Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dziewczyna na rozdrozu

jak mam sobie z tym poradzic???

Polecane posty

Gość dziewczyna na rozdrozu

spotykam sie juz od dluzszego czasu z wspanialym facetem, jest naprawde kochany, zalezy mi na nim i do nikogo nie czulam tyle co do niego...problem polga na tym ze dzieli nas jakies 40 km i dosyc rzadko sie widujemy...ja pracuje w swoim miescie on w swoim miescie pomaga rodzicom we wlasnej dzialalnosci....nie wiem co mam zrobic zebysmy sie czesciej widywali :( dzisiaj mi powiedzial ze dla niego te nasze spotkania to stanowczo za malo i nie wie jak to bedzie dalej....a mi tak na nim zalezy...na mieszkanie razem tez narazie nie mamy szans bo sie poprostu z naszych pieniedzy nie utrzymamy.... zle mi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna na rozdrozu
i dlatego na razie tylko sie bzykamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem ci ze jezeli mu zalezy to taki problem jak to ze a malo sie widujecie nic nie zmieni... jezeli bedzie chcial byc z toba to nic nie stanie na przeszkodzie... ja aczynalam z moim tak ze on bym na studiach 100 km ode mniecsem sie po 2 tygodnie nie widzieismy byly lzy tesknota ale dalismy rade teraz wrocil i jestesmy razem w jednej miejscowosci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna na rozdrozu
ten drugi post to p0dszyw....dobzre sie bawisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
te tak myslalam... ludzie sa beznadiejni... ocywiscie co niektorzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli facet kocha i kochasz Ty, to odległość nie stanowi problemu. Wiem po sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bumblebeee
ja i moj maz bylismy w zwiazku na odleglosc jakies 2 lata i jakos sie udalo. wszystko zalezy od ciebie i od niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna na rozdrozu
no tak... ale dzisiaj rozmawialismy o tym i mi powiedzial ze rzadko sie widujemy raz albo dwa razy w tygodniu....dla niego to za malo aby sie zaangazowac...tez chce wiecej spotkan...no ale jak?? przeciesz nie rzuce pracy bo mam studia do oplacenia i wogole musze sie z czegos utrzymac....a prace mam dobra i fajna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To coś słabo mu zależy.. Ja się z moim widywałam 3 lata tylko w weekend i było ok. A zbliżyć się można BARDZO przez długie rozmowy telefoniczne czy na gg. Czasami w ten sposób więcej porozmawiasz niż normalnie przy spotkaniu, Więcej się dowiesz o drugim człowieku i tym samym bardziej zaangażujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja siostra spotykała sie z kimś kto mieszkał 400 km od niej.Spotykali się raz na 2 miesiące mniej więcej, a teraz są po ślubie 16 lat, ale o ciężkie niestety do zniesienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna na rozdrozu
na gg gadamyprawei codziennie, dzwonimy smssujemy...ale on potrzebuje wiecej aby sie zaangazowac..tez nie chce tego konczyc, tylko oporostu chce mnie czesciej widywac..a n ie zawsze jest to mozliwe...tak zaluje ze nie jestemy z jednego miasta....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anq25
40 km to jest kawałeczek a nie żadna odległość...moje koleżanki codziennie tak do pracy dojeżdżają...Jak dla Was te półgodzinki drogi to taki problem...to nie wróżę Wam nic dobrego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna na rozdrozu
tu nie chodzi o to ze mnie czy jemu sie nie chce jechac te pol godz. ja to bym mogla nawet jechac do niego w nocy dwie godz ale my NIE MAMY JAK za bardzo...ja mam odpowiedzialna prace i nie zerwe sie z niej bo chce jechac do chlopaka, on tez pomaga rodzicom i tak praktycznie wychodzi ze sie mijamy czytajcie od poczatku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To postaw facetowi nieuniknione ultimatum, które ostatecznie rozwiąże sytuację: albo jesteśmy razem i jakoś sobie radzimy (40km? Mnie i chłopaka dzieliło 300.) albo odchodzisz i znajdujesz kogoś z kim jesteś się w stanie zaangażować. Jak odejdzie to krzyżyk na drogę. Będziesz błagać faceta, żeby z Tobą był?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna na rozdrozu
