Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie__wiem co mam robić

Problem z córką

Polecane posty

Gość nie__wiem co mam robić

Mam problem z prawie 18-letnią córką tzn skonczy 18 lat w lutym Wczoraj się pokłóciłyśmy tak porządnie o szkołę o jej zachowanie wobec mnie itp/ Powiedziałam Jej że dopóki sie nie zmieni to Jej chłopak nie będzie do nas przychodził a bywał bardzo często. Więc dzis moja córka powiedziała że jak On nie może przychodzić to Jej też nie zobaczę w domu. Spakowała się i wyszła chyba do Niego On wynajmuje mieszkanie Nie mam pojęcia co powinnam teraz zrobić. Może ktoś mi doradzi proszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic nie robić
niech spróbuje samodzielności wróci biegusiem jak znam życie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak się mówi...
a jak wróci w ciąży.....kiszka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie__wiem co mam robić
A nie powinnam zgłosić tego faktu na Policję ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po co na policje
zaginęła? a w ciążę może zajść tak, czy tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lloollaa
Idz do pedagoga szkolnego albo psychologa. Pewnie zna wiecej takich przypadkow i moze Ci szybciej cos doradzic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie trzeba
bylo stawiac sprawy na ostrzu noza. To sa konsekwencje takiego postepowania. Sprobuj skontaktowac sie z nia i normalnie pogadac, jak z prawie dorosla corka, a nie jak z dzieckiem. Tego im trzeba. I powiedz jej wyraznie, ze mimo tego, ze jestes na nia zla to zawsze bedziesz ja kochac i moze w kazdej chwili wrocic do domu. Z moja zbuntowana nastolatka dzialalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daj spokoj
z Policja. Wtedy stracisz juz wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość llena25
Na pewno pierwsza sie nie odzywaj, bo gowniara poczuje sie za pewnie i bedzie toba odtad manipulowala. Dobrze ktos powiedzial, niech sprobuje samodzielnego zycia, prawdopodobnie po partu dniach wroci, nie wspominajac juz o chlopaku, ktory pewnie nie bedzie zachwycony, ze musi ja utrzymywac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość llena25
A jak zaciazy, to tym bardziej bedzie musiala sobie radzic sama. Kiedy coreczka chce sie bawic w doroslosc i podejmowac wlasne decyzje to mamusia ma na to jej pozwolic i jej nie ograniczac, a kiedy corusia zajdzie w ciaze, to ma pomagac, bo przeciez jest jej matka, tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polpedagog
a o co sie poklocilyscie? jakie zachowanie w stosunku do cibeie?? moze przesadzilas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nienawidze, po prostu nienawidze kiedy ktos nazywa mloda dziewczyne gowniara. nawet jesli zachowuje sie nieodpowiedzialnie, niedojrzale, popelnia bledy itp. jak tak mozna? to ma taki posmak totalnego braku szacunku. a szacunek nalezy sie i mlodym ludziom. pamietajmy o tym. oceniajmy zachowanie a nie osobe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie__wiem co mam robić
Z nią się nie da normalnie rozmawiać każdy temat Jej chłopaka wywołuje w niej agresję. Dużo sie przez Niego wycierpiała Są razem przez rok a już przez ten czas siedział w areszcie śledczym miał problem z narkotykami , średnio raz w tygodniu się rozstają a potem wracają do siebie. To taki niebieski ptak wg mnie Boję się o Nią żeby się w coś nie władowała żeby nie zmarnowała sobie życia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polpedagog
powinnas bardziej opisac sytuacje. twoja corka to zalazek doroslosci ale jeszcze nie dorosla osoba. a dzieki dzialaniom i poradom- a dobrze jej, niech ma, niech sobie sama radzi jak jest taka dorosla - mozna osiagac tylko i wylacznie pedagogiczna porazke.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie__wiem co mam robić
Polpedagog nie przesadzam odzywa się do mnie czasami w sposób wulgarny zdarzyło Jej się podnieść na mnie rękę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie __wiem co mam robić
maureen masz rację szacunek należy się każdemu ale powinno to działać w obie strony

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki....
Takie wybiegi przynoszą efekty odwrotne do zamierzonych. Musisz mysleć z "wyprzedzeniem", musisz mieć na uwadze wszelkie za i przeciw i w końcu musisz wyważyć co bedzie najlepsze dla ciebie i twojej córki. Powinnaś ją uświadomić i ochronić przed nie pożądaną ciążą, ustrzec przed naiwnością, konsekwencjami nierozważnych poczynań. Wytłumaczyć na czym polega gotowość do podjęcia współżycia i ewentualnością bycia matką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polpedagog
twoja corka jest w bardzo trudnej sytuacji. mozliwe ze kocha pomimo jego wad, choc wiadomo ze jako matka pewnie uwazasz ze to nie jest najlepszy partner dla twojej corki. jedyne co mozesz zrobic w takiej sytuacji to starac sie romzmawiac z corka ale nie z wyzszej pozycji tylko bardziej jako pomoc. byc moze twoja corka wcale nie chce byc u tego goscia ale nie moga tez wytrzymac w domu. nie wiem nie znam twojej corki. to tylko rpzyklad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polpedagog
przepraszam ze pisze z malym opoznieniem i czasami moje wypowiedzi sa nietrafione do postu przede mna. mowisz ze ona cie wyzywa. a czy ty ja lub ty z mezem uzywacie takich slow lub zdarzylo wam sie podniesc reke?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie __wiem co mam robić
Wychowuję Ją sama mąż nie zyje od 7 lat Owszem przyznaję się zdarza mi sie podnieść na Nią rękę ale nie robię tego ot tak sobie bo mam kaprys z reguły to się dzieje wtedy kiedy Ona wyzywa albo bije młodszą siostrę lub kiedy odzywa się do mnie w sposób chamski po prostu nie wytrzymuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do autorki....
Powinnaś wyjawić swoją troskę o nią, ona powinna o tym wiedzieć. A to, że sie uniosłaś to nie koniec świata, jesteś matką drżysz o nią i powiedz jej to. Ona, jako córka powinna zrozumieć ciebie i twoje obawy. Matkę ma sie tylko jedną. Każdy był w swoim czasie młody i popełniał błędy, ale rodzice są po to, aby uchronić przed nimi. Musisz z nią rozmawiać, dużo, musisz ją przekonać. Antykoncepcja jest w tym problemie najważniejsza. Gdy nie zajdzie w ciążę, wtedy istnieje mozliwość, że kiedyś otrząśnie się z własnej głupoty. Jesli zaciąży, będzie miała na karku tego faceta przez całe swoje życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie__wiem co mam robić
Starałam się z Nią dużo rozmawiać. kiedy siedział w areszcie wspierałam Ją jak mogłam pomagałam ale Ona nie da nic na Niego powiedzieć żadnego słowa krytycznego chociaż nie krzyczę rozmawiam z nią spokojnie to jak tylko coś powiem nie tak to od razu krzyzczy trzaska drzwiami wyżywa się na wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polpedagog
wiec masz odpowiedz czemu twoja corka podniosla reke na ciebie. nie wierz w to ze autorytet rodzica cie przed tym uchroni i usprawiedliwi. ludzie nie wierza ale naprawde jest tak ze dzieci biora wiele z naszego zachowania- nas rodzicow. bo watpie ze ty bys stala spokojnie gdyby ktos ciebie uderzyl. co do agresji twojej corki - ona nie radzi sobie z sytuacja i emocjami. skoro jest agresywna i wyzywa sie. powiedz szczerze jakie masz relacje z corka- rozmawiacie o wsyztskim zwierzacie sie sobie? jesli w duchu odpowiesz sobie nie nie dziw sie ze ona nie przyjmuje twoich slow krytyki na swojego ukochanego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
do autorki dużo z Nią rozmawiałam na temat antykoncepcji bardzo dużo Poza tym moja córka ma przykład mojej siostry która ma 20 lat i dwoje małych dzieci I zawsze mówiła że nie chciałaby znaleźć się w takiej sytuacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polpedagog
na pewno bylo ci ciezko wychowac dzieci i robilas co moglas niestety nie zawsze wszystko idze po naszej mysli. moim zdaniem powinnas sie zglosic do psychologa- moze byc w szkole, byle psycholog a nie nauczyciel. przedstawisz mu cala sytuacje i on podpowie ci czy lepiej teraz wezwac policje, na sile sprowadzic corke do domu i tam probowac naprawic kontakty, czy lepiej na odleglosc z nia negocjowac. nieprzemyslane dzialania moga spowodowac ze stracisz corke lub nigdy nie nawiazecie szczerych relacji matka-corka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ulalllalala
droga autorko topicu! nie ma co bezsensownie rozmawiać z młodą i glupią córką, bo i tak nie zrozumie. musisz jej pokazać, że są jakieś granice, że nie ma prawa Cię poniżać i nie szanować, a jak tego nie rozumie - niech weźmie odpowiedzialność za własne życie. może za bardzo ją rozpuściłaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polpedagog
ullala - bo tak najlatwiej zrobic dziecko nie wychowac i niech gnoj sobie sam radzi.. przykre lecz prawdziwe. a pozniej tylko krytyka ze resocjalizacja nie dziala ze mlodziez jest zla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×