Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość beiii

JAKI KONTAKT MACIE ZE SWOIMI MATKAMI ?

Polecane posty

"To dla mnie nic nowego. Obwiniano mnie o wszystko. Jeśli mama miała problemy, to była moja wina. Zawsze powtarzała to samo. A jednak kiedy zrobiłam coś, aby jej się przypodobać, rozpierała ją duma i przechwalała się mną przed swoimi przyjaciółmi. Czasami czułam się tak, jakbym siedziała na emocjonalnej huśtawce.” To tylko jeden cytat tej książki. Mi ona bardzo pomogła. Autorem jest pani psycholog, która prowadzi terapie dla takich osób. Jeżeli chcesz, mogę wysłać Ci na maila ebooka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beiii
Pieprzowa :) poprosze beii@gazeta.pl Cytat z zycia wziety, ja tez robie czasem rzeczy by sie przypodobac, by otrzymac pochwale, by przez chwile poczuc sie doceniona...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beiii
Dziekuje Ci bardzo !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
beiii, głowa do góry ;) ja zawsze miałam rewelacyjne, ale od paru lat kiedy nie akceptuje mojego m zaczęły się schody... z ta serdecznością i super relacjami to jest naprawdę różnie :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taaak czy nieee
Moja mam ostatnio, to nasz relacje sprowadza głównie do dania mi jakiś pieniędzy, o które zupełnie nie proszę, czy też jakiegoś jedzenie, o którego też nie proszę no i uważa dzięki temu, że jest super mamą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taaak czy nieee
Głównie to zaczęło się od mojej obrony pracy magisterskiej owszem trochę ją zawaliłam, no ale napisałam ją i obroniłam z rocznym opóźnieniem, więc żadna tragedia masa ludzi tak ma. Miałam trudno sytuację, bo mój promotor miał roczny urlop, dużo wyjeżdżał trudno się było skontaktować itd. a moja mama dodatkowo mnie psychicznie wykańczała. Dzwoniła prawie codziennie z pytaniem, czy już mam termin rozmowy, histeryzowała że nigdy się nie obronię, może nie tyle mnie wyzywała, no ale ostro dręczyła mnie psychiczna, zero wsparcia tylko dołowanie, to samo było z szukaniem pracy po studiach, że na pewno nie znajdę, że mnie nie szukam tyle leżę i nic nie robię i tak z pół roku, dzień w dzień. Przestawałam już odbierać jej tel...No i efekt jest taki, że teraz mało, co jej mówię, lakonicznie odpowiadam na wiele pytań, a jej to wystarcza, nie wie, że mam problemy z pracą, nie chce jej mówic, bo znów będą głupie teksty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taaak czy nieee
Nie czuję, że mam w niej wsparcie psychiczne. Co dziwne od jakiegoś pół roku prawie do mnie dzwoni, a wcześniej dzwoniła prawie codziennie, jak czasem kilka dni się nie odzywałam, bo niby po co, to jak zadzwonię, to zdziwiona że się nie odzywałam, tak jakby ona czasem nie mogła zadzwonić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chyba idealny temat dla mnie mam 20 lat do zimy zeszlego roku uwazalammoja matke za kogos odpowiedzialnego, trzezwo myslacego dla ktorego najwazniejsza jest rodzina mialam z nia zawsze takie sobie kontakty, ona wiecznie zapracowana, kariera wazniesza niz bycie w domu,nigdy nie potrafilabym jej sie zwierzyc bo nie byla dla mnie az taka bliska, odkad urodizla sie moja siostra czulam jakby to na nia przelala swoja milosc, chcoiaz teraz gdy siostra jest juz nastolatka tez z nia tak szczerze nie rozmawia,zawsze jednak moglam na nia liczyc w kwestiach finansowych, niczego mi nie odmowila ani nic, no ale nie to jest przeciez najwazniejsze wszystko zienilo sie w tamtym roku gdy odkrylam ze matka zdradza mojego ojca, stracilam do niej szacunek, byla tylko zlosc, zal, bilam sie z myslami az do wczoraj kiedy jej wszystko wygarnelam! wyobrazacie sobie zyc z tym okolo roku, patrzec na nia codziennie jak przymila sie do ojca wrrrrr po wczorajszej klotni i awanturze ona oczywisie sie wypiera mowi ze o niczym nei wie to dluga i zagmatwana historia bo zdradzala (sama nie wiem czy zdradzala czy nie bo trudno mi w to uwierzyc, nie mam dowod) z kims ardzo mi bliskim, bliskim dla naszej rodizny teraz np wrocila do domu z tej swojej pracy i udaje jakby nic sie nie stalo! i znwou nei ebde z nia gadac bo nawet nie mam ochoty na nia patrzec najchetniej wyprowdzilabym sie z tego domu, ale mam blisko na uczelnie wiec nie mam powod zeby sie wyprowadzac;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hybrydaa
widze, ze mam jeszcze wieksze szczescie do mamy niz myslalam..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam dobry kontakt z teściową
Moja mama od dawna nie żyje. Moja teściowa zastępuje mi mamę :) Mogę na nią liczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×