Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

vanessaaa

byly znow cos do mnie zaczyna....

Polecane posty

Rozstalam sie z facetem 5 miesiący temu, zdradzil mnie, tamta nawet do mnie wydzwaniala z jego tel. a on na to pozwolil. Urwalam z nim kontakt , jestem teraz z innym facetem, którego kocham, ktory daje mi wszytsko czeg nie dawali mi inni. W dodatku przeprowadzam sie do niego az 150 km od domu, mamy juz naprawde powazne plany. Któryś dzień ide po ulicy i prawie na rogu zderzyłam sie ze swoim byłym, byłam w szoku, bo mieszkamy 40 km od siebie, a on musiał byc u mnie w mieście i akurat sie spotkalismy. Swojego byłego nienawidziłam po tym co mi zrobił, były miedzy nami sytuacje straszne po tej zdradzie, obrzucałam go poprostu błotem. Jak sie spotkaliśmy ja byłam uśmiechnieta, rozpromieniona, zaproponował kawe na którą na pół godz. poszlismy. Zupełnie nie wracałam do przeszłosci, nawet sie pośmialiśmy przez chwilke. Chciałam dac mu do zrozumienia ze nie jestem jakąś zawziętą zołzą, ktora bedzie pokazywać swoją zranioną dume przez reszte życia. Powiedziałąm mu ze wyjeżdzam, po czym on ewidentnie sie zasmusił...nawet powiedział ze może lepiej jakbym zostałą i poszła na drugi kierunek studiów... Ale daże do tego, ze albo mu coś wróciło odnosnie , albo nie wiem co..po skawie prosił abym go odprowadziła na dworzec, jednak odmówiłam. napisał mi juz ten dzień kilka smsów, ze bardzo miło mu było sie ze mna spotkac, ze bardzo chetnie sie spotka znów jeśli tylko bede chciała, i tak do mnie wypisuje juz tydzień... Czy on zrozumiał co stracił....bo mi sie wydaje ze tak....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wydaje mi sie ze zachowałam sie w porządku w ogóle na tą kawe idąć i do niczego nie wracając. napisałam mu w jednym smsie ze to była tylko kawa i ze sie zmieniłam, ze mógł wcześniej docenic moje szczere uczucia. Powiedział mi ze zmienił numer tel. a ja nawet nie zareagowałam...moze sie spodziewał ze bede prosic o numer. Napisał mi ze jak bede mieszkac tam daleko to nawet tam mnie odwiedzi jesli bedzie mógł... Tak bardzo go kochałąm a on tak wszytsko zniszczył, ale niech zrozumie ze powrostu nie ma. Nie potrafie byc z kimś kto mnie zdradził i wiem czego mogę oczekiwac od niego...moze on nawet nie wierzy ze mam kogoś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak bardzo go kochałas a po pięciu miesiącach znów tak bardzo zakochana w innym?...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czym ty sie martwisz dziewczyn
Jego strata :) Olej go :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo bardzo go kochałam, ale wszystko juz sie wypalało bo tarktował mnie tak jak traktował. i odejśc od niego zamierzałam juz od jakiegos czasu. ten którego spotkałam a w zasadzie z którym studiowałam przez 5 lat tylko mi wtym pomógł. uwazasz ze w ciagu paru miesiecy nie można sie zakochać. ??? to nie jest regułą kiedy kto sie zakochuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tez nie rozumiem... pol roku temu zerwałas z facetem a juz przeprowadzasz sie do innego ktorego tak bardzo kochasz? nie za szybko? skoro wystarczyło ze spotkałas byłego i wszytsko wróciło? widocznie nie zapomniałaś tak do końca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do vanessaaaaaa
Ja ci mowie dzieczyno olej go i nie ma co o tym myslec :) szkoda czasu i energi. Zajmij sie swoim facetem :) a tamtego pogon jak cos napisze znowu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy on zrozumiał co stracił....bo mi sie wydaje ze tak.... no to nie rozmyslaj nad tym co on czuje, czy Cie kocha, czy chce wrocić tylko zajmij się swoim facetem... po co to robisz? masz juz nowego faceta ktorego kochasz i z ktorym bedizesz mieszkac, daruj sobie jakikolwiek kontakt z byłym, bo tylko bedzie Ci mieszał w głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale daże do tego, ze albo mu coś wróciło odnosnie , albo nie wiem co..po skawie prosił abym go odprowadziła na dworzec, jednak odmówiłam. napisał mi juz ten dzień kilka smsów, ze bardzo miło mu było sie ze mna spotkac, ze bardzo chetnie sie spotka znów jeśli tylko bede chciała, i tak do mnie wypisuje juz tydzień... Czy on zrozumiał co stracił....bo mi sie wydaje ze tak.... i Ty nic juz do niego nie czujesz... pytanie po co poszłaś na kawe z człowiekiem ktorego nienawidzisz? po co z nim piszesz? po co o nim myslisz? taka jestes zakochana? watpie - najpierw uporaj sie z ex facetem bo za niedługo zaczniesz ranic swojego obecnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widzisz vanessaaa juz tu kobitki zaczynają siać jadem...pewnie zazdroszczą ze takie powodzenie masz:) A swoją drogą to facet napewno odczuł co stracił bo bez powodu by sie nie kontaktował. tak to jest Polak mądry po szkodzie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakim jadem? dziewczyno... czego tu zazdrosić? ze panna ledwo dostała po dupie od faceta a juz ma nowego ktorego tak bardzo kocha ze odkąd spotkała ex nie moze przestać o nim myslec? powodzenie? jakie? facet ją zdradził, oszukał, okłamał a teraz szuka głupiej naiwnej ktora uwierzy w jego swietą przemiane. Nie martw się - niczego jej nie zazdroszcze a juz napewno nie takiego exa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sama sobie takiego exa nie zazdroszcze i dlaczego Ty uwazasz ze ja nie moge przestać o nim myśleć...nie znasz mojego życia, moich relacji z exem, a trudno zapomniec osobe z którą miało sie mieć dziecko. Co nie oznacza ze nie moge kochac kogoś innego i układac sobie zycia z kims innym, lepszym. z exem byłam ponad trzy lata, nie wymarze tego w 5 minut, ale zrozum ze ja go juz nie kocham i a Ty chyba twierdzisz ze tak jest, tylko dlatego ze napisałam czy on zrozumiał co stracił...weź pomyśl.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a dlaczego uwazasz ze wspólczucia mojemu obecnemu potrzeba?? powiedziałam mu o tym przypadkowym spotkaniu. Rozumiem ze jak ktos z Was spotka swoją byłą miłosć na ulicy to przechodzicie jak urazeni z głową do góry. No ja tak nie zrobiłam i tak nie potrafiłabym sie zachować w stosunku do nikogo. Było minęło i trzeba życ dalej. To ex dąży do spotkań ze mną a nie ja z nim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a moze lepiej jakbym przechodzac obok niego zaczęła na niego wrzeszczec , przezywać publicznie, może wtedy robiąc wokól siebie komedie byłabym wspaniała:) i wtedy zasługiwałabym na swojego obecnego faceta. wg mnie tak sie zachowuja prostaczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość posłuchaj dziewczyno
Przynajmniej wywaliłabys zal jaki masz do niego i nie siedziała z tym. A tu starasz sie mu pokazac jaka to fajna dziewczyne stracił. Na takich to nie działa. Ja jak bym spotkała byłego który zalazł mi za skóre to albo bym olała albo by zoabczył jak nie miła moge byc :) a nie sie wdzenczyła i na kawe zapraszała. Jesli naprawde nic do niego nie masz tak jak mówisz i kochasz obecnego to dlaczego ci tak zalezy na pokazaniu mu co straciła i czemu go naprosciej na swiecie nie olejesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jak bym spotkała byłego który zalazł mi za skóre to albo bym olała albo by zoabczył jak nie miła moge byc a nie sie wdzenczyła i na kawe zapraszała. Jesli naprawde nic do niego nie masz tak jak mówisz i kochasz obecnego to dlaczego ci tak zalezy na pokazaniu mu co straciła i czemu go naprosciej na swiecie nie olejesz? o wlasnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×