Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość j/a

DORADŹCIE MI PROSZĘ...

Polecane posty

Gość j/a

Jak uważacie, wypowiedzcie się. Jest para która spotka się ze sobą co dziennie przez 6 lat, dziewczyna 22 lata, chłopak 29, od pewnego czasu jej chłopak aktywnie poszukuje mieszkania dla nich, wręcz nalega na zamieszkanie razem, co o tym myślicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość j/a
dodam jeszcze, że chłopakowi zależy na ich wspólnym zamieszkaniu, natomiast dziewczyna się wykręca od tego. Jak to rozumieć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale o kim mowa dokladnie
mowisz o sobie, czy o swoich znajomych? jesli o znajomych, to cie to obchodzi? jesli o sobie - moze czas juz sie na cos zdecydowac, co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki....
To jest, jak dobra komedia, w której rolę główna gra facet.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaddddddeeeeeeee
ona jest za mloda, a opn moglby byc juz ojcem...... proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość j/a
za młoda??? ona ma 22 lata, a ja 29 i uważasz że już jestem stary? no ok...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amalingua
Ale w czym jest problem i w czym Ci doradzić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość edusia90
a moze nie jest po prostu na to gotowa,nie nalegaj daj jej czas, sama do tego dojdzie kiedys.. a moze chce dopiero po slubie z Toba zamieszkac? porozmawiaj z nia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość j/a
Może nie chodzi o problem, tylko hmmm kwestie podejścia do pewnej sprawy, że jej nie zależy tak jak mi, i czym to może być spowodowane. W związku przez 6 lat układa nam się fantastycznie, nie kłócimy się i nie sprzeczamy , można powiedzieć że mamy identyczne poglądy na nieskończenie wiele aspektów w życiu i spraw, kochamy się, we wszystkim uzupełniamy, w każdej dziedzinie. A z tym mieszkaniem to lipnie wychodzi jakoś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musztarda po obiedzie
Trzeba było dać mu z buta już po dwóch latach, a nie skazywać się na taką poniewierkę. On wie co robi, zapewni sobie wszystko, czego mu potrzeba i po co mu ślub. Szkoda, że dałaś się naciągnąć na tyle lat. W każdym razie możesz się nie zgodzić (czy ta kolezanka) i postawić sprawę jasno (delikatnie, na "ostrzu noża"). Bo jeżeli z nim ona zamieszka, to ją będzie zwodził, dokąd mu się nie znudzi, czy też nie trafi lepsza. Pamiętaj wiekszości facetom nie śpieszy się do oltarza, a jesli maja zapewnione podstawowe potrzeby zyciowe, to po co maja zmieniać wygodny pod każdym względem dla nich stan sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musztarda po obiedzie
i wice wersado faceta :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amalingua
Moim zdaniem za młoda jest i nie czuje sie jeszcze gotowa do wspólnego zamieszkania. Ludzie w róznym tempie dojrzewają do takich decyzji. Nie mozna też wykluczyć, że ona nigdy do niej nie dojrzeje. :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musztarda po obiedzie
6 lat, to o dużo za dużo. Taki związek sie wypala po czasie rutyny i bezcelowego zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość j/a
nie oceniaj wszystkich swoja miarką...u nas rutyny w związku nie było i nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fantazyja198X
A co z jej rodzicami? Jest ona w jakiś sposób od nich uzależniona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musztarda po obiedzie
no nie....wy jesteście wyjątkiem....no jakze by inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość j/a
wiesz ona nie pracuje , uczy się zaocznie ale to w niczym nie przeszkadza, ja zarabiam na tyle dobrze że bez problemu mogę nas utrzymywać. Ma we mnie oparcie od dawna i wie o tym doskonale, nigdy jej niczego nie brakuje jeśli chodzi Tobie o finanse, choć ona uparcie szuka pracy ale tłumaczę Jej że nie ma takiej potrzeby, niech spokojnie się uczy, wystarczy że ja zarabiam. Na prawdę bardzo Ją kocham.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musztarda po obiedzie
Może ona nie wierzy ci do końca i dlatego nie chce zamieszkać wspólnie. Po tylu latach chodzenia, ja też bym nie chciała. Może ona pragnie mieć normalną rodzinę, a nie niepewny związek. Porozmawiaj z nią. Fakt, że ona jest jeszcze młoda ...ale to nie musi mieć większego znaczenia. Dlaczego poprostu nie poprosisz ja o rękę, skoro tak bardzo ją kochasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fantazyja198X
Ale to oznacza ze teraz za studia płacą jej rodzice, prawda? Na jej miejscu czułabym się niekomfortowo gdyby moje wydatki były uzależnione całkowicie od "kogoś", nawet jeśli jest mi to bardzo bliska osoba. Mieszkając z chłopakiem zupełnie na jego rachunek można czuć pewną presję..."przecież on płaci za wszystko, więc może sobie myśleć że można mu wszystko, bo to tak jakbym była jego własnością od której wymaga pewnych rzeczy, a jeśli nam się nie uda to co...powie spadaj i każe oddać to co zabrałam?" Wiem, że na pewno nie przywidujesz czarnych scenariuszy, ale tak na prawdę zdarzyć się może wszystko. A tak poza materialnym aspektem tej sprawy to może najzwyczajniej w świecie ona nie jest gotowa, boi się ograniczeń, domowych obiadków które będzie musiała Ci robić i właśnie tej rutyny w którą możecie popaść...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość j/a
