Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość plumeczkaa

tak powiedział do mnie mój chłopak...co robić?

Polecane posty

Gość plumeczkaa
ale ja nie kłapię dziobem, bo go rzuciłam, wiec o co chodzi? ale byłam głupia wiem, ale przynajmniej nie wkopałam się w życie z nim. teraz jego ojciec do mnie pisze i błaga żebym wróciła do niego, on non stop dzwoni i pisze i wyje, ze się zabije, że po nim, zebym szansę dała, ze to ostatni raz i żebym sie chociaż na 10 minut spotkała z nim, przysiega, że w życiu by tego nie zrobił już i ciagle to samo, dostaję kilkadziesiąt smsów na dobę, już dosć mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem jak to jest
chłopak ma problem , wyslij go do psychologa , wychowal sie w patologicznej rodzinie, napatrzyl sie na to jak matka piła a ojciec ja bił i wyzywali sie od jakich tylko. niestety bez pomocy kogos z zewnatrz bedzie powielał ten shcemat . wiem cos o tym , wychowywalam sie w rodzinie gdzie ojciec pił wyzywał mame ona jest teraz chora na nerwice . nasłuchałam sie w życiu wielu wyzwisk i kłotni dlatego czasem tez zdarza mi sie powiedziec do chlopaka spierdalaj ale to w okropnych nerwach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość plumeczkaa
ale dlaczego to ja mam marnować ileś lat życia i czekać az się podleczy, nie jestem altruistką, niestety, niech sobie znajdzie taką jak on, z patologicznej rodziny i niech sie razem leczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
człowiek jak wypije alkohol to mówi prawde bo nie ma hamulców będzie Cię lał,upokarzał a później przepraszał,mnóstwo kobiet to przechodziło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem jak to jest
wiesz masz racje , ja bym pomogla na twoim miejscu. powiedzialabym ze jak pojdzie sie leczyc to moze bedzie cos z tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem jak to jest
to jest dla ciebie marnowanie czasu pomoc drugiej osobie , jesli kochałabys go pomogłabyś mu. jesli on jeszcze nie zdaje sobie sprawy ze swojego problemu to nie warto mu pomagac bo najpierw musi cos zrozumiec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Ewa 33
jeszcze bys sie zdziwila.... na jakim ty swiecie dziewczyno zyjesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhgfdsaerty
Moj maz tez pochodzi z podobnej rdziny ale u niego tylko ojciec chlal dzien w dzien i wszystkich napierdalal,bywalo ze nie mieli co do garnka wlozyc bo woda wazniejsza byla, matka meza zmarla a ojciec dalej swoje, maz w mlodosci tez duzo pil, bywaly dni ze nie trzezwial ale odkad jestesmy razem zmienil sie, wypije przy jakiejs okazji tylko, ale zachowuje sie normalnie. Duzo zalezy od podejscia czlowieka, maz sam sobie obiecal ze w zyciu nie bedzie taki jak jego ojciec i jak narazie sie tego trzyma przez te kilka lat, co bedzie potem? tego nie wiem, ale nie pozwole mu wpasc w ten nalog. Podobna sytuacja do Twojej z tym ze on mnie tak nie wyzywa, jak narazie jest bardzo dobrym mezem i ojcem. Ale kazdy czlowiek jest inny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem jak to jest
do kogo to ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhgfdsaerty
Do autorki postu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiem jak to jest
myslalam ze do ewa 33 do mnie pisze :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość plumeczkaa
on też mi zawsze mówił, ze nie chce byc taki jak ojciec,ale co z tego, widać, ze to od niego silniejsze. dtuga sprawa o któej nie pisałam, to to ze on jest strasznie leniwy, lubi wszystko oryginalne żyć jak pan, rozbijać się samochodem wszędzie gdzie sie da, podróżować, wszystko za kasę starych, bo mają bardzo wysokie emerytury, ojciec mundurową, daje mu 1200 zł miesięcznie i on nie wie co to życie. mieszka u nich i takie 1200 za nic to naprawdę dużo. chciał ślub ze mną brać po 23 m-cach od poznania się, ale moi rodzice to wstrzymali, bo mówili że jak mamy żyć skoro on pracy nie ma....cały czas mówił, ze niedługo znajdzie, bo z pracą nie ma problemów teraz, niestety w ogóle jej nie szukał i zwodził z miesiaca na miesiąc, w końcu mój ojciec się wkurzył i opierdzielił go, to jaki oburzony był, ze on jest dorosły, i że kocha mnie i czego ojciec chce od niego. on jest mechanikiem samochodowym i mojego ojcaq też wkurzało to, że zamiast pracować w zawodzie to on szuka roboty np. na ciężarówkach, bo w zakładzie mechaniocznym jest niebezpiecznie i psychę by miał zrytą, więc tą szkołę bezsensu kończył, ale onbiecywał mi, zę na ciężarówkach zarobi kokosy i zakład mechaniczny otworzy, tata się śmiał, ze to bajki, że to lewsu zwykły, a ja nie wierzyłam, tak właśnie 9 m-cy dupy nie ruszył, zeby robote znaleźć, a ślub chciał brać co m-c.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość plumeczkaa
*po 2 miesiącach od poznania się miało być

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiek77
dziewczyno nie oglądaj się za siebie patrzy w przyszłość on już nie raz tak postępował to będzie to robił coraz częściej tak to już jest jak facet poczuje się pewnie w związku myśli ze wszystko mu się upiecze jesteś jeszcze młoda wiec życie przed tobą widać ze masz spore wątpliwości zrób tak jak podpowiada ci intuicja i nie daj się skrzywdzić już nigdy więcej chłopy nie są tego warte .Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×