Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Eves

Doradzcie mi cos, prosze...

Polecane posty

Gość Eves

Jestesmy ze sobą ponad 2,5 roku. Niby wszystko jest dobrze, tylko ze chyba ze mną jest cos nie tak. To ja go poderwałam, ja za nim latałam jak głupia, spodobal mi sie bardzo, ale nie było zadnych motyli w brzuchu, niejedzenia i niespania z miłosci- tylko taka sympatia. Motyle juz kiedys mialam, bedac jeszcze 14letnia siksą, wiec pamietam jak to jest, a tym razem nic. Ale zaczelismy sie spotykac, bardzo mi sie podobal, swietnie sie dogadywalismy. I tak jest do dzis. Ale nie wiem gdzie ta miłosc, czy ja w ogole potrafie kochac. Tyle slysze na okolo, ze zakochani od pierwszego wejrzenia czy ze po pol roku wyznali sobie milosc, a ja nic. Nie wiem czy go kocham. Naprawde czuje ze mi na nim bardzo zalezy, gdybym go stracila to zawalilby sie moj swiat. Ale nie wiem czy umiem kochac. Jestem jakas nienormalna, jak dziewczyna 22 letnia moze nie umiec kochac. Teraz jest nam super, ale boje sie, ze tak minal nam te lata, okaze sie ze chce wyjsc za maz ( teraz uwazam ze tylko on nadaje sie na tego jedynego ) a potem przyjdzie skads tam prawdziwa milosc...i co? Ostatnio u mnie w rodzinie posypaly sie rozwody, bo pary po wielu latach chodzenia wziely slub, bo mysleli ze juz nikogo lepszego nie bedzie, a potem jedno spotkalo te prawdzila milosc i koniec. Boje sie ze mnie to spotka. Moze sobie tylko to wmawiam. Czytalam tutaj opowiesci kobiet ktore mowily ze swojego meza pokochaly dopiero po latach, na poczatku nie bylo nic. Ale ja tak nie chce, chce normalnie kochac. To nie jest tak ze nikt mnie nie chce i jestem z nim bo jest jedynym chetnym. Są, ale ja chce tylko jego, mimo ze ma mase wad, jak kazdy, ale chce go. Wkurza mnie ze ma mniej pieniedzy ode mnie, nie kupuje mi tego co bym chciala ale chce z nim byc. Moze jestem rozkapryszona. Pogubilam sie. Doradzcie mi cos, ocencie jak to wyglada z Waszej perspektywy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość placuszek ziemniaczany
piszesz ze bardzo ci na nim zalezy a zdrugiej strony niewiesz czy kochasz.. jezeli masz watpliwosci to znaczy ze to nie jest milosc.. zastanow sie dobrze jaki on jest, moze boisz sie tego zwiazku bo naprzyklad cos ci nie pasuje w jego charakterze, cos czego nie mozesz scierpic.. albo poprostu tak ci na nim zalezy bo pracuje, ma pieniadze, czujesz sie zabezpieczona finansowo (to nic zlego) ale nie jest to milosc.. czasem czlowiek przywiazuje sie do drugiego i ciezko z tym skonczyc choc miloscto nie jest.. dlaczego masz myslec ze ty tez sie rozwiedziesz?? nie zaprzataj sobie tym mysli..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość placuszek ziemniaczany
sory nie przeczytalam dokladnie.. piszesz ze ma mniej pieniedzy.. moze w glebi duszy wstyd ci za niego?? moze czujesz ze wolalabys faceta ktory wiecej zarabia od ciebie.. ja cie rozumiem, czasem nawet gdy czlowiek kocha nie moze zyc z ta osoba bo ta osoba nie zapewni mu bezpieczenstwa finansowego, kazdy jest jakims tam materialista.. czy napewno napisalas o nim prawde cala???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eves
bo ja bym chciała odmiany... by kilku naraz mnie kochało bym z bandytami się zadała i przygodę życia przeżyła a tu tak z nim w rozporku nudno, w kieszeni smutno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eves
O to chodzi ze wszystko mi w nim pasuje, moze poza tym brakiem zabezpieczenia finansowego ale nie chce wyjsc na jakas materialistke. Denerwuje mnie czasem swoim zachowaniem, czasami robi jakies glupie rzeczy, ale to jak kazdy, ja tez, nikt nie jest idealny. Ja bardzo chce z nim byc, moze to wlasnie kwetsia przyzwyczajenia, ale nie wyobrazam sobie zycia bez niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eves
To przedostatnie to podszyw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eves
Co masz na mysli mowiac czy napisalam o nim cala prawde ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość placuszek ziemniaczany
niewiem co ci doradzic... ja bylam kiedys z chlopakiem ktory nie mial ani pieniedzy, ani pracy, a jak mial jakas dorywcza to zaraz nie przychodzil do niej bo dzien wczesniej popil.... byl z patologicznej rodziny... ale byl wspanialym czlowiekiem i za to go pokochalam.. niestety ale zostawilam go... bo nie mialam z nim zadnej przyszlosci.. i nie chodzi o to ze jestem materialistka... poprostu nie chcialam zmarnowac sobie zycia... wiem ze zly podalam przyklad bo twoj chlopak nie jest patologiczny itp ale pisze ci jak jest.. pozniej spotkalam innego chlopaka, i juz z nim pozostalam i wiem ze przy nim bede szczesliwa.. mimo ze ma rowniez wiele wad, jest chorobliwie zazdrosny ale wiem ze mnie kocha.. przeciez chyba nie szukasz idealu, co??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eves
Pewnie ze nie idealu, on nim na pewno nie jest, ma swoje wady, ale ja je akceptuje, fakt, boli mnie czasami brak jakiegos bezpieczenstwa finansowego ale nie na teraz, tylko na przyszlosc. Pochodze z domu gdzie niczego mi nie brakowalo, czasem mialam szczescia az w nadmiarze, moze dlatego teraz jestem rozpuszczona...ale chce z nim byc, dopiero studiujemy, do pracy jeszcze daleko, natomist bardziej martwi mnie to ze nie wiem co do niego czuje, na pewno jest mi z nim dobrze, uwielbiam z nim spac, budzic sie, uwielbiam wszystko co razem robimy, jestem przy nim bezpieczna, niczego mi nie brakuje naprawde, moze sama sobie cos wkrecam i dlatego wariuje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Evonne
Eves jak bym słyszała samą siebie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze jednak to milosc
tylko sama jeszcze tego nie wiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×