Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wahająca sieee

przy jakiej minimalnych zarobkach zdecydowalibyscie sie na dwójkę?

Polecane posty

niestety w 1993 roku nie było specjalnie ładnych ubranek dla dzieci ewentualnie na rynku jakies chińskie, żarówiaste ale nie w moim guście, po jednym praniu rozlatywały się i traciły kolor w moim mieście nie było w tedy firmowych sklepów a nawet jakby były, to pewno nie byłoby mnie stać jak urodziła się moja córka to weszły na rynek pampersy i kosztowały tyle, że za średnią płacę mozna było ich kupić 4 opakowania dopiero gdzieś po pół roku pojawiły sie tańsze podróbki mi mała, ja nikogo nie pouczam, niby dlaczego tak sądzisz? każdy swój rozum ma i wie co dla niego lepsze, czy woli bawić się czy inwestować w swoją przyszłość a co do zmiany sytuacji ekonomicznej - zauważam to, bo jestem ekonomistą :D kiedy ja zakadałam rodzinę nie było czegoś takiego jak zakupy na raty - nie miałaś gotówki - nie kupowałaś nie było kredytów mieszkaniowych - kiedy ja potrzebowałam dołożyć do mieszkania brałam kredyt komercyjny, który by ł tak oprocentowany, ze nie uwierzyłabyś i który trzeba było spłacić w rok, bo nie było dłuższych więc na jakiej płaszczyźnie niby życie było łatwiejsze? i wtedy też można było żyć pełnią życia - czemu nie? były knajpy, wczasy i inne bajery tylko to kwestia wyboru nie chodzi o czekanie na lepsze jutro - tylko o decyzję czy bawię się, czy inwestuję w swoją i swojej rodziny przyszłość przecież dzisiaj też odkładając przez 4 lata 3 tysiące miesięcznie (+ odsetki) czyli mniej więcej tyle w porównaniu do średniej krajowej co odkładałam wtedy, jesteś w stanie kupić kawalerkę bez pomocy otoczenia, jeżeli partner ma w miare przyzwoita pracę no tylko na te 4 lata trzeba powstrzymać się od ekscesów no ale to chyba nie jest jakoś bardzo trudne ja odkładałam już przed ślubem i po ślubie też wstrzymaliśmy się z dzieckiem przez 2 lata, żeby uzbierać i dla mnie to jest odpowiedzialność, bo mieszkanie to jest podstawa tylko jeśli ktoś ma założenie, że do 30-ski się bawię, a potem dopiero myślę o rodzinie i biorę kredyty na mieszkanie, decyduję się na dziecko itp no to wiadomo, że się obciąża jeśli komuś taki układ odpowiada to ok, mi nie odpowiadał dla mnie to takie blokowanie się, masz 30 lat i nie masz nic, jesteś na początku drogi ja miałam 30 lat, swoje mieszkanie, odchowane dziecko i mogłam sobie karierę robić do woli i nie musiałam stękać na kredyty a co do kupowania mieszkań dzieciom - dlaczego? mnie rodzice nauczyli, jak zarobic na swoje i tego ja uczę swoje dzieci....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Rafinki
szkoda, ze moja prabacia nie umie korzystać z komputera, toby może opisała czasy powojenne, wtedy nawet pieluch nie było. Także Rafinko widać, ze się starzejesz, bo wspominasz dawne czasy, a to oznaka starzenia się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matko boja
mieszkanie za 40tys??? gdzie??? piwnica ?? w wawce 10000za metr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bedgdhdh
wiecie ile rodzin nie myśli o tym za co wychowa dzieci, robią, bo robią, nie zabezpieczają sie a później narzekają jak im źle, niejednokrotnie w mediach. Myślą, ze ludzie są tak durni, że będą iim za darmo dawac forse

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×