Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mlodamamma

Czy spicie z waszymi dziecmi w jednym lozku?

Polecane posty

Gość Rani czy ty
nie rozumiesz ze czest zaczyna sie kiedy wlasnie dziecko jest karmione piersia,dla wygody spi z mama i zdarza sie ze to sypianie w lozku rodzicow moze ciagnac sie az tak dlugo?Tlumaczen wtedy jest wiele,jeden powie ze nie chce stresowac dziecka rozdzielajac je z soba,drugi ze dziecko nie chce spac samo a jeszcze inny ze probuje i mu sie nie udaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka sytuacja gdzie bym miała powiedzieć mężowi "konie będziesz rok spał w salonie bo teraz będzie spał ze mną syn żebym mogła go karmić" nie wyobrażam sobie powiedź coś takiego. Zapewne twój mąż szczęśliwy nie był i nie pisz że był bo i tak nikt nie uwierzy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama malego Danielka
Marina1987 Taka sytuacja gdzie bym miała powiedzieć mężowi "konie będziesz rok spał w salonie bo teraz będzie spał ze mną syn żebym mogła go karmić" nie wyobrażam sobie powiedź coś takiego. Zapewne twój mąż szczęśliwy nie był i nie pisz że był bo i tak nikt nie uwierzy Popieram w 100%!! Moj synek jest dla mnie wszystkim i kocham go nad zycie, ale meza tez kocham, cenie sobie czas z nim spedzony (ktorego oczywiscie wiele nie mamy - jak kazda para majaca maluszka w domu) i lozko to NASZE miejsce. Nie na darmo nazywane jest lozem malzenskim, a nie rodzinnym :), dlatego ja nie popieram spania z dzieciatkiem, nawet bardzo malutkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam dwie prawie 3,5 miesieczne córeczki na początku było bardzo trudno, zarwane noce... Ale teraz jest juz coraz lepiej, mąż mi pomgał od samego początku, nie powiem miałam cnhwile zwatpienia alke ten moment kiedy kładam się do łóżka do MĘŻA i mogłam z nim poromawiać i sie rozluźnić po całym ciezkim dniu... bezcenne a nie spać z dziećmi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ataga111
Mój mąż nigdy nie robił problemu z tego, że śpi sam a ja z synkiem. Cieszył się nawet bo w końcu sam przesypiał całe noce bo nie budził go płacz dziecka. Przejście do łóżeczka z powrotem też odbyło się bezboleśnie, mały czasami jeszcze przychodził do naszego łóżka i spaliśmy we troje ale ani przez jedno ani przez drugie mój mąż nie czuł się odsunięty na drugi plan. Są różne dzieci i różni mężowie. Czasami i dla faceta dziecko jest ważniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale bez przesady, mąż pewnie nie mówił ci że coś mu nie pasuje bo nie chciał sprawiać ci przykrości ale kązda kobieta wie że prawie każdy męższczyzna ceni sobie spanie z żoną a nie jeszcze dziećmi albo samotnie na kanapie w salonie... Troche imtymności... Często sypialna dla młodych rodzióćw to jedyne miejce do spędzenie spólnego czasu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie bardzo rozumiem tą nagonkę:)To powiem od początku.najpierw urodziła sie cka,która od urodzenia spala w swoim własnym łóżeczku ale prze pierwsze 6 miesięcy w naszej sypialni.Potem bez żadnego problemu przenieślismy ją do jej pokoiku i tam przesypiala całe noce zupełnie sama:) Jak córka miała 2 lata urodził się synek,ktory nie dość,ze nie spał w nocy to nie spał w ogóle.przysypiał po kilka ,kilkanaście minut ia potem placz.byliśmy u neurologa,arelgologa i całej rzeszy lekarzy i nic.synak nadalł darł się wniebogłosy praktycznie bez przerwy.Pani psycholog poradziła-weźmie go pani do siebie,niech z pania śpi i moj synek zacząl spać.zasypiał