Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość daidhadhawdug

moi rodzice nie mają kasy

Polecane posty

Gość daidhadhawdug

wiem,że to okropne,ale mam żal do moich rodziców ,i jednoczesnie czuje sie winna ,ze mam zal bo niby to nie ich wina ,ze nie maja kasy.kiedys bardzo dobrze im się wiodło,jak byłam młodsza.Zawsze miałam najlepsze ciuchy,zabawki itd itp co tylko chciałam.Nie byli jakimis milionerami,ale na tle innych dzieci,zawsze czulam ,ze mam wiecje,az mi bylo glupio ,bo zawsze mi to wypomianly(te dzieci).Ale niestety przyszły takie czasy,ze moich rodzicow na nic nie stac.Nie zyja w biedzie ,ze nie maja co jesc,no ale nie stac ich praktycznie na nic poza zarciem,jakimis ciuchami(tanimi) i tego typu rzeczami.Ja studiuje,pracuje,robie mnostwo inncyh rzeczy,zeby miec jak najlepsxe wykszktalcenie, haruje od 6 rano do 22 dzien w dzien.I po co to wszystko,skoro i tak nic sobie nie moge kupic.Co najwyzej ciuchy z przeceny.Ktos powie ze ciuchy to glupota ,ale ja np zwsze interesowalam sie moda,uwielbialam sie nia bawci,a eyarz mnei po rpsotu nei stac.Nie mwoaixc jzu i takich rzeczach jak rozrywki,jakies rzeczy typu komputer,telefon,no sami wiecie codzienne potrzeby.Gdy tym czasem moje koelzanki dosataj od rdozicwo mieszkania,samochody itd.Jak dostane 5 z egzmainu to kaska,laptopik.a ja na nic nie moge liczyc,nie mam zadnej motywacji,bo samej mnie nie stac zeby cos sobie kupic i od rodizcow tez nic nie dostane.Wiem,ze to nie ich wina,ale w glebi duszy mam do nich rpetensje,ze sa tacy neizaradni,ze godza siew na to zeby tak zyc.A najbardziej sie boje,ze wzorujac sie na nich tez taka bede.....:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ewaldi
zacznij od chowania i dojenia krowy i wyprowadzanie na łąkę capka z dwiema kozami , gdy poczujesz że możesz coś jeszcze w życiu zrobić to będzie oznaczało, że to co dokonasz będzie tylko od Ciebie zależeć, główna zasada to trzeba mieć pomysł na życie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorko nie wymagaj od rodziców nie wiadomo czego.. miałaś jako taki start i powinnaś się tym cieszyć.. studiujesz dla siebie, nie dla rodziców, jeśli pracujesz to nie wierzę że nie masz na nic kasy, nie przesadzaj.. Ja studiuję dziennie, i pracuję (popołudnia i weekendy), utrzymuję się sama, i wystarcza mi na wszystko... Nie jesteś już dzieckiem i zmień tok myślenia bo ten do niczego cię nie doprowadzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz co autorko:Ojestes rozpuszczonym dzieckiem:Ojestes zalosna a co ty myslisz ze rodzice beda cie cale zycie utrzymywac do pracy i zarob na siebie a nie,wymagasz od rodzicow piniedzy zalosna jeste i tyle...na stsrosc twoich rodzicow ty powinnas im pomagac a nie oni tobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dawdbasjdbasji
Ja tez studiuje dziennie,2 kierunki,plus praca-w zawodzie zwiazanym ze studiami gdzie dostaje 500 zl na reke,bo to polska przeciez:/ pracuej tam,bo wiem ze da mi to doswiadczenie i jest duze prawdopodobienstwo ze zaprocentuje na przyszlosc.Mam 22 lata i mam po prostu dosc harowania non stop,i wiecznego braku kasy(i czasu) na przyjemnosci(jakiekolwiek).Moze gdyby od zawsze byla taka sytuacja wdomu to bym byla przyzwyczajona.Poza tym to ze traf tak chcial,ze mam kolezanki z bpgatymi rodzicami mi nei pomaga.One nei musza sie niczycm martwic,maja mieszkanai juz pokupowane,jak tylko im cos potrzebne to dostaja,nie musza sie no martwic ,ze trzeba ksiazke znowu kupic do szkoly,albo skserowac cos,albo