Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

sympatic69

ludzie pomocy ja juz tego nie wytrzymuje

Polecane posty

Mam 15 lat. Niby wszystko okej, nie głoduje, goła nie chodzę, fajni znajomi. Moi rodzice...mój tata pije, bo alkoholu mu odbija, znęca się nade mną, mamą...bratem. (mama też sobie lubi wypić) Kiedy przychodzi weekend już mam go dość. Tak było wczoraj. Przyszłam wieczorem do domu, rodzice ubrani i wyszli na piwo ;(. Popłakałam się wiedziałam co będzie potem. Przyszli pijani. Rano wstał tata ( nie wytrzeźwiał ) zaczął się czepiać do mamy. Obudził ją. Dar się na Nią, że jaka to ona nie jest...Mama wstała (też do końca nie wytrzeźwiała) zaczeli się kłócić. Mama ubrała się i wyszła do cioci żeby nie było awantury w domu. Jak zawsze ojciec poleciał z łapami. Oberwało się mamie, mi i bratu, sama ja podniosłam na niego rękę. Ja już tego nie wytrzymuje...nie mogę zliczyć ile takich awantur jest w ciągu roku. Przez rodzinę mam dość życia, myślę o samobójstwie ;( Pomóżcie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Załóż im sprawę o zaniedbanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość musisz to jakos przezyc
mialam podobnie ale u mnie mama robila chaje...wiele razy na wywalała z domu...chaje non stop były o pierdoły..brat pare razy przez to zwiał z domu..cięzko było...wstyd wychodzic z domu...spojrzenia sasiadow...siniaki..nie raz oberwałam..teraz mam meza, nie mieszkam z nimi..brat mieszka z laska...z rodzicami o dziwo kontakt mamy oboje dobry...kłoca sie miedzy soba ale mam to gdzies...nie wpieprzamy sie a o tamtym staram sie zapomniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o kurde współczuję
:( nie wiem co poradzić? oni muszą się opamiętać i przestać pić, ale jak to zrobić???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o boże.
Jak beda trzezwi, porozmawiaj z nimi powaznie , bo tak nie moze byc, czasami rowniez mialam tam w domu, ale juz nie mieszkamy z tata. jezeli dalej beda tak robic, powiedz im ze uciekniesz z domu lub wyprowadzisz sie! jesli bedzie im na tobie zalezalo przstana pic, moze wola alkohol .. bardzo Ci wspolczuje tego co masz w domu, wiem jakie to okropne .. szczescia zycze i pozdrawiam serdecznie ; ***

