Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie rozumiem jej

zachowanie mojej przyjaciolki

Polecane posty

Gość nie rozumiem jej

Czuje sie okropnie. Moja przyjaciolka ktora przechodzi przez ciezki okres w zyciu, nie uklada jej sie w zadnej dziedzinie powiedziala mi dzis ze ona martwi sie moimi potrzebami niepotrzebie bo one i tak sie szybko rozwiazuja i mi sie wszytsko udaje wiec ona sie niepotrzebnie stersuje skoro ja gadam gadam a potem i tak wychodzi na moje. Kiedy jej mowie ze powinna zmienic nastawienie, ze ja wiem ze jest ciezko bo sama bylam pesymistka ale bardzo sie staram to zmienic to mi mowi ze ma dosc sluchania o tym samym i ona tak mysli i czuje bo ma same problemy. Sczerze jest mi bardzo przykro, poczulam sie dziwnie, tak jakbym powinna czuc sie zle ze mi sie cos udalo...Ja na prawde staram sie jej pomoc i wie ze zawsze moze na mnie polegac, nie obnosze sie przy niej zadnymi sukcesami (bo wbrew pozormo wcale ich tak duzo nie ma) wiec nie rozumiem czemu ona mi to powiedziala....ciezko mi bedzie teraz zasnac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemmama
Ja mam podobnie z moja wlasnie nam sie urwal kontakt..:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemmama
Mysle ze to raczej nie przyjazn..Bo przyjazn to nie jest wyscig kto pierwszy ten lepszy ...Tylko potrafic oddac komus swoje miejsce na podium...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem jej
acha a zebym ja jescze miala takie bajkowe zycie ale w samym zeszlym miesiacu rozstalam sie z chlopakiem i bardzo za nim tesknie, mialam operacje nogi (wycinali mi nowotwor), zarabiam dorywczo zeby utrzymac sie na studiach wiec odpadaja szalone zakupy czy ciagle imprezowanie....czy na prawde to jest cos czego mozna "zazdroscic" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemmama
Ja i moja 'przyjeciolka" mialysmy dlugi czas obie dwa porzadne problemy.. U niej skonczylo sie nie wesolo,u mnie po dlugiej walce ..Mozna powiedziec ze wygrana..Teraz czuje enpatie...W moja strone i mi mowi ze narzekam a nie mam powodow ...Mam mnostwo powodow...Myslalam ze moge sie jej zwierzyc,ale ona jest na przegranej..I CO JA NIBY WIEM O ZABIJANIU?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie rozumiem jej
No wlasnie, ja nikogo nie chce dolowac moimi problemami ani wyolbrzymiac ani nic takiego...ale na prawde zalezy mi na niej a ta wypowiedz po prostu mnie zabolala, wiem ze moze powiedziala to w zlosci albo rozaleniu ale wydaje mi sie ze ja na to nie zasluzylam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemmama
Bo teraz sa tacy ludzie co umieja nazwac cos po imieniu ale nie wiedza z czym to sie wiaze.Ja nie mam juz przyjeciol,poprostu sa znajomni ale nikt nie poswiecil sie na tyle zeby w moich oczach by go tak nazwac i nie chodzi o to jakie mam wymagania w stosunku do przyjaciol ze sa za wysokie,ale kryteria znam i wiem jak sie zachowywac jesli ktos uwaza mnie za przyjaciolke,ale sama z siebie dawac nie bede,nie ma sensu ...Przyjaciel to taki ktory cie wyslucha i pocieszy zawsze mozna na niego liczyc ,dzwonic nawet o 4 w nocy..A nie taki ktory tylko swoje problemy ma za waznijsze...takie jest moje zdanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×