Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

kaplica

jak dlugo udawalo Wam sie ukryc przed partnerem pewne defekty...?

Polecane posty

Gość kuuuup
cyrk na kółkach- a nie możesz tych włosów kremem usuwać?! po kremie nic nie wrasta. ja tak robie raz na tydzień i nie muszę cycków ukrywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cyrk na kółkach
kuuuup, jakim kremem usuwasz? jakiś uraz mam do kremów i jeszcze nie próbowałam, ale przecież niczego nie stracę poza włosami ewentualnie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mala blizna na twarzy to faktycznie wielki defekt;) chodzilo mi o rzeczy ktorych sie wstydzicue tak, ze ukrywacie je na wszelkie mozliwe sposoby... przyznam sie- ja przez 1,5/ 2 lata zwiazku spalam w czesciowym makijazu - np rzesy. gdy budzilam sie o swicie przed moim chlopem to zdarzalo mi sie pierwsze co siegac do kosmetyczki po podklad zeby sobie troche policzki i brode poprawic ... i z powrotem do lozka :) przestalam bawic sie w podmalowywanki to moj zwiazek zaczal sie sypac, facet mnie zostawil i wielka klapa. wnioski nasuwaja sie same ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bojabojaboja
A ja zawsze miałam odwrotnie, bo zawsze dążyłam do tego, żeby zobaczył mnie jak najszybciej taką rozczochraną i bez makijażu. Żeby wiedzieć jak zareaguje i móc się do tego ustosunkować. A ciało mam nieidealne i mam całą masę kompleksów - które znikają podczas seksu, bo ja w ogóle o tym wtedy nie myślę:]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×