Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość poCoZyc

bezradnosc

Polecane posty

Gość poCoZyc

Czy ktos moze mi pomoc?? Czuje sie beznadziejna , niekochana .Problem w tym zee nie mam powodu, ale jednak.Jestem atrakcyjna , wyksztalcona znam 2 jezyki, maluje rysuje niezle spiewam.le nie mam pracy a najgorsze ze mam niby kogos bliskiego, ale tak jak by go nie bylo. Bo powinnam miec u niego wsparcie aby wspieral mnie w chwilach beznadziejnych abym nie musiala sie wyzalac nikomu na forum .Powinien on wspierac mnie w znalezieniu pracy, budowac we mnie poczucie wartosci a tym czasem potrfi stwierdzic ze choc znam jezyki mam wyksztalcenie to nie mam pracy i przy jego bliskich potrafi palnac ze ja nie mysle. Tyle ze dzieki mnie jest innym czlowiekiem choc ma wyksztalcenie podstawowe to jakos sobie radzi, cos ma ma nawet prace.Dzieki mnie nie jest tam gdzie by pewnie dzis byl. jego rodzina nie uwaza ze wyksztalcenie jest priorytetem, jak go poznalam nie radzil sobie nawet z ortografia , nie mial planow na zycie, wypowiadal sie chaotycznie .Ale ja go postanowilam wyrwac z tej beznadziejnosci i biedy. dzieki mnie jest inny i nie tylko ja to widza ale newet jego znajomi.A co mam w zamian?? czuje sie jak pustak idiotka ktora nie radzi sobie w zyciu. ktora najchetniej by sie powiesila.Czuje ze jego slowa trzymaja mnie przy ziemi czuje sie jakby byly one kajdankami na mych rekach. czuje ze nic nie potrafie zrobic.Wlasnie dlatego jestem beznadziejna i nic nie warta,nie umiem zyc. moze wiecie jak wspomoc moja samoocene?? pomozcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikt tego czytac nie bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prace sobie znajdz i pieprz te
go kolesia w uszy🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poCoZyc
wielkie dzieki za te slowa to tylko sie powiesic.a potem maja pretensje do samobojcow .Gdzie tacy jak ja maja szukac pomocy? widocznie nie warto sie otwierac przed innymi.To smutne.Ale nikomu nie zycze byc w takim stanie jak ja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nawet nie wiesz, jak cię rozumiem, bo też czuję się tak jak Ty. Mam wyższe wykształcenie i też nie mam pracy, nie radzę sobie w życiu. Mam męża, który mnie utrzymuje, ale czuję się z tym fatalnie :( Brak poczucia własnej wartości sprawia, że nie mam motywacji do działania, o szukania pracy. Wszystkie moje próby znalezienia pracy kończą się beznadziejnie. Niby coś mam juz mieć, a potem okazuje się, ze jednak nie dostaję tej pracy 😭 Czasem nie chce mi się już żyć. A najgorzej drażnią mnie pytania znajomych, czy już pracuję. A co do Twojego faceta, to ja bym go zostawiła na Twoim miejscu, skoro zamiast Cię wspierać to podcina Ci skrzydła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poCoZyc
stokrotko dziekuje Ci ze choc ty jedna zdobylas sie na odpowiedzenie. To smutne czemu tak jest w zyciu jedni nic nie potrafia a radza sobie a drudzy zapieprzaja staraja sie a nic im nie wychodzi i sa upokarzani.Wiesz mysle ze dopada mnie depresja.Budze sie z placzem i zasypiam w placzu.W takim stanie nic nie potrafie. Nie mam motywacji by isc poszukac pracy bo z gory wiem ze nic z tego nie bedzie.majac 16 lat przeszlam 1 probe sasmobojcza i po dzis dzien zaluje ze wtedy mi nie wyszlo. Po co zyc?? gdy zycie nie ma juz sensu? Stokrotko widzisz jestes w innej sytuacji twoj maz cie kocha i pewnie wspiera .A ja na kogo mam liczyc?Przez mojego faceta poklocilam sie z polowa rodziny bo obrazali go a w zamian co dzis mam? Samotnosc i placz do poduszki. Zero wsparcia wdziecznosci.Nawet nie moge mamie sie wyzalic, bo z nia tez sie poklocilam.A dlaczego? bo wierzylam w czlowieka.I po co? Nie poddawaj sie znajdziesz prace.Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×