Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dyniaaa93

Problem z rodzicami

Polecane posty

Gość dyniaaa93

Mam ogromy problem z moimi rodzicami i musze gdzies o tym napisac bo dluzej tego nie zniose :( Mam 16 lat i wydawaloby sie ze jestem juz prawie dorosla, powinnam byc odpowiedzialna itp ale nie do konca tak jest. Moi rodzice traktuja mnie po prostu okropnie! Normalnie znecaja sie nademna psychicznie (juz chyba bym wolala zeby mnie bili), czasem nawet nie mam ochoty wracac do domu bo wiem ze czeka mnie okropna awantura. Wiem tez ze nie naleze do osob ktore sa proste w wychowaniu. Czesto cos przeskrobie, pojde na wagary, nie naucze sie czegos, nie zrobie tego o co mnie rodzice poprosili, czasem pyskuje ale nie robie tego specjalnie :\ Moi rodzice doporowadzaja mnie do szalu! Potrafia mi uzadzic dzika awanture z błachego powodu (np, dlatego ze nie mam na nogach pantofli i pralka nie dopierze skarpet xp, albo dlatego ze przyszlam do domu o 17 a nie jadlam jeszcze obiadu i ze tak byc nie moze, albo o to ze najpierw zjadlam dwugie danie a nie zupe) w ogole o takie pierdoly okorpne. Kiedys podczas tych sprzeczek probowalam sie bronic, cos powiedziec ale to ich jeszcze bardziej rozwscieczalo wiec po pewnym czasie przestalam sie do nich odzywac i klotnia wyglada tak ze oni sie na mnie dra a ja nie zwracam na to w ogole uwagi. Ciagle powtarzaja ze ja mam ich w dupie ze wszystko olewam itp, ale to nie prawda! Czesto po tych klotniach placze w pokoju, boje sie z niego wyjsc bo wiem ze zaraz bedzie jakis ochrzan, i ogolnie nie czuje sie w domu zbyt dobrze :/ W ogole teraz ograniczam odzywanie sie do nich bo jak tylko cos odemnie chca to wedlug nich ja nie "odpowiadam normalnie" tylko "wyje" ja zaczynaja mnie przedzezniac x/ Porazka.. Chyba nie tak powinni wygladac rodzice :/ powinni mi dawac jakis przyklad a nie sami zachowywac sie jak kretyni. Ja wiem ze moze ja tez im dzialam na nerwy ale to chyba ja jestem w tym "trudnym wieku" a nie oni i to wlasnie oni maja zachowac spokoj, wytlumaczyc co robie zle a nie wyskakiwac na mnie z ryjem :/ Mozecie sie czepiac ze uzywam wobec nich takich slow ale ja naprawde stracilam do nich szacunek i nawet ich chyba juz nie kocham. Wiem ze to przykre ale tak jest. Moglabym jeszcze podawac milion takich przykladow w ktorych sie mnie bezpodstawnie czepiaja ale nie zmiescilbym tego w tym poscie ktory i tak jest juz mega dlugi. Ostatnio moj tata tak sie na mnie wscieknal ze rzucil we mnie pilotem :/ Normalnie poczulam okropnie powiedzialam ze jest kretynem i ucieklam do lazienki :( Teraz sie go boje bo zawsze jak sie na mnie wkurza to nie moze sie powstrzymac i wali w sciane zeby czyms we mnie nie uderzyc :( Tylko ja naprawde nie wiem co ich tak we mnie denerwuje :/ Ostatnio moja wlasna matka powiedziala ze mnie gdzies odda bo juz nie moze sobie ze mna poradzic. Jak sobie cos przypomne to jeszcze cos dopisze bo napewno cos pominelam ale napiszcie mi prosze obiektywnie czy ich zachowanie jest normalne? Bo wedlug mnie nie. Chce jak najszybciej sie od nich wyprowadzic i o nich zapomniec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyniaaa93
Wiem ze okorpnie dlugie ale nie da sie tego bardziej strescic :) Prosze poradzcie cos bo mam pieklo w domu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ja za bardzo jako tako wyjscia nie widze, bo ani sie nie przeprowadzisz ani nic. a masz rodzenstwo? jak ich traktuja rodzice?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie jest normalne zachowanie rodziców . Oni traktują Cie jakbys im tylko przeszkadzała . No bez przesady ale rzucanie pilotem ? nalezy Ci sie jakis szacunek mimo ze ejstes ich dzieckiem i to Ty teoretycznie powinnas sluchac ich . a nie oni ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nie możesz z mamą pogadać
? albo spróbuj list napisać do mamy unikniesz awantury napisz co czujesz sytuacja prawdopodobnie jest bardzo nakręcona, wkurzacie się na siebie nawzajem to musi z czegoś wynikać, może zbyt łaskawym okiem patrzysz na swoje zachowanie w stosunku do rodziców nie ma takiej sytuacji z której nie byłoby wyjścia, tylko obie strony muszą tego chcieć napisz do mamy list i na koniec zapytaj czy chciałaby aby bylo inaczej, czy jest jej dobrze tak jak jest? w inny sposób tego nie załatwisz, musisz znaleźć sposób aby powiedzieć rodzicom co czujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Po prostu ja i jużD
Sorry, ale czytać mi się nie chce:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyniaaa93
Mam rodzenstwo, mlodszego brata, on tez czasem ma przypal ale nigdy takieg jak ja! On jest raczej po mojej stronie i widzi jak rodzice sie zachowuja wobec mnie, widzi to ze sie na mnie uwzieli :( Nienawidze moich starych, dla mnie moga nie istniec, po prostu sa 0. Jak opowiadam kolezankom o tym co oni wyprawiaja to po prostu nie moga uwierzyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nie możesz z mamą pogadać
i owszem, problem jest trudny, tym bardziej że ojciec nie bardzo potrafi nad emocjami zapanować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyniaaa93
Czasami sie godzimi ale nie trwa to dlugo najwyzej 2 dni i potem znowu awantura o jakis blachy powod np o to ze ubralam sie niestosownie do pogody i ze pojde do szpitala i ze bede miala zastrzyki normalnie strasza mnie jak jakiego 5 latka :/ A z tym pilotem to sorki ale to nie bylo tak , napisalam to dlatego bo myslalam ze mnie zedziecie inaczej jak to czesto bywa na kafeteri i ze powiecie ze przesadzam itp. Nigdy tata we mnie nie rzucil pilotem ale jak raz sie okropnie wkurzyl to mnie kopal :/ Nie wiem czy to nie gorsze, ale nie kopnal mnie tak lekko ale i tak mozecie sobie wyobrazic jak sie poczulam :\ jak smiec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nie możesz z mamą pogadać
kopnął Cię? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyniaaa93
tzn nie kopal w sensie ze bil czy cos xp ale tak szturchnal mnie noga ...masakra :| Plakalam w pokoju cala noc. Potem mnie przeprosil ale to nie zmienia faktu ze od tej pory trzymam go troche na dystans

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyniaaa93
Ogolnie to oni sa chyba jacys strasznie nerwowi serio... Ja nie wiem moze ten list to i dobry pomysl ale nawet jesli sie pogodzimy itp to juz nigdy nie bedzie jak kiedys i przeciez nie zaczne ich nagle kochac! Wedlug mnie nie da sie juz nic naprawic po prostu musze przeczekac liceum i sie wyprowadzic Nawet moja babcia sie raz wtracila z tekstem "zostawcie ta bieda dziewczyne w spokoju" bo akurat byla przy awanturze. Chociaz tak jak pisalam aniolem nie jestem i maja powody zeby sie denerwowac ale az tak??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nie możesz z mamą pogadać
a co mama na to? rozumiem, że przeżyłaś upokorzenie, rodzice często nie zdają sobie z tego sprawy, że dzieci tak właśnie mogą się poczuć radziłabym Ci spisać swoje żale na papierze i dać je mamie do przeczytania, może mama sobie nie uświadamia jak bardzo przeżywasz tą sytuację, jeśli dajesz jej do zrozumienia swoim zachowaniem (choćbyś później płakała z tego powodu po kryjomu) że masz ich gdzieś i że są nikim dla Ciebie - rozumiem, że takie olewanie i nie reagowanie na ich zaczepki to Twoja reakcja obronna, ale rodzice mogą to odbierać inaczej - że ich olewasz i że nic do Ciebie nie trafia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nie możesz z mamą pogadać
nawet jeśli Ci się wydaje że nic z tym się zrobić nie da, nawet jeśli Ci się wydaje, że nie dasz rady odbudować swojej miłości do rodziców, spróbuj :) co Ci szkodzi? jeśli to nie podziała, zrobisz jak mówisz, wyprowadzisz się po liceum, ale może jest jednak szansa na to, żeby relacje z rodzicami poprawić? przypuszczam że po latach inaczej będziesz to oceniać, teraz jesteś młodziutka i wszystko bardzo do siebie bierzesz, taka jest natura lat kilkunastu :) spróbuj, nic nie tracisz, a może mam otworzy oczy, przemyśli to i oceni Twoje zachowanie trochę inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyniaaa93
Moj tata wlasnie mial rozwieszac pranie ale "brudna robote"oczywiscie zwalil na mnie. Wszedl do pokoju i "masz rozwiesic pranie" Mama siedzi na dole i jest na mnie okorpnie wkurzona, nie chce mi sie pisac dlaczego i na kartce wypisuje wszytskie moje dlugi nawet takie drobne jak 2 zł i odejmuje mi to od kieszonkowego i wlasnie oznajmila ze nie bd miala mieszonkowego przez najblizsze 2 miesiace cudnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyniaaa93
ja przepraszam was ze sie tak rozpisuje i tak pewnie nikt tego nie czyta ale musze w koncu to wszytsko gdzies napisac bo zwariuje :( Aha no i powiedziala mi jeszcze przed sekuna ze nie bedzie juz placic za moje korepetycje z chemii i fizyki ktorych naprawde bardzo potrzebuje bo nie szanuje pieniedzy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słowa słowa słowa
może kazał Ci wieszać pranie, żebyś uświadomiła sobie, że chodzenie w skarpetkach bez "pantofli" ma swoje konsekwencje a jeśli narobiłaś długów... cóż - trzeba oddać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyniaaa93
Kazal mi rozwiesic pranie bo mu sie nie chcialo, a przeciez ja testem tylko corka i musze robic to co mi kaza, jaki problem Ale juz nie o to chodzi chce tylko zeby bylo w moim domu normalnie, a nie tak jak teraz :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kropeeeczka
co to za dlugi? czy w szkole macie jakiegos psychologa szkolnego lub pedagoga?idz do niego i pogadaj o problemach. to nie jest normalne twoi rodzice juz teraz sobie nie radza z nastolatka a co bedzie jak twoj brat zacznie dojrzewac?ile on ma lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyniaaa93
moj brat ma dopiero 11 lat jeszcze zachowuje sie normalnie :) A jesli chodzi o dlugo to tak: przekroczylam abonament o 10 zl, dostalam 30 zł na korepetycja ale jednak na nie nie poszlam (rodzice o tym wiedzieli) i im zapomnialam oddac no i jakos tak siedzialo w kieszeni i ubywalo ale na normalna zeczy np na bilet na autous, na jedzenie w szkole i takie sprawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyniaaa93
A kieszonkowego mam namiesiac 100 zł wiec nie mam zielonego pojecia dlaczego mi biora na 2 miesiace nie mam sily juz z nimi gadac bo zaraz powiedza ze "wyje" i "pyskuje"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kropeeeczka
ja proponuje psychologa.jest w szkole? a jak nie w szkole to darmowy psycholog jest w osrodkach zdrowia,przychodni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dyniaaa93
Ale psycholog dla mnie czy dla rodzicow? :P Bo jak dla mnie to ten w szkole jest do bani i chyba juz ja bym byla lepszym psychologiem niz ta szanowna pani co uczy u nas w szkole ;] Cos mi sie wydaje ze psycholog nic tu nie da

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A może usiądź z mamą kiedyś tak na spokojnie i poproś, żeby powiedziała ci lub napisała na kartce, wszystko co ma do ciebie i ty zrób tak samo. A potem razem spróbujcie przeanalizować te problemy. Niech każda z was powie tej drugiej, co może zrobić, zeby to zmienić. Wiadomo, ze nie wszystko od razu, ale kto wie, co wyjdzie z takiej rozmowy? To, co piszesz, jest przykre. Myślę, że nie tylko ty źle sie z tym czujesz. Sądzę, że mamie też nie jest lekko. Być może wpływ na jej zachowanie mają problemy w pracy lub np.problemy z tatą....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kropeeeczka
psycholog powinien zastosować odpowiednia terapie. i napeno sie przyda tobie i rodzica(psycholog to nie to samo co psychiatra) ale jak nie chcesz to sie mecz dalej a to potrwa jeszcze kilka lat, pewnie po 18 urodzinach wyrzuca cie z domu albo sama uciekniesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nie możesz z mamą pogadać
a nie jest tak przypadkiem że w głowie masz ułożony pewien swój porządek pod tytułem "ja wiem wszystko lepiej, reszta to wapniaki" ? :P zabrzmi to pewnie jak słowo starszej pani, ale w wieku dojrzewania każdemu się wydaje, że robi wszystko ok, a starzy się wiecznie czepiają ;) nadal uważam że powinnaś z mamą porozmawiać, natomiast rozmowa z psychologiem tez może pomóc, najpierw Tobie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×