dwa razy w tyg to my sie widujemy ale to za malo aby moglo byc cos z tego wiecej...on potrzebuje bliskosci, ja rowniez dzisiaj nawet mi powidzial ze chcialby mnie widywac chcoiaz na 2 minuty co drugi dzien...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anq25
czytam od początku...I dla mnie to jest przegrany związek...nie wierze ze pracujesz 24h na dobe...sa weekendy, możecie sie widziec ze spokojem 3 razy w tyg...a jak jestescie ze soba juz jakis czas ktores musi sie przeniesc....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna na rozdrozu
blagac nie zamierzam...ale zalezy mi bardzo na nim...stracic go nie chce...boje sie cokolwiek powiedziec aby nie uslyszec tego czego n ie chce uslyszec.,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna na rozdrozu
ja pzrewaznie pracuje 10 h dziennie, fakt jak mam wolne dni to sie wtedy widujemy, czasami jest tak ze sie mijamy bo on nie moze ani ja... na wspolne mieszkanie nas niestac... cche to jakos rozwiazac ale niewiem jak...dla was to oczywiscie takie proste...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anq25
Jak pracujesz po 10h dziennie i Cię nie stać na samodzielne zamieszkanie to Twój szef Cię okrada z zasłużonych pieniędzy...bo bez względu na wszystko robisz ponad etat więc jakieś 1500zł powinnaś wyciągnąć...a z tego już da się być samodzielnym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna na rozdrozu
widujemy sie najczesciej jak tylko sie da....czasami u mnie spi, czasami ja u niego...no staramy sie jakos...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A nie możecie czegoś małego wynająć? Nie to nie jest proste ale widać jak czarno na białym, ze wolisz żyć w błogiej nieświadomości. Skoro uważasz, że to racjonalne postępowanie, to po co piszesz na forum? Każdy potrzebuje bliskości. Ja też nie raz z trudem znosiłam odległość, ale nigdy nie stało się to dla mnie przeszkodą w kontynuowaniu związku. Jeżeli facet powie, że woli się wycofać, będziesz mieć jasność, że Cię nie kocha. Ale jest też szansa, że jak mu dasz wybór nagle poczuje, że może Cię stracić i jakoś zaadaptuje się do sytuacji. Możesz powiedzieć jak mniej więcej wyglądają wasze zarobki? Nie nalegam jeśli to tajemnica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna na rozdrozu
pracuje 10 h ale nie codziennie...zazwyczaj mam dwa dni wolne czasami trzy...zarabiam wiece niz 1500 ale samo wynajecie mieszkania kosztuje 1000m zl nie liczac dalszych oplat...wiec nie widze abysmy mogli sie z tego utrzymac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna na rozdrozu
moj facet jest w trakcie szukania pracy...ale pomaga rodzicom wiec od nich dostaje pieniadze bo im bardzo pomagaw prowadzeniu dzialanosci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna na rozdrozu
ide spac bo jutro do pracy...wlasciwie dzisiaj...kolejne 10 h

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wynajem mieszkania to + - 1000zł. Nie wiem ile zarabiasz ale z pracą 10h/24 powinnaś zarabiać od 2 do 3 tys. Zakładam, że gdzieś tyle rzeczywiście zarabiasz. Powiedz mi, dlaczego mielibyście nie wyżyć za przypuśćmy za Twoje 1000,1500zł które zostanie po odjęciu opłat za mieszkanie i jego dodatków od rodziców? A jak znajdzie pracę to już w ogóle będzie super. W czym problem? Bo ja widzę, że problemy to wy sobie na siłę robicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×