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do o boze
naprawde sadzisz ze jak powie ze zwieje z domu przestaną pic? watpie.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agentka2009
zrob jak ci radzą!bo niewiadomo jak to sie skonczy!!!!rodzice nie rodzice...co to za rodzice ktorzy cie biją???dla mnie to nie rodzic...moj stary tez mnie bil i go wypierdoliłam z domu w dniu 18tych urodzin...i mam go gdzies...rodzic ktory sie znęca to nie rodzic!!!!!!!!ja nie mialam sentymentu....jak bedziesz starsza to zrozumiesz...dla mnie wazniejszy był swiety spokój niz zasady....ze to niby moj ojciec...ale co to za ojciec???idz do odowiednich instytucji i niech zrobią z nimi porządek,albo skonczy sie to tak ze bedziesz do nich uwiazana do konca życia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o boze
moze to zrobic bez uprzedzenia ich, zostawiajac karteczke ; "jesli to sie nie zmieni, nie bedziecie miec corki " .. to napewno posktkuje, moze zadzwonia na policje, ale wtedy oni beda miec za swoje .. ze zaniedbuja corke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tyle razy im mówiłam..po co pijecie? ludzie przecież to niepotrzebne! Macie ochotę wyjść, nara...przyjście rano..ale trzeźwi. Nie dociera :( Bez tą całą sytuacje mam problem sama ze sobą, nawet kontakty ze znajomymi ulegają pogorszeniu, ja poprostu nie umiem się odciąć od tego co mam w domu.. Oni po prostu piwo lubią. W każdy dzień awantury powtarzam sobie byle do 18. Tylko co potem? Jeśli się będę uczyć dalej, czego chcę to się nigdzie nie zaszyje, będę musiała zostać w domu. Nie wiem co zrobić żeby to się skończyło..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do o boze
taa juz widze ze zobacza karteczke i odrazu rzuca picie i bedzie pieknie....prosze cie...mialam podobnie...ludzie sie z dnia na dzien nie zmieniaja...a wyjebac ojca napewno łatwo nie..taa...juz widze ze stuknelo ci 18 i ojca wywaliłas:]...i juz wszyscy leca z pomoca...chyba za duzo filmow sie naogladałyscie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o boze
ja moge Ci pomagac codniennie, uwielbiam to robic (; wiec jesli cos zawsze mozesz pisac 9303563 .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dzwon i pisz na blekitna linie
i poradz sie, co robic. Ew poszukaj na forum instytucji , ktora ma doswidczenie w tych sprawach, chocby do AA, jesli sami nie poradza, to powiedza, gdzie szukac pomocy. Rozmowa z rodzicami wiele nie da, bo to sa uzaleznieni ludzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o boze
i co jesli zobacza ta kartke, nie zaczna jej szukac?! z czsem brak im bedzie corki, beda miec na sumieniu ze ja zaniedbali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nic nie zrobisz
puki cie utrzymuje ...mozesz isc do domu dziecka....no niestety ale zycie jest brutalne i sama dobrze wiesz ze piszac na tym forum chcesz pocieszenia bo bedziesz jeszcze pare lat w tym gównie tkwiła...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mówiłam im, że ucieknę. Nie pomaga, mówiłam, że się zabiję też nie pomaga. Jeśli są trzeźwi czyt. poniedziałek-czwartek najczęściej to jest wszystko okej. Ojciec nie podnosi na mnie ręki, w ogóle na nikogo w domu. Gadałam z Nimi na trzeźwo. Najczęściej mama odpowiadała milczeniem, a tata, że nie będę go wyliczała ile pije.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o boze
jesli masz skype, prosze ; olsztynski.telefon.zaufania kobieta aniol ;) wiele razy mi pomogla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do o boze
nie no laska nie rob jaj...tak beda jej szukac...i co myslisz ze pozniej bedzie inaczej?...zwieje raz drugi trzeci....a gdzie tak wogole pojdzie? na dworzec? co bedzie jadła? sorry za duzo ludu znam z podobnymi problemami...wszyscy dobre rady a potem czlowiek i tak zostaje sam...wyrosnie..odejscie z domu...oleje ich...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o boze
a brat ile ma lat? nie wypada bic wlasnej matki, ani ojca . ale w tej sytuacji to konieczne ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam ja mialam to samo... rozmowy i grozby nic nie dawaly bo przeciez nalog silniejszy niz uczucia macierzynskie... ja nie zrobilam w koncu nic.. wytrzymalam tak dlugo.. teraz mieszkam z moim kochanym mezem a z rodzicami kontaktu nie utrzymuje bo im i tak nie zalezy.. robia dalej to co lubia najlepiej.. doskonale wiec cie rozumiem.. moze porozmawiaj z pedagogiem w szkole jesli to ktos dobry...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o boze
bede musiala powoli sie zbierac, bde tu czasem zagladac . a ty niczym sie nie przejmuj, zyj dalej. szczescia !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o boze--> to Ciebie napewno zaklikam dziś, zdam relacje wieczorem co u mnie, kobieta anioł xd sympatycznie brzmi ^^ Też skorzystam. No właśnie...już by mnie tu dawno nie było jakbym miała gdzie iść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a propo
porozmawiaj ze szkolnym psychologiem , oni ci pomogą zagroża rodzicom kuratorem, niech psycholog powie ze sąsiedzi doniesli ze tworzą patologiczną rodzine, zeby sie nie wydalo ze to ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie radzcie jej zeby uciekala bo bedzie miala tylko przerabane w szkole i kartoteke na policji..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Też dobry pomysł..tylko wstyd trzeba pokonać. Sąsiedzi już się skarżyli, mówili do mamy, że jak ojciec się nie zmieni to wystąpią o to żeby nas eksmitowali. Ta..nie pomogło, a tak w ogóle to kiedyś mama nic nie piła, od taty się nauczyła. Alkoholizm w mojej rodzinie też nie pierwszy raz. Moja mama straciła ojca w wieku 9 lat jakoś, babcia się rozpiła, piekło miała. Tata też stracił ojca w wieku koło 10-8 lat. Babcia też się rozpiła, też piekło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o samobojstwie to nawet nie mysl skarbie... bo nawet jeszcze nie wiesz jakie piekne zycie przed soba mozesz miec... o.k

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a propo
sąsiadom chodzi tylko o to zeby sami mieli spokoj, a nie o ciebie, psycholog ci napewno pomoze i nie wyda. odwaz sie a nie pruboj uciekac z domu bo mozesz trafic na pogotowie opiekuncze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piękne życie...tylko czy się wcześniej mi przez nich psychika nie siądzie. Ja po prostu mam już tego dość...nie mam siły już, żeby rozmawiać, prosić, błagać, krzyczeć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×