobków.. niestety ja znam wlasnie takiego informatyka ktory zarabia tyle co sprzedawca w sklepie:o skonczyl studia na duzej państwowej uczelni (nie mial jakis rewelacyjnych wynikow, ale tez nie powtarzal roku ani nie mial problemow) jest on zwyczajnie bardzo mało kreatywna osobą:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amamtakiproblem
No właśnie wiem, że samym papierkiem to się można powachlować.... nawet papierkiem z ładnie brzmiącym tytułem:) dlatego właśnie mnie lekko martwi taka krótkowzorczność, że niby jak są studia to się studiuje, o pracę się człowiek będzie martwił później - no i póżniej rzeczywiście jest się o co martwić, jak się nie ma żadnej praktyki i doświadczenia zawodowego, takie czasy cholera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amamtakiproblem
a z ciekawości - co robi ten Twój kolega?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pracuje w magazynie duzej miedzynarodowej firmy produkujacej agd, dba o sies laczaca komputery w tym magazynie, wprowadza jakies dane:p trudno mi powiedziec czym dokladnie sie tam zajmuje:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amamtakiproblem
Hmm, czyli taka sekretarka oblatana w komputerach:) ale skoro jemu to wystarcza, to czemu nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gadałagadała
diabli wiedzą co z takiego będzie, ale na pewno nie pracoholik, a to też jakiś plus...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heeeeeeee
heeeeeeeeeeeeee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smieszne
trudno mowic o doswiadczeniu, kiedy sie "dorabialo" podczas studiow roznie a nie w zawodzie daj mu czas dziewczyno, stlamsisz go i tyle z tego bedzie przestan patrzec przez pryzmat studiow... rodzice jesli sa w stanie czesto chca oszczedzic stresow zwiazanych z utrzymaniem podczas studiow to nic dziwnego, ze korzystal...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amamtakiproblem
Ja nie twierdzę, że miał pracować stale, skoro utzrymywali go rodzice, ale chociaz właśnie jakaś praktyka zawodowa raz na 2 lata by go nie zabiła... No, ale dzięki za komentarze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×