rozmawiałem już z Nią na temat ślubu i rodziny, stwierdziła że na razie nie jest na to gotowa. To jest moje największe marzenie by została moja żonką, i Ona jest tego świadoma, ale tłumaczy że jeszcze przecież mamy czas...:/ Jest dość atrakcyjna, dorabia jako modelka, może nie jest to jakaś super kwota ale na kosmetyki jej wystarcza. Może mieć każdego, i gdyby faktycznie mnie nie kochała nie była by ze mną, to samo mogę powiedzieć o sobie. Nie wiem, jak mam ja przekonać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość j/a
fantazyja198X :) dzięki za odpowiedź. O obiadki martwić się nie musi, sam potrafię co nie co naszykować :) Ona gotować nie lubi i szanuję to, nie uznaję stereotypów że to kobieta ma stać przy garach, nic z tych rzeczy! Ma się rozwijać, uczyć, spełniać w tym co lubi, np swoje hobby. Znamy się już tyle, przecież wie jak ja podchodzę do pewnych spraw, u niczego obawiać nie musi, a o wydatki nie ma potrzeby się fatygować, i tak Jej kupuję w miesiącu: piękną bieliznę, dobre perfumy, kosmetyki choć ma ich wiele, ubrania np podobała jej się kurtka ze skóry, kupiłem jej, no problem, biżuterie żeby się ucieszyła. Dwa razy w roku zabieram na wakacje gdzieś w odległe zakątki. Kocham uśmiech na jej buzi, i czuć ją przy mnie. Studia jej opłacam ja nie rodzice, tak się dogadaliśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmmmmmmm
a ja myślę że może chodzić o wiek.. z wiekiem podejście do pewnych spraw diametralnie się zmienia.. właśnie przeszłam przez ten "okres wiekowy" i pamiętam że w tamtym czasie mieszkanie wspólne wydawało mi się czymś tak odległym, nie dla mnie, za poważnym, i ogólnie przerażającym. teraz całkiem inaczej na to patrzę. choć to zależy pewnie od osoby.. ale naturalne jest chyba, że w różnym wieku ma się różne "zainteresowania", tego nie przeskoczysz.. może to o to chodzi.. a może też i nie o to, któż to wie.. ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fantazyja198X
Hmmm ciężki przypadek... No ale my takie jesteśmy czasami ciężkie przypadki ;p Pewnie dziewczyna nie wie czego chce tak naprawdę, musisz jej dać czas:) Jeśli naprawdę się kochacie, wszystko się ułoży prędzej czy później (to się wymądrzyłam nie ;p). Przystopuj trochę z tym mieszkaniem, niech nie czuje jakiejkolwiek presji, niech to będzie jej własna decyzja. Mam nadzieję że ona Cię kocha tak jak Ty ją, że nie jesteś jej planem B i że wszystko się ułoży :) Dobranoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perełka90
odpość sobie w tym roku, moze za rok bedzie gotowa, ja jestem mlodsza od niej co prawda ale tez nie zgodzilam sie mieszkac z chlopakiem z ktorym chodze 3 lata. ja sie praktycznie sama utrzymuje, rodzice troce mi pomagaja, a studiuje dziennie. a skoro mowisz ze ona nie pracuje i rodzice jej wszystko funduja to napewno nie jest dojrzala do doroslego zycia.. nie mowie ze ja jestem, bron Boze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ze za duza roznica
wieku i potrzeb,ona poznaje swiat,cche sie bawic,korzystac z mlodosci a nie bawic sie w dom,natomiast on pragnie juz tej stabilizacji,obiadkow,pranka itd,znajdz w swoim wieku albo z 2 l mlodsza nie wiecej lub zamieszkaj sam;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość phi a po co ma zamieszkaxc
skoro ma frajera sponsora do wszystkiego i jest free do tego :D idcealny uklad,uwazaj,zeby cie nie rzucila lub zdradzala bo jej odbije,za duzo jej dajesz za duzo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jest duża róóżnica wieku między Wami i niestety na pewno jest między Wami przepaść jeśli chodzi o dojrzałość emocjonalną... i niestety ale jeśliby wyjąć sex z Waszej znajomości to by się okazało że traktujesz ją jak ukochaną córeczkę :) a pamiętaj o jednym - dzieci dorastają i odchodzą z domu ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość perełka90
badz cierpliwy a kiedys napewno Ci sie to oplaci. i nie daj jej juz teraz wszystkiego bo co zaoferujesz jej po slubie? pokaz jej ze Ty tez mozesz sie z nia bawic a nie ciagle zrzedzic i gadac i wspolnym domu. jak jej pokazesz ze juz Ci na tym nie zalezy na tym zebyscie razem mieszkali to sama zacznie sie zastanawiac:a czemu by nie sprobowac?... znam z autopsji;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faaaaacceeeetttttt sluchaj
drogi autorze, nie badz taki przewrazliwiony - ty nie jestes stary, tylko ze skoro moglbys byc ojcem, to znacyz, ze jestes dojrzaly i inaczej patrzysz na zycie - w tym na wspolne mieszkanie. a ona ma 22 lata, wiec jeszze moze tak nie mysli i to wszystko. uspokoj sie troche;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tego co napisałeś, to ona miała by być taką Twoją maskotką w domu. Ty zapewniasz jej wszystko - ona ma tylko być. Nie dziwię się jej, że nie chce z Tobą zamieszkać. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×