Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość elllloco

co się z nim dzieje???

Polecane posty

Gość koszulka polówkaaa
Ja mam tak sama.I niewiem co sie z nim dzieje.Jaki jest powod.Nie moge nic powiedziec co mi sie nie podoba i mowi ze ciagle sie do niego czepiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie no u mnie to on się czepia, a ja właśnie nie mogę nic powiedzieć, bo jak już powiem, to jest wielkie wkurwienie i pretensja... Bo przecież on taki idealny i jak ja mogę się czepiać. Pff. Zastanawiam się już, jak do niego dotrzeć... Normalną, spokojną rozmową nie. Taką 'jego' rozmową też nie, bo to chyba jeszcze gorzej, jak krzyczę. Łagodna też nic nie daje, może tylko na chwilę się uspokaja, bo widzi moje przejęcie się... Nieodzywaniem się i daniem mu "odpocząć" i się uspokoić na dzień czy dwa też nie, bo wtedy twierdzi, że go olewam... Ej, to może zacząć mu rysować? :>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elllloco
no to ładnie,dobrze wiedzieć,że nie jestem sama z takim problemami ;) Martynkka to świetny pomysł jest! tez juz o tym myślałam,w końcu faceci są wzrokowcami to może malowanie coś pomoże :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elllloco
właśnie umówiłam się z nim na jutro, mamy wybrać się na spacer,ciekawe co z tego wyjdzie,mam nadzieję,że nie kolejna sprzeczka;) ale jestem dobrej myśli,pozytywne myslenie to podstawa:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przynajmniej chce wyjść z Tobą na spacer... Mój już chyba od 15 się zastanawia, czy się widzimy czy nie... Przed chwilą stwierdził "nie, po co..." no racja, po co się widzieć. Przecież możemy ze sobą być i się nie spotykać :D już czasami mam wrażenie, że on nie chce się widzieć specjalnie... Bo wie, że mi strasznie na tym zależy i robi mi na złość...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hahaha, normalnie padłam. :D Minęło 5 minut i "w sumie to mogę podejść do Ciebie więc wychodzę". A w poprzednim poście już chciałam pisać, że pewnie i tak jeszcze się dzisiaj zobaczymy, bo mu się odwidzi. :D haha, no świetny jest, jak szybko go głowa boleć przestała :D Teraz powinnam powiedzieć, że teraz to mnie głowa boli i się nie widzimy. No ale już mi się nie chce po prostu, jak idzie, to niech idzie :P pozdrawiam i powodzenia ;*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elllloco
Martynkka no widzisz? a jednak nie jest ten Twój taki beznadziejny:p napisz później jak było,ja jak znajdę czas jutro wieczorem też się odezwę;) pozdro :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
było jak zawsze, najpierw trochę się powkurwiał, potem mu przeszło, był spokojny... Wrócił do domu i znowu się wkurwia. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czyli co? nie ma żadnego konkretnego powodu,dla którego sie wkur...? ach ci faceci... ja jeszcze śpię,ale na kafe musiałam wstąpic,zanim zabiorę się do pracy :p zastanawiam się czy nie przełożyc tego spotkania z nim na inny dzień,bo wczorajszy klimat wieczornej rozmowy nie był zbyt fajny :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zapraszam do dyskusji także inne dziewczyny,które mają podobne problemy z facetami, wypowiadajcie się, w grupie łatwiej znosic ich humory :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość draszzz
Nie rozumiecie kobietki kompletnie facetów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolna jaak ptaaakk
Moj chyba juz " byly" facet tez tak sie zachowuje.Stwierdzil ostatnio ze to przez brak kasy.I jak wszystko suie unormuje to bedzie dobrze.Ale ja mam juz jego dosc.Zaczal mnie juz konkretnie olewac,nieliczy sie wogole ze mna.Zaduzo sobie pozwala.Umawia sie i nie przyjezdza.Rozpil sie.Tak jak wczoraj przyjechal po poludniu, mial posiedziec do wieczora, ale za chwile zadzwonil facet od ktorego ma kupic samochod i pojechal.Mowi ze zalatwi wszystko i przyjedzie do mnie.Ale juz nie przyjechal.Zadzwonil o 20 byl trzezwy zadzwonilam za godzine i od razu wyczulam ze jest pijany.Powiedzialam co mysle.Obojetnie to przyjal.Mial potem na chwilke zadzwonic ale juz nie zadzwonil a wiem ze nie usnal i nieodbieral odemnie telefonu.I zakonczylam ten zwiazek napisalam mu "Powiem jedno, wynos sie z mojego zycia raz na zawsze, niechce cie znac"Przeczytal dopiero rano bo wieczorem wylaczyl telefon.I napewno ma to w dupie.Ja mysle ze sam chcial zakonczyc ten zwiazek tylko nie mial odwagi mi tego powiedziec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wolna jaak ptaaakk
Nie z powodu jednego telefonu.Ale caloksztalt jego achowania i stosunku do mnie. Zaczal mnie tak olewac, nie liczy sie zemna z moimi potrzebami.Umawia sie nieprzychodzi.POzycza kase i nieoddaje.Zaczal pic i to duzo. I juz teraz znam powod dla ktroego juz nigy wieczorem nie dzwoni do mnie bo jest pijany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malitiikki
ja mówię czasem jak mnie mój wkurzy -jak ci nie pasuje to znajdz sobie inną a wcale go nie zdradzam i nawet nigdy mnie taka opcja nie interesowała więc uważnie z tymi radami:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malitiikki -> nie sądzę,żeby mnie zdradzał,ale strasznie złoszczą mnie takie teksty,czuję się wtedy tak,jakby go to zupełnie nie obchodziło,co czuję,a potem jeszcze się wkurza :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może nie bez powodu, ale coś tam mu nie pasuje i zamiast normalnie powiedzieć, to się wkurwia, krzyczy, klnie... I zazwyczaj jak ma się już położyć spać, to mu przechodzi. I rano już jest szczęśliwy, a po południu znowu zły... I tak cały czas. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam 🖐️ wczoraj wybraliśmy się na ten umówiony spacer i ku mojemu zaskoczeniu było po prostu cudownie :) spokojnie rozmawialiśmy o tym,co ostatnio wywołało między nami awanturę,żadnych pretensji i żadnego wkur.... :p No po prostu byłam w szoku,bo otworzył się przede mną i w dodatku był taki czuły :) Mam nadzieję,że tak już zostanie,bo nadzieję trzeba miec:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chciałabym jednak,żeby ten topic nadal istniał i aby był miejscem,w którym możemy się podzielic ze swoimi problemami dotyczącymi naszych facetów,bo nie łudźmy się, oni prędzej czy później itak pokażą znowu swoje rogi ;) Pozdrawiam wszystkie tu piszące i zapraszam nowe dziewczyny-wypowiadajcie się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a robisz mu regularnie laskę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mio-mio
Powodów na to może być wiele. Ich złość może być objawem frustracji, możemy założyć, że czują sie niedowartościowani w pracy, albo wręcz poniżani, wtedy odreagowują na Was. Kolejną przyczyną może być, "testowanie waszej miłości", tu źródło znajduje się w ich domach rodzinnych.przyjrzyjcie się ich kontaktom z matkami, jeżeli on od małego mógł pozwolić sobie na mówienie przykrych rzeczy do matki, a do tego wyładowywania złości na niej, a ona mu powtarzała "i tak cię kocham syneczku" to on tego samego po Was oczekuje... bo to jest dla niego sposób, aby udowodnić sobie ze go kochasz, daje mu to poczucie pewności. Mogą też mieć puste "naczynie emocjonalne" i w takim przypadku "rzuca" nimi i sami nie wiedzą co sie z nimi dzieje, takiego delikwenta trzeba przytulić, popatrzeć głęboko w oczy powiedzieć "naprawdę cię kocham" i najlepiej pozostać w przytuleniu jak najdłużej się da, aż "naczynie" zostanie ponownie uzupełnione. Jeszcze jest kilka przyczyn, a nie chce mi sie pisać bo nie wiem czy ktoś to czyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powod moze byc tez taki, ze faktycznie koles ma dosc;] nie wiem czego-zwiazku, tego jak on wyglada, dziewczyny... nie mam wielkiego doswiadczenia, ale wiem tyle na pewno, ze jak facetowi zalezy, to nigdy sie tak nie zachowuje, chocby nie wiem co. jest przeciez taki cudowny wynalazek jak ROZMOWA i mozna przeciez i nawet TRZEBA ze soba rozmawiac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mio, to w moim przypadku mogą być te dwa ostatnie powody. Bo z matką rozmawia jakby była jego koleżanką. No i zawsze jak podczas kłótni się przytulę i powiem, że go kocham, to mu przechodzi... Pisz, pisz, czytamy. Przecież po to został założony ten temat, żebyśmy mogły się jak najwięcej dowiedzieć... pi razy drzwi... To nie tak... Sama zauważyłaś, że nie masz wielkiego doświadczenia, a faceci są naprawdę różni. Może Ty trafiałaś na razie na tych bardzo uczuciowych i takich och i ach. Niestety, niektórzy tego nie potrafią i trzeba ich tego dopiero nauczyć. Można i trzeba rozmawiać, tylko to nie zawsze z takim facetem jak nasi wychodzi. Gdyby usiadł i się uspokoił, pomyślał, to tak. Ale oni tacy nie są, są chyba zbyt nerwowi, albo.. no nie wiem jak ich określić. Nie potrafią kierować się uczuciami, kiedy coś im nie pasuje, nie potrafią powiedzieć 'ojej, przecież ja ją tak bardzo kocham...' I np. jak mojemu przy zwykłej rozmowie buzia się nie zamyka, tak przy poważnej potrafi tylko krzyczeć i przeklinać. I to nie jest tak, że mają dosyć i nie chcą związku. Chyba po prostu nie umieją w nim być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do pi razy drzwi-> nie wszyscy faceci są tacy sami, Martynkka ma rację-widocznie jeszcze nie spotkałaś takiego typu faceta,do jakiego nasi faceci należą:p Poza tym, gdyby miał mnie dośc,to po prostu odszedłby,bo on nie należy do tych,co to się męczą tylko po to,żeby to dziewczyna pierwsza z nimi zerwała. Oczywiście byłoby super, gdyby każdy facet potrafił normalnie się otworzyc przed swoją partnerką,ale to są tylko pobożne życzenia :o mio-mio->pisz jak znajdziesz czas, po to właśnie założyłam ten topic:) pozdrawiam wszystkich :) zabieram się do pracy:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie, mój też jest taki, że jakby miał dość i nie chciałby związku, to by po prostu zerwał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pompidu
do eloccooo: też mi się wydaje że on kogoś ma na oku, dlatego tak się zachowuje. mój eks też mnie zapewniał że ma dużo na głowie i jest zmęczony pracą ale tak naprawdę w kimś się zauroczył i to był początek końca naszego związku. dobrze że to wyczaiłaś. poszukaj sobie kogoś innego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do pompidu: nie chcę szukac sobie kogoś innego,bo Go bardzo mocno kocham,to nie jest zwykłe zauroczenie-wtedy tak bym zrobiła właśnie,poszukałabym sobie kogoś innego. On jest częścią mojego życia:) I nadal mam nadzieję,że mnie nie zdradza i nie ma nikogo innego na oku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×