Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Lonely so lonely

Swiezo porzucona

Polecane posty

Gość Lonely so lonely

Przed chwila rozstałam sie z moim chłopakiem, siedze i rycze. Chcialabym z soba skonczyc, nie mam sie komu wyzalic. Jestem zerem ktore sie nie nadaje na dziewczyne a co dopiero zone i matke. Niech mnie ktos pocieszy bo ja juz nie moge........................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyslucham chetnie....
ja moge Cie wysluchac... mow co sie stalo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no mów jak było
żebyśmy wiedziały jak cie pocieszyć=)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lonelyso lonely
Bylam z nim 4 miesiace, na poczatku bylo super, kompletnie oszalalam, pierwszy raz sie tak zakochalam, po raz pierwszy uwierzylam ze moge miec rodzine - dzieci i meza itp itd ze nie bede sama. Przez pierwsze 2 miesiace bylo bardzo milo. Wakacje,lato, cieplo , zalezalo nam na sobie obojgu bardzo i ja to widzialam i czula. Potem sie cos stalo, mysle ze jest w tym moja wina ( nie tylko ale jest). Chyba to sie dla mnie wszytsko dzialo za szybko i po prsotu nie docenilam co mam.A moze go po prostu nie poznalam dobrze??? Nie wiem, w kazdym razie od 2 miesiecy on byl dla mnie jakis obcy, inny. Nie pisal juz tak zcesto, nie byl chetny spedzac ze mna czasu - spotkania byly krotkie i on zaraz sobie jechal. Bylo milo, przytulalismy sie i calowalismy ale to juz nie bylo to samo. Mimo ze to byly tylko 4 miesiace to ja go pokochalam. Dzisiaj sie wszystko skonczylo, nie chcialam byc z kims kto mi nie okazuje zainteresowania i nie docenia ale wciaz kocham. To porzadny i inteligentny facet....... Nie wiem co mam myzlec... Napiszcie cos.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lonely so lonely
Nie dokladnie o to mi chodzilo. Po prostu sama pochodze z rozbitej rodziny wiec nie wierzylam ze prawdziwa milosc jest mozliwa. I dopiero kiedy go poznalam to sobie pomyslalm ze to moze jednak istnieje.Nie bylo rozmowy o slubie ani dzieciach. To chodzilo o moje osobiste pzrekonania wzgledem uczuc jako takich a nie brania slubu po kilku miesiacach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DorinkaZ
Lonely wszystko sie ułoży nie martw sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spadłam
Może poznał kogoś innego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DorinkaZ
zakochasz sie jeszcze wiele razy i każde takie uczucie bedzie Ci sie wydawało ze jest jedyne w swoim rodzaju bo liczy sie to co jest tu i teraz....tamto juz minęło, bedzie następne później...głowka do góry, cierpliwie czekaj ... nie płacz ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lonely so lonely
Nie ma nikogo na bank. A co do powtornego zakochania to to jest raczej niemozliwe bo ja nigdzie nie wychodze, jestem samotniczka, nie lubia mnie an uczelni i ogolnie nie mam zycia towarzyskiego. Nie am wiec szans, bylam sama przez cale zycie, bede i teraz. Jest mi ciezko, potwornie......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DorinkaZ
Lonely może w końcu pora to zmienić...jesteśmy stworzeniamy stadnymi :) musisz sie nauczyć żyć wśród ludzi...będzie Ci łatwiej, patrz na życie z dystansem i troche tak jakbyś była jego reżyserek i aktorem rówocześnie i obsadz sie w takiej roli jaka najbardziej Ci sie podoba ... a kim chciała byś być? i zastanów sie co wolałabyć grać: komedie czy dramat? bo chyba nikt na siłe nie będzie grał roli ktora mu sie nie podoba.... wszystko sie ułoży :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba nie rozumiem
coś dziwnei że tak po czterech miechach od razu bach.... czy to nie był przypadkiem związek na odległość ? no i może faktycznie kogoś poznał bo skoro bez powodu nagle się zmienił jesgo stosunek do Ciebie, zachowanie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba nie rozumiem
kant nie dołuj jej napisała przecież że jest samotniczką, są takei osoby, któr epotrzebują czasu by się otworzyć, dać poznać itp nie każdy jest ekstrawertykiem z ADHD który już po pięciu minutach zna studentów z całego roku i do wszystkich ma namiary na NK I FaceBooka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba nie rozumiem
No to ja też podpadam pod tą kategorię bo nasz rok był podzielony na sekcje i moja miał raptem 12 osób z czego dwóch facetów..... ale maiłam szerokie perspektywy poznawania osób....większość zjęć była w grupach więc cały rok widywałam sporadycznie na wykładzie raz w tygodniu pod warunkeim że ktoś miał ochotę przyjść....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba nie rozumiem
yyyy żeby nei opisać jak ciulowaci byli kolesie na wybitnie damskim kierunku studiów ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×