Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Zelina D

Pomozcie - wazne pytanie do Was

Polecane posty

Gość Zelina D

Witam. mam pytanie do wszystkich na tym forum a wlasciwie prosbe o pomoc. otoz w kwietniu poznalam pewnego chloapaka.. - X. zaczelismy sie spotykac itd.. ale moja kolezanka nagadal mu strasznych glupot na moj temat.. a on uwierzyl.. musialam to wszystko odkrecac i na szczescie sie udalo... ale drugim razem moj byly mu takich glupot nagadal a X mu uwierzyl.. od czerwca sie w ogole nie odzywamy.. a mi tak na Nim zalezy.. nie chce sie nawet spotkac.. nic ... jak go odzyskac? prosze o prawdziwa pomoc a nie szyderstwo typu - zajmij sie nauka itd. z gory wielkie dzieki!! ps. przepraszam ze bez polskicb znakow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I ja cos dopisze...
Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa. Jeśli nie chce się z Tobą spotkac to napisz mu list, maila czy cokolwiek (aby nie sms, chodzi o dluzsza forme wypowiedzi). Wyjasnij mu wszystko. Jezeli nie uwierzy w Twoje slowa- daj mu spokoj. Mozesz ewentyualnie napisac mu pozniej- skoro nie odpisales, w porzadku, ale wiedz jedno- nie klamalam. Tyle. Mowi sie,ze tlumaczy sie winny, wiec nie mozesz tak w kolko sie tlumaczyc. Raz czy 2 wystarczy. Badz dzielna. Skoro on nie ufa Tobie tylko jakiemus glupkowi to daj sobie z nim spokoj. Podstawa zwiazku jest zaufanie:) Beedzie dobrze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I ja cos dopisze...
Albo idz do niego i spokojnie popros o wysluchanie i tyle. Zero krzykow, narzucania sie, popros by spokojnie wysluchal Cie, jezeli powie,ze nie- jego strata, odejdz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zelina D
"i ja cos dopisze" dziekuje za rade.. pisalam nie raz.. maila, list, itd.. ale nic z tego.. tydzien temu napisal ze zalezy mu na mnie ale zasluguje na lepszego i takie tam.. a ja Go naprawde kocham.. sama juz nie wiem.. wydaje mi sie ze powinnam dac sobie spokoj.. ale nie potrafie. zakochalam sie .. i to nie jest zadne zauroczenie jak w podstawowce czy gimnazjum.. fatalna sytuacja. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zelina D
mieszkamy 300 m od siebie.. ale nie potrafie pojsc do niego i mu to powierdziec.. to nie w momim stylu.. spotkania byly zawsze uprzedzane i takie tam.. wiem ze rozmowa duza by dala, ale to niestety niemozliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zelina D
nie chcem Go zmuszać... Chcę tylko żeby mnie wysłuchał...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I ja cos dopisze...
Przelam sie i idz do niego lub napisz kolejny list- szczera prawde... Jezeli to wsyzstko i tak nie pomoze- uloz zycie od nowa, bez niego... Czasami ludzie rozstaja sie z takich powodow, rozchodza sie, aby ulozyc kolejny-lepszy zwiazek z kims innym. Najlepsza w tym przypadku bylaby rozmowa face to face, na spokojnie, bez nerwow. Szkoda, że faceci bardzo czesto sami decyduja o losach zwiazku, a przeciez mogloby byc tak pieknie, gdyby... Badz dzielna i pamietaj- bron swojego honoru i uszanuj jego decyzje. Jego zachowanie= brak zaufania dla Ciebie. Poza tym- nienawidzę, jak ktos pisze- zaslugujesz na lepszego itd. Co za tekst:( !!wrrr, Niech powie wprost,ze nie chce ze mna byc, a nie-zaslugujesz na lepszego:[ Pamietaj- do uczuc nikoggo nie zmusisz. Nie wolno zebrac o milosc(zasada nr.1). Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zelina D
całkowicie się z Tobą zgadzam.. zazwyczaj to faceci decydują o losach związku.. a mogło być tak pięknie... ehh.. rozmowy zawsze wiele dają. ale on nie chce. cóż zmusić Go nie mogę... postaram się ułożyć sobie życie na nowo, ale to takie trudne. w każdym bądź razie żebrać o miłość nie mam zamiaru! Dziękuję bardzo i pozdrawiam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×