Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aaaaalinka

mój chłopak pali haszysz codziennie...

Polecane posty

Gość teztomialam
moj byly facent po 3 latach palenia haszu codziennie w polaczeniu z depresja dorobil sie halucynacji, od 4 lat slyszy glosy. Sama zdecyduj czy warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam zly dzien
wiesz, ja mysle, ze on twoja arugmentacje i tak bedzie mial w glebokim powazaniu. po prostu napisz, ze ty z nalogowym palaczem haszyszu nie chcesz spedzic zycia i tyle. skoro nie jest w stanie zerwac z nalogiem (ktory przeciez nie jest nalogiem :O) to widac nie jestescie dla siebie. nie podawaj mu tysiecy powodow, dla ktorych nie powinien palic, bo i tak na kazdy znajdzie kontrargument a o tobie pomysli tylko, ze (sorry) jakas glupia jestes...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaalinka
to kiedy mój zacznie mieć problemy:/ Pali już tyle lat i nic. Ma tylko czasem przekrwione oczy albo popękane usta poparzone od palenia, ale tak to nie widze za bardzo jakiś problemów. Nic narazie mu napisałam tyle. Ale myślę że on dla mnie nie rzuci palenia. Cieszyