Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość osłuapiała

pomocy! tracę brata

Polecane posty

Gość osłuapiała

co robić? Mój brat ma w tej chwili 25 lat i poważne stanowisko. Zaczęło mu się dobrze powodzić (zazdrość nie wchodzi w grę - żyjemy na podobnym poziomie). Zawsze był nieco arogancki, ale przypisywało się to okresowi buntu. Jego dziewczyna, z którą jest kilka lat to jakaś porażka! Daję słowo: próbowałam nawiązać z nią nic porozumienia, ale tak naprawdę tylko z nią jest to niemożliwe (tak, nie, nie wiem, ...trzeci rok mija, a nie rozmawiałam z nią dłużej niż trwa wymiana 2 zdań - mieszkamy za ścianą). Powoli chyba tracę równowagę na jej widok - styl ubioru "przeleć mnie w tej koniczynie". To wszystko przeradza się w jakąś obsesję. Najmocniej boli, że mój brat od dłuższego czasu traktuje mnie i mojego męża z góry. Z bardzo góry. Mogłabym chyba godzinami opowiadać, na czym to polega, ale już w tej chwili chce mi się płakać, że nastąpiły takie zmiany. Ratujcie, poradzcie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To przykre... Czyżby nowobogacki Twój brat się zrobił. Pieniądze, status materialny zmieniają człowieka. Jednak to nie jest najważniejsze - nie powinno być... a jednak dla wielu ludzi liczy się kasa, pozycja, kariera zapominając o tym co jest najważniejsze: o rodzinie. Zatracają swoje wartości i zasady w pędzie za kasą. A tak naprawdę kasę się wyda a czy więzi rodzinne da się odbudować ot tak - jak się wydało pieniądze. Ludzie za mało spędzają ze sobą czasu... definitywnie! Co ja Ci mogę radzić: jedynie co to porozmawiaj z bratem... szczerze, od serca i powiedz wszystko co czujesz. Może to pomoże? Na pewno warto spróbować! Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pozbądź się jej
porozmawiaj z nim, albo napisz mu wszystko, jeśli nie teraz, to kiedyś Twe słowa do niego dotrą. Szkoda, że harpia mu we łbie zawraca+kariera. Oby się nie ocknął z ręka w nocniku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość osłupiała
Pozostaje mi do niego napisać - chociaż już widzę, jak oboje się z tego śmieją. Cóż, nie chciałabym, aby ona "dostała w ręce" coś, co miałoby być skierowane tylko do brata, ale w inny sposób nie mam szans do niego dotrzeć. Ona zawsze przy nim jest, a jeżeli odeszła do innego pokoju to wystarczy, że zacznie się rozmowę na jakikolwiek temat - już jest i słucha, chociaż się nie udziela, ale stoi i obserwuje rozmówców, jakby nie zdawała sobie sprawy, że nie każdy chce przy niej rozmawiać. Któregoś dnia się po prostu wprowadziła i tak już zostało (wielka dama ze wski - od początku nie miała oporów, aby swoją bieliznę wrzucać do kosza moich rodziców)... A mój brat chyba się od niej w jakiś sposób uzależnił. Ostatnio kipułam dużą dmuchaną czekoladę, którą mój brat uwielbia i z okazji Dnia Chłopaka poszłam do niego złożyć życzenia. Zadzwoniłam d drzwi, musiałam sama je sobie otworzyć - ok, ale patrzę, a ma gości: siostra tej małpy i jej kilku letni synek. Nie miałam dwóch czekolad, więc poprosiłam brata, aby podszedł. Prosiłam kilka razy, próbowałam dać mu oczami znać, że to wymaga "osobności", a jemu chyba nie chciało się z kanapy podnieść... ten ton... miałam ochotę zapaść się pod ziemię, w końcu usłyszałam: jak czegoś czcesz to wejdź. Wyszłam. Jeżeli ja zacznę z nim rozmawiać to on uzna, że ja czegoś potrzebuję. Taki jest jego tok rozumowania - sam tak naprawdę przez te ostatnie lata nie odezwał się do mnie, jeżeli nie miałam czegoś, co on chciał mieć (zrobić, załatwić itp).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×