przy mnie i spał w naszym łóżku do rana,budził się w nocy jeden raz-ja byłam zszokowana.Kupilismy z mężem drugie ogromne łóżko,które wstawiliśmy do sypialni:) i swoją sypialnię zrobiliśmy na rok w salonie.Usypiałam synka i mieliśmy wtedy z mężem czas dla siebie.zdarzało sie,że nie wracałam do synka jesli sie nie budzil,jeśli obudził sie to szłam ,karmiłam i jeśli nie zasnęła podczas karmienia to wracałam do męża,jeśli zasnęłam to spałam do rana:)Budzik dzwonil o 7.00 każdego dnia powszedniego:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I tak bym zostawiła na twoim miejscu dziecko w łózeczku nie ma sposoby wkońcu by usnął chociażby ze zmęczenia i płaczu...Wiem co mówie bo Blanka próbowała wymusić na mnie noszenie na rekach do snu i spanie, jednak nie dałam się i płakała czasami nawet 45 minut po czym zasypiała, siedziałam rzy niej, śpiewałam, glaskalam po głowce, trzymalam raczke az w koncu nauczyla sie do zasypiania we walsnych lozeczku za to ja chodzilam do tylu ale sie opłaciło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak synek skończył 13 miesięcy zrezygnował z piersi i wtedy przenieśliśmy go do własnego pokoiku-nie obyło sie bez krzyku,histerii i lamentu ale po dwóch bardzo trudnych dniach synek zasnął sam w swoim łóżku,w swoim pokoju.nasza sypialnia wróciła z salonu do sypialni a na łóżku z salonu śpi teraz córka i jest zachwycona łożem o rozmiarach 220 cm na 200cm.Nie rozpadło się nasze małzenstwo,nie odsunęłam męża na plan dalszy.Zrobiliśmy to co najlepsze dla naszego dziecka i dla nas,bo więcej nieporozumień by bylo wtedy,gdy bylibyśmy niewyspani,zmęczeni,zniechęceni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ataga111
Marina1987 - wiesz nie wszyscy muszą zachowywać się i robić to co inni, dla nas ważniejsze było dziecko, jego poczucie bezpieczeństwa a zapewniam Cię,że mąż gdyby coś mu nie odpowiadało zapewne by mi to powiedział.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nasz synek kochany potrafił płakac przez kilka godzin z rzędu i jak był już tak wyczerpany,że nie mial sily płakać to wył,jak zwierzak w lesie i tak przez prawie miesiąc:(Ja czasami miałam wrazenie,ze nam go w szpitalu podmieniono,że to niemożliwe aby dziecko zupełnie nie spało,że córa taka super a syn to istny dziabeł.Zazdrościłam mamom,które nie miały takich problemów .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koszmar jakis
w łóżku śpi się z partnerem, a nie z dzieckiem. dziecko mozna na chwilę do łóżka wziąć, przytulić, pobawić się w nim we trójkę, potulić, ale nie spędzać całe noce i z dziecka robić partnera, a z partnera służącego - nasieniodawcę, który po spełnionym zadaniu ląduje w salonie na kanapie. Boze, kobiety:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama malego Danielka
"...alke ten moment kiedy kładam się do łóżka do MĘŻA i mogłam z nim poromawiać i sie rozluźnić po całym ciezkim dniu... bezcenne a nie spać z dziećmi"". Marina OTOZ TO! I to jest wlasnie super uczucie moc pobyc choc troche tylko we dwoje, polezec sobie, pogadac i przytulic sie do swojego kochanego mezczyzny. Ataga - dla mojego meza synek jest tak samo najwazniejszy na swiecie jaki i dla mnie (co swietnie objawia sie tym, ze maz potrafi i chce robic przy nim wszystko: poczawszy od karmienia i zmiany pieluch po kapanie), ale oboje cenimy sobie czas spedzony we dwojke, bardzo sie kochamy i w natloku codzinnych zajec nie mamy dla siebie czasu w ciagu dnia, dlatego wieczor i lozko to jest NASZE miejsce i