Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tuuti

chlopak i fajki

Polecane posty

Gość tuuti

Mam problem. Jestem z moim chłopakiem już 9 miesięcy, chodzimy do gimnazjum, ale to jest prawdziwe uczucie a nie zabawa Otóż, gdy go poznałam, był typowym łobuzem: Fajki, alkohol, bójki, niszczenie wszystkiego co możliwe, zioło, koledzy itd. Przy mnie bardzo się zmienił, pije okazyjnie i tylko przy mnie, nie bije się już, chyba, że w mojej obronie co się często nie zdarza, jest grzeczniejszy niż wtedy, nie pali zioła, nie utrzymuje takich kontaktów z kolegami jak wtedy... Ale są jeszcze fajki. Ja oczywiście tego nie trawię, gdyż, wychowana w papierosowym dymie, nienawidzę tego, nawet nie potrafię rozmawiać z kimś, od kogo czuć fajki. On mi już trzy razy obiecywał, że przestanie. Za pierwszym razem to po prostu była zwykła prośba z mojej strony, ale podziałała kilka dni. Za drugim razem, już duuuużo później, kazałam obiecać to sobie i go ostro pilnowałam. Ale w końcu przestałam, bo ciągle pytałam wszystkich o to, i mówili, że nie palił dziś itp. Pomyślałam, że na prawdę przestał. Ostatnio gdy do mnie przyszedł, miał fajki przy sobie. Nie odzywałam się do niego, płakaliśmy i wgl. On powiedział, że nie będzie już, że przestanie, tylko mam mu dać czas do godziny 24. I dałam. Obiecał, że to koniec z fajkami raz na zawsze. uwierzyłam. Ustaliliśmy, że jak znów zapali, to go zostawię, albo przestanę się odzywać, gdyż to dla niego byłaby najgorsza kara... W poniedziałek powiedziałam mu, żeby poczekał na mnie po szkole, bo kończył godzinę wcześniej. Gdy się spotkaliśmy, poczułam od niego zapach papierosów, powiedziałam 'paliłeś fajki' i poszłam dalej z jego siostrą, a on szedł obok i się nie odzywał. Od tamtego czasu, przez prawie tydzień z nim nie gadam. On zwierzył się mojej przyjaciółce, że to chyba koniec, że nie wie ile on tak jeszcze pociągnie, że nie chcę z nim gadać, że chodzi do szkoły tylko po to, by mnie zobaczyć i że mu zależy... Kocham go, nie potrafię żyć bez niego, bo bardzo tęsknię, ale nie mogę od tak po prostu mu wybaczyć... Robię to i dla mojego i dla jego dobra... Bo on niestety pali już od ok. 4 lat... Jego mama nie ma na to wpływu, bo on jej nie słucha, a ojciec umarł. Jego mama bardzo mnie lubi i uważa, że on na mnie nie zasługuje, bo ja jestem ogólnie dobrze wychowana itd; a on taki łobuz i w dodatku mnie nie słucha... Widać po nim, że jest przygnębiony, ale to już nie moja wina, sam sobie zgotował taki los... Co mam z tym zrobić? Nie chcę tak tego skończyć. Wiem, że jak nie będę się odzywać, to ten związek się rozpadnie, ale co ja poradzę... Nie odezwę się pierwsza, bo to byłoby wbrew mnie samej! Help.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jaaaa
a nie przesadzasz? oj dzieci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam 26 lat
od 16 roku życia jestem z facetem, obecnie mężem, i on do dziś zachowuje się identycznie jak ty. Nie paliłąm w ciąży i kilka razy rzucałam, raz nawet przez prawie 2 lata nie paliłam, teraz znów zaczęłam, wiem ze to żalosne ale ukrywam się przed nim. Dlatego stanę w obronie twojego chłopaka i powiem, daj mu palić jak ci na nim zależy, i tak bardzo się dla ciebie zmienił. Jak będziesz tak się zachowywać to on, jeśli sam nie zechce rzucić, na pewno będzie cię oszukiwał, a papierosy to nie powód żeby kończyć udany związek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bleblebleblebleblebelbnel
To tylko papierosy!!!! Ciesz się, że nie masz jeszcze prawdziwych problemów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×