Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zaniepokojona 1234566789

krd-miał ktoś z was problemy?

Polecane posty

Gość zaniepokojona 1234566789

Nie wiem czy się na tej liście nie znajduje. Podkreślę ze zawsze co miałam do zapłaty spalaniem na czas ,ale spotkała minie nieprzyjemność w jednym banku nie z mojej winy . Od tamtej pory minęło trochę czasu ,a ostatnio chciałam wziąć na raty pewien sprzęt i nie mogę żaden bank nie udzieli mi kredytu. Poradzono mi by sprawdzić czy się nie znajduje na tej liście zastanawiam się tylko z jakiego powodu miała bym tam być?Skoro zawsze płaciłam wszystko na czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaniepokojona 1234566789
nikt nic nie wie na ten temat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Możesz zrobić wgląd do rejestru i dowiesz się co ci wisi w historii . Wysyłasz druk wpłaty i swoje dane a oni ci odeślą informację o historii.Nie wiem czy nie jest tak ,że raz w roku masz za darmo wgląd . Jak coś będzie a na pewno jest z tego co piszesz ,to piszesz o wykreślenie z historii i dołączasz odpowiednie dokumenty potwierdzające spłatę zaległości czy czego tam co ci zalega w krd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dokładnie, wgląd do KRD i tyle. Najlepiej do nich zadzwonić i się dowiedzieć. A swoją drogą za niezasadne wpisanie do KRD grozi pociągnięcie do odpowiedzialności prawnej, więc w razie czego możesz się komuś pięknie odwdzięczyć. Ja zresztą w tym tygodniu właśnie się borykam z problemami z KRD, ale trochę z innej strony - nie mogę wpisać gościa, który wisi mi sporo kasy do rejestru, bo ciągle coś się nie udaje. No, ale nic. Poszukaj sobie w necie czegoś na ten temat - na money.pl na pewno był kiedyś artykuł, jakiś nowszy wczoraj na blogu prawowroclaw widziałem. Jakaś firma (windykacyjna? kancelaria? coś takiego) na swoim blogu też o tym pisała. Sporo tego. Ale przede wszystkim nie panikuj, tylko do roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
o szlag, nie zauważyłem, że pytanie z 2009. sorry. ale może komuś innemu się przyda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×