nasz azyl :) Ale kazdy robi jak chce. Ja w zyciu nie pozwolilabym na to, zeby maz usunal sie z wlasnego lozka na rzecz synka :o Porzadek musi byc i kazdy powinien spac w swoim lozku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ran i iAgata111 - to włąsnie przykłady matek polek "wszytsko dla dziecka" . A sama jestem matką i wiem że są inne spodsoby niż spanie z dzieckiem, też ne wiem jak mozna karmić 13 miesięcy piersią ale to już nie moja rawa są co karmią do 3 lat więc nie komentuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamo małego Danielka
i inne mamy, które nigdy nie musiały wstawać po 100 razy do swoich dzieci - cieszcie się, że macie dzieci jakie macie i nie doświadczyłyście tego, gdy zmęcznie przez ileś miesięcy brało tak górę, że o seksie nawet nie myślałyście tylko o tym by się porządnie wyspać nigdy najedzony głodnego nie zrozumie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moj syn spal ze mna do 5 miesiaca zycia.I nie mialam problemu.Sam zasypial,nie potrzebowal mnie..Teraz ma rok i tez spi sam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marina ze mnie to niekoniecznie matka polka (chociaż nie bardzo rozumiem co w tym jest obraźliwego) bo jak synek skończył 4 miesiące to ja wrółciłam do pracy i zabierałam synka ze sobą i narażalam go na bakterie i zarazki i wozilam go po 40 km w jedną i w drugą stronę, i dwa razy w tygodniu chodziłasm na basen,raz na aerobik i jeszcze do szkoly językowej i nie codziennie gotowałam i sprzątałam:) a niespełna trzyletnie dziecko oddałam do przedszola gdzie spedzało 9 godzin dziennie:) zabawne jesteście kobietki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mylisz się , ja wstawałam po setki razy w nocy do córek, i jeszcze jak w razem płakały... Chodziłam niewyspana o seksie nawet nie myślałam, ale imtymność to nie tylko seks ale również miejce tylko dla mnie imęża gdzie możemy we dwójkę poprzytulac się i porozmawiać. Mamo małego daniela cieszę się że chociaz ty jedna masz takie samo zdanie jak ja :) Też chciałam dać synkowi imię Daniel ale są dwie córcie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kazda matka ma inne podejscie.Jednemu mezowi sie podoba,innemu nie.Nie widze powodu,dla ktorego tak na siebie najezdzacie. Kazdy ma swoja racje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ty myślisz że inne matki nigdzie nie wychodzą? Teraz jak małe mają skńczone 3 miesiace, wcyhodze w różne miejca czasami sama czasami z nimi. po miesiacu przez 4 tygodnie chodzilam 2 razy w tygodniu na silownie zeby z rzucic kilogramy... A teraz mamy podzielony czas i znajdze sie miejce nawet na romantycna kolacje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Marina a ty nie rozśmieszaj mn
ie, bo matką jesteś zaledwie 3 miesiące:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój synek ciągał pierś długo bo miał uczulenie na białko i jeszce kilka innych rzeczy:0 a nie chciał pić mleka dla alergikow,do tzreciego roku życia nie spróbował jajka,serka,mleka jogurtu ,batonika i całego mnostwa innych smakołyków:a z drugiej strony karmienie piersią przez rok to tak długo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DO Rani
