Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Xaigw

Moja mama.

Polecane posty

Gość Xaigw

Witam. Nigdy wcześniej nie zamieszczałam, żadnych forum, dziś skłoniła mnie do tego potrzeba powiedzenia ... wstyd mówić o tym komukolwiek (znajomym - nawet przyjaciółce) . Moja mama jest osobą ... sama już nie wiem jaką jest osobą. Podobno o mamie nie można wypowiadać się źle. Muszę powiedzieć, że ze strony mamy, spotkało mnie dużo przykrych rzeczy, co nie oznacza że nie doceniam tych dobrych. Moja mama jest osobą władczą, jak powie to tak ma być, nieuczciwą i niesłowną. Ma sprawy karne, oszukuje, i kłamie. Przykro mi że tak jest, chyba nie mogę sobie z tą świadomością sama poradzić. Sprawy karne ma za wyudzenia, i "krętactwa". Nigdy nie pracowała. Nie ma pieniędzy, ale wystarczająco by mogła się utrzymać. Ojciec pracuje za granicą. Przesyła jej regularnie pieniądze, które pod jego nieobecność przeznacza na alkohol. Wiele razy ojca zdradziła, wiem. Już jak byłam bardzo mała go zdradzała. Kiedyś sama byłam tego świadkiem - groziła mi że mnie zabije, jeżeli cokolwiek powiem ojcu. Bałam się. Milczałam. I tak zostało do dziś. Jakieś 5 miesięcy temu zadzwoniła do mnie pytając mnie czy może 'wziąć' na moją osobę kredyt w providencie ( bo ona już ma i jej nie dają ). Od razu powiedziałam że nie. Że nie życzę sobie żeby cokolwiek na mnie brała. Następnie się zdenerwowała i powiedziała, że spotka mnie coś złego, bo nie chcę własnej matce pomóc. (Nie.. dlatego, że wiem że nie jest uczciwa i że by nie spłacała. Wcześniej 'wzięła' na mnie tel. stacjonarny, gdzie zaległości zrobiła na 1500 zł - dostałam wezwanie do sądu. W miarę rozumu opamiętała się i spłaciła zaległość - choć nie do końca. Wpłaciła 900 zł. Reszty chyba szybko nie zamierza. Przez co jestem niewierzytelna. Tak było też w przypadku innego telefonu, którego również nie zapłaciła (2050zł) Nie... dlatego, że w przyszłości chcę wziąć kredyt mieszkaniowy, a gdy nie będę terminowa w spłatach albo gdy nie będę płaciła ... to nie mam co liczyć nawet na najmniejszą pomoc, w trudnej sytuacji losowej - o ile jeszcze mogę na to liczyć). Teraz dowiaduje się (przypadkowo) że mam kredyt wzięty. Moja babcia - jej matka mi powiedziała to w zaufaniu-Żeby ona się nie dowiedziała, że od niej to wie. Wiedziałam jaka jest i że jest zdolna żeby własnym dżiecią wyrządzić krzywdę, ale naiwność nie zna granic, nie podejrzewałam jej o to. (Babcie strasznie traktuje, przeklina, obraża.. poniewiera ją bardzo. Babcia jest zastraszona. Całą swoją ręte przeznacza na jej spłatę kredytów.. chciała córce pomóc... ) Wcześniej miałam kredyt w providencie a osoba, która udzieliła mi tego kredytu to jej znajoma. Miała jeszcze moje dane, i umowę. Nie było mnie nawet w kraju. Teraz boję się że znowu nie spłaci.. cieszę się że w miarę szybko się o tym dowiedziałam. Bo jak bym poszła do Banku po pożyczkę (różnie w życiu bywa) i podała bym że nie mam żadnych kredytów było by to krzywoprzysięstwo, - wyudzenie - gdyby coś. Nie wiem co mam o tym myśleć ... boję się że gdy zrobię 'awanturę' ona przestanie to spłacać. Do sądu nie podam własnej matki. ... Jest mi bardzo przykro, źle się z tym wszystkim czuję. Nie wiem jak powinnam zareagować, jak zainterweniować ... co myśleć co robić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka jedna Sefania26 to ty prawda, ten sam styl pisania, że też chce ci się tak rozpisywać te prowokacje, naprawdę nie masz nic innego do roboty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xaigw
To nie prowokacja. To moja uczucia i prośba o radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Xaigw
Niech ktoś powie co myśli :( naprawdę jestem w dołku :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×