Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

emi19745

przemoc

Polecane posty

cześć,odeszłąm już dość dawno od faceta,który mnie bił.niestety nadal myśli i nieciekawe wspomnienia na ten temat wracają jak bumerang.co zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
już znalazłam,ale nie mogę uporać się ze wspomnieniami-niestety mamy wspólne dziecko.czy jest ktoś kto też żył pod jednym dac?hem z tyranem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zapewne ten Twoj bumerang będzie wracał do Ciebie bezpowrotnie,ale to minie....uwierz, z czasem na pewno,będzie ciężko tym bardziej,że macie wspólne dziecko,ale jeśli masz już partnera to przy nim staniesz na nogi....powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć,a możę macie pomysł co zrobić z tym: cały czas walczę o to by moje dziecko nie jeżdziło do ojca domu -ona też nie chce,ale on robi mi na złość i od 2008 r.ciągnie się w sądzie sprawa.niedawno odnalazłam ropdzinę jego byłej żony którą też bił.to co opowiedzieli mi ci ludzie jest szokujące-oni byli świadkami w sprawie niewyjaśnionej śmierci tej kobiety.nagle w 3 m-cu ciąży miała wylew wewnętrzny-pęknięcie lub przebicie macici zmarła w karetce,był i prokurator i sekcja zwłok,ale postępowanie umożono-prócz odmeldowywania się co jakiś czas na posterunku nie było innych konsekwencji.natomiast żona niejednokrotnie uciekała pobita do ciotki-wiem to właśnie od owej ciotki.i ta kobieta oraz inne osoby z rodziny kobietyzgodziły się być świadkami w mojej sprawie.może ktoś mi powie jak to ugryżć i wykoystać?może jakiś prawnik,bo mój adwokat jest beznadziejny,a sprawa w toku i nie wiem czy ktoś zgodzi się to przejąć-byłam u jednego i powiedział ze jeśli wyrok nie będzie satysfakcjonujący mam do niego przyjśc.co robić?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakbabaaa
jak baba nie dostanie raz dwa razyw tygodniu małego lania to chodzi chora i jej sie glupoty trzymaja, to już takie zwierze jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiecie co niektórym to wali na dekiel równo! skoro oni myślą że przemoc jest ok. to po co wchodzą na to forum? i jeszcze jedno:nie wiem czy jest to ok.wobec dzieci. a ja nie należę do kobiet które lubią być bite i może niech niektóży to zrozumieją!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam to samo! jak mieszkałam z nim to nigdy nie było mi wolno poleżeć w dzień nałóżku bo natychmiast latał po domu,szukał i krzyczał "opierdalaczu".więc mi tak zostało -nie potrafię leżeć w łóżku w dzień nawet gdy jestem bardzo chora.a kiedy mi się śni to budzę się spocona i zaryczana i mówię sobie-dobrze że to tylko sen.ten kto tego nie przeżył nie zrozumie,ale nie jestem odosobnionym przypadkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spartakus
mialamojca skurwiela.brak slow.przez niego zycia nie moge se ulozyc...nerwica natrectw,niska samoocena...i strach..na kazdy huk,szelest..co ja przeszlam...dziwie sie,ze nie jestem na oddziale zamknietym.napisalabym,ale tyle ludzi czyta..niby jestem anonimowa,ale...najgorsze to,ze w sobie tez odnajduje agresje...jakbym do tego przywykla,choc ostatnio mieszkalam ze swoim tatusiem 5 lat temu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
właśnie,najgorszejest to że nikt kto tego nie przeżyl nie zrozumie. każdy potrafi tylko powiedzieć"nie przejmuj sie,to tylko przeszłośc,zły sen". tylko ten zły sen potrafi zjebać cały dzień,lub tydzień. ciągle strach...czy drzwi zamknięte, czy ktoś nie stoi pod nimi itp...każdy sie tylko w łeb puka i myśli jakie to głupie byłyśmy ze dopuściłyśmy do tego wzystkiego..a to przecież nie nasza wina, bo to wcale nie ejst proste.jest skomplikowane że ja pierdole.ale to trzeba przeżyć..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×