daj spokój, komu Ty się tłumaczysz? komuś kto ma zupełnie inne doświadczenie z dzieckiem niż Ty? ja Ciebie doskonale rozumiem, bo mój syn był taki sam:( nie spał i ciagle płakał byłam z tym problemem u lekarza i usłyszałam, że każdy człowiek ma inne zapotrzebowanie na sen i nie ma w tym nic dziwnego ani niepokojącego świetnie, tylko, że ja chodziłam już nieprzytomna zwłaszcza, że przy dziecku nie pomagał mi nikt żadna mama czy teściowa, nikt, po prostu taką mam sytuację i tyle zapewniam, że można oszaleć, gdy jedyną ucieczką od tego, że nawet nie można pójść w spokoju do toalety jest codzienny spacer z dzieckiem ja tak miałam, wychodziłam dzień w dzień czy lało czy było minus ileś stopni by nie oszaleć ze swoim zmęczeniem, myślami a karmienie piersią do roku jest jak najbardziej wskazane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DO Rani
w ogóle jak czytam tutaj, że Wy macie malutkie dzieci i wychodzicie sobie już bez nich, to mogę tylko pozazdrościć dlatego, że w tym czasie to mnie się żadne wyjście nawet nie śniło tak naprawdę wyszłam pierwszy raz z domu, gdy synek miał rok i 3 tygodnie pierwszy raz wyszłam z domu bez dziecka, gdy miał prawie 5 miesięcy i było to wyjście do sklepu, osiedlowego, bo dłużej jak 40 minut nie mogłam być, gdyż po tym czasie synek dostawał takiej histerii, że szkoda gadać, a mąż był całkowicie bezradny:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie przewróciliśmy swojego życia do góry nogami jak urodziły się dzieci:)zmienił się diametralnie system wartości,mniej jest czasu na własne fanaberie ale z pracy nie zrezygnowaliśmy,z życia towarzyskiego również,na wakacje jeździmy,mamy własne zainteresowania zupełnie z dziećmi niezwiązane:)Człowiek jest szczęśliwszy jak moze sie realizować w pracy jak i poza nią-macierzynstwo to nie koniec życia osobistego,to dopiero początek:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ataga111
Jest wiele rzeczy, których nie potrafimy sobie wyobrazić i uwierzyć. To co dla jednych jest oczywiste, bo taki jest porządek dla mnie jest wygodnictwem lub znieczulicą. Ja nie wyobrażam sobie, że mogłabym zostawić płaczące dziecko do momentu, aż samo zaśnie ze zmęczenia, dla kogoś innego to rzecz normalna - książkowa, konsekwencja czegoś co powinno dać pożądany efekt. Tak zdecydowaliśmy z mężem, że będziemy spali oddzielnie i nie była to moja tylko i wyłącznie decyzja, nie oddaliło nas to od siebie a najważniejsze, że obyło się bez drastycznych sposób odstawiania dziecka od piersi czy przejścia do swojego łóżeczka. Mały przesypiał ładnie noce przy moim boku, na intymność też mieliśmy czas. Przyszedł czas skończyło się karmienie piersią i wspólne spanie i wszystko wróciło do normy. Poza tym ja nie widzę nic złego w byciu matką polką - to raczej zaleta a że ktoś ma inne zdanie na ten temat - może, bo ma do tego prawo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skoro jesteście aż takie
wygodnickie i wam sie nie chce do dziecka wstawać to było trzeba się nie decydować na dziecko skoro taka głupota was przerasta to i przerasta reszta wychowania. Bo co mają powiedzieć wasi mężowie? że im to się nie podoba a potem by jedna z drugą założyliby temat że ten skurwiel nie wyprowadził się z własne sypialni dla uroczej kruszynki. Nie męza wina że jesteście sierotami i leniami patentowanymi a dzieci robić chcecie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mkhhgg
Taki temat pokazuje ze naprawde istnieja kobiety dla ktorych tylko dzieci sie licza. A maz? to taki pies, zrobil swoja "sztuczke" i won na kanape, pani przygranie jak bedzie chciala znow sie rozplodzic....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to najgłupsze dwie wypowiedzi
jakie ktoś w tym topiku napisał. Nie trudno się domyślić kto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×