zaplacic za dentyste itd itp.Albo ze komputer jest potrzebny do napsianai pracy mgr,bo dostaja najlepszego laptopa.ja mam tkaiego za tysia z hakiem i jeszcze musialam wiac kredyt.Do teog moj chlopak jest z bogatej rodziny i jest mi glupio jak ciagle on za wszystko placi .bo ja po rpsotu nie mam.Albo jak jego rodzice mowia ze chca nam kupci meiszkanie,a wiem ze moi nie byliby w stanie dolozyc do tego ani grosza.glupio mi przed nim i jego rodzicami.A z drugiej torny tez glupio mi przed soba ,ze sie ich wstydze ,bo na pewno tez by chcieli miec wiecej.W koncu nie siedza w domu i sie nie obijaja tlyko oboje sa po studiach i tez ciezko pracuja.To wina tego zasranego kraju!:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmień rodziców

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fefwagfewafw
moi rodizce nie sa starzy,poza tym pracuje i studiuje 2 kierunki.Udzielam sie tez charytatywnie,jestem wolontariuszka.Rozwijam tez swoja pasje,bo bez tego bym zwariowala.Niby jak mam zyc za 500 zl i jeszcze pomaagc rodzicom? Po prostu zwyczajnie jestem zazdrosna,ze inni o nic sie nei msuza marwtic a ja wiecznie ,zamiast korzystac z najlepszych lat,slkupic sie na nauce wiecznie musze mylsec o kasie,jak tu wyzyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podobny
wiesz- moge powiedziec ze jestem w podobnej sytuacji, tez mi wstyd za rodzicow- oboje sa bezrobotni - ogolnie to kocham ich itd, ale to jest pewnego rodzaju pietno - np. jak mnie ktos pyta czym zajmuja sie moi rodzice - wstyd powiedziec ze sa oboje bezrobotni..:( - zawsze jakos tam staram sie to tłumaczyć ... ja za to skonczylem studia, jestem nauczycielem, robie studia podyplomowe, bede uczyl drugiego przedmiotu, kupilem auto , planuje ślub z moja dziewczyna , później mieszkanie (na kredyt - ona tez jest nauczycielką ) , ale to wszystko za własne pieniądze ! i Ty ucz sie i pracuj - a kiedys bedziesz mogła spojrzec w lustro i powiedziec ze jestes kims, bo osiągnęłas cos w zyciu dzieki sobie - nie przez rodziców, czy ciocie z Ameryki ! a to wiele warte- uwierz w siebie!! nie bedziesz taka jak twoi rodzice- ja z moich biore nauczke - i wiem , ze dzieki temu ze sa w takiesj sytuacji, ja moge moim zyciem pokierowac lepiej i lepszą przyszłośc zapewnic moim dzieciom! 3maj sie!! bedzie dobrze!! |:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sabdasbnxzkm
podobny,wlansie takie jest moje marzenie,zeby cos w zyciu osiagnac.Tylko najgorsze jest to,ze poki co studiuje za darmo,ale podyplomowka (bo tez planuje zrobic) plus praktyka ,to wszystko kosztuje.nie wspomne juz o ksiazkach itd,to jest najgorsze,ze czasami same ambicje nie wystarcza,bo na tym cholernym siwecie,a orzede wsyztskim w tym kraju,to zeby cos osiagnac to zazwyczaj najpierw trzeba miec.ale bede sie starac:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daidhadhawdug
przecież tak nie mozna zyc, trzeba mieć ciuchu, auto, fajną komurę, chyba zacznę dawac doopy za sponsoring

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
też mam różnych znajomych, i z kasą i bez kasy.. Sama też kokosów nie zarabiam, ale grunt że w zawodzie, no i jeszcze stypendium naukowe.. Ja trochę inaczej do tego podchodzę, cieszę się że sama doszłam do tego co mam obecnie, i nie muszę prosić rodziców o pieniądze... moi nie są biedni, raczej przeciętni, dostaję od nich drobne prezenty np na urodziny (kolczyki itp) i się cieszę;) nie wymagam od nich niczego więcej, cieszę się że pamiętają o moich urodzinach itp, że pytają co u mnie, że mogę się ich doradzić w niektórych sprawach.. Przede wszystkim nigdy się ich nie będę wstydzić i mam nadzieję że to ja za kilka lat im coś porządnego fundnę:) TO że się wstydzisz własnych rodziców.... zostawiam bez komentarza ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podobny
na studiach mozna sie zabrac do jakiejs pracy - ja np. w ochronie pracowalem , poza tym jesli twoja syt. materialna jest na prawde zła - to powinnas dostac stypendium socjalne ( ja dostawałem ok 400 zł/mies.), ksiazki sie bierze z biblioteki (wypozycza), mnie tez frustrowal brak kasy na studia- ten wiek,zycie studenckie a tu nie ma za co... - no trudno. life is brutal - po prostu trzeba czasu - zdobedziesz zawód - zaczniesz zarabiac - malymi kroczkami, ale po swojemu i dzieki sobie! a co studiujesz? dziennie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nsajnzxknz
nie tyle,ze sie ich wstydze,ale wstydze sie ,ze np rodzice mojego chlopaka chca nam pomoc ,a moi nie moga. Albo jak wychodzimy na obiad wszyscy razem,moi i jego rodzice,to zawsze jego placa itd.To jest takie upokarzajace :( a myslisz ,ze ja bym nie chciala miec tyle kase zeby moc im kupic porzadny dom i wczasy? Tez mi ich szkoda,ale nie mam na nci kasy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dadasdsvsag
prawo,dziennie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dnadnadna
quicksand, to jedziemy na jednym wózku:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość syla1122
jesteś pusta i żałosna....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes pelnolatnia
wiec ciesz sie i tak, ze rodzice nadal cie utrzymuja, a nie musisz myslec jak pogodzic studia z "pelnym" zarobieniem na zycie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Współczuję Ci ...Ja osobiście nie mam takiego problemu jak mieszkałem w Polsce to miałem bogatych rodziców ,ale mój ojciec zmarł zostawił spory majątek po sobie ,ale nie o to chodzi nie chodzi o kasę po śmierci taty przeprowadziliśmy się do Los Angeles i mama ożeniła się z bardzo bogatym mężczyzną (nie uważam go za ojca nie ważne ,że ma pieniądze ojca miałem jednego) i ja nie mogłem narzekać ,ale każdy patrzył się na mnie szczerze mówiąc z pogardą ,że jestem lepszy to nowy samochód to dom ładny i co z tego ? ojca nie było w domu bo prowadził poważną firmę mama prowadziła i kontrolowała swoje firmy (sklepy z prezentami ,drogerie itp..) i ciągle zajmowała się mną opiekunka :/ rodziców widywałem tylko wieczorami na 5 góra 10 minut a niekiedy było tak ,że nie było ich po 2 tygodnie miesiąc :/ ciągle opiekunki wolałbym żebym był biedny ,ale miał rodziców bo teraz to nie można powiedzieć ,że ich mam tata nie żyje a mamy teraz to prawie w ogóle nie widuję ...Szkoda pisać :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dadbasd
Ci co mnei tak kytykuja,ciekawe czy wam by było łatwo wyzyc za 500 zł podczas gdy wszyscy naokolo maja wsyztsko.Myslisz ze latwo mi keidy musze pow znajmoym np ,ze nie moge isc do kina.A dlaczego ? z wiadomego powodu.albo np ze nie przyjde na urodizny.a dlaczego:bo nei stac mnie nawet na prezent.nawet najmniejszy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes pelnolatnia
i naprawde nie mozesz uzyc dwa razy tego samego nicka? tylko kazda wypowiedzec po innym, po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
żal mogłabyś mieć, gdyby rodzice byli menelami... a że nie są bogaci? 90% Polaków nie jest :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorko>>>>>>> wiem co czujesz, ja ta zazdrosc staram sie tlumic, bo nie mozna cale zycie sie porownywac do innych! To twoje zycie i czy jest gorsze czy lepsze trzeba nie patrzec na to tylko isc do przodu Jest wiele sposobow zeby sie nie wkurzac o to jak inni maja lepiej, pomysl, ze oni dostaja kase, a ty powinnas byc z tego dumna ze to TY zarobilas sobie, samaze jestes zaradna, bez niczyjej pomocy, powinnas byc dumna z siebie ze ( troche zdrowy egoizm nie zaszkodzi) ze jestes moze i lepsza troszke bo jestes niezalezna nie tak jak oni co maja wsparcie, wiem ze ciezko, ale mozna sie roznymi sposobami dopingowac i najwazniejsze nie zalamywac sie tylko myslec co zrobic zeby bylo lepiej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes pelnolatnia
> Ci co mnei tak kytykuja,ciekawe czy wam by było łatwo wyzyc za 500 zl nie, nie byloby latwo... ale ciesz sie, ze nie musisz albo, ze nie musialas isc na studia zaoczne/wieczorowe wlasnie po to by sie utrzymac naprawde wiele osob nie jest na utrzymaniu rodzicow w czasie studiow bo rodzicow na to nie stac i tez jakos musza dac sobie rade :) a podejscie na zasadzie "bo inni maja wszystko " jest poprostu smieszne czemu nie popatrzysz na to, ze sa tez inni ktorzy maja duzo mniej niz ty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfsDAerF
do jestes pelnoletnia- nei utrzymuja mnei,nie mieszkam z nimi,mieszkam z moim chlopakiem i on mnie obecnie utrzymuje i czuje sie z tym okropnie.Tzn placi za mieszkanie itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes pelnolatnia
ale jednak nadal masz tego "farta" , ze masz tego kogos kto cie utrzymuje :) zamiast narzekac ( bo to i tak nic ci nie pomoze) , pomysl co by bylo gdybys go nie miala?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
no to znalazłaś żywiciela :D przecież tego chcesz, żeby Cię ktoś utrzymywał, prawda? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nJNxajd
mimo tego ze kocham mojego chlopaka i mam nadzieje zostac keidys jego zona to jednak z facetami nigdy nei wiaodmo.poza tym nie che byc na jego utrzymaniu.Co innego jak rodzice pomagaja,bo jemu tez pomagaja,a co innego jak chlopak.Ja tez nie czuje sie fer w stos do niego.On ngidy nic nie powiedzial,nie narzekal,ale mimo wsyzstko.Masz racje,bez neigo nei wiem co bym zrobila.Ale przez to ze on utrzymuje 2 osoby( w sensie nie dzileimy sie oplatami za czynsz itd) to na przykald sam siebei pozbawia tez przyjemnosci,bo np nie mozemy wyjechac nidgzie nawet w wknd ani np kupic samochodu chcoaizby jakiegos grata.Wiec czuje sie okropnie,nei dosc ze sama mam tak ch*jowo to jeszcze on przeze mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ansdbaudoi
nie nie chce zeby mnie ktos utrzymywal,ale chcialabym ze ktos we mnei zainwestowal,uwierzyl,bo prawda jest taka ze pieniadz robi pienaidz i wsyztskie kursy nie kursy,materialy do nauki kosztuja.A ja keidys bym sie im odwdzieczyla .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes pelnolatnia
>( w sensie nie dzileimy sie oplatami za czynsz itd) wiesz, mieszkajac sam tez by ponosil te same oplaty za czynsz itp. >poza tym nie che byc na jego utrzymaniu. zostaje zmienic studia na wieczorowe/ zaoczne i charowac kilkanascie godzin dziennie by miec na studia + zycie inna bajka to by polepszyc swoja sytuacje mozesz postarac sie o stypendium socjalne i naukowe.... oba razem daja calkiem sporo :) sorki ale jestes juz dorosla i nie masz o co winic rodzicow :) teraz twoje zycie zalezy juz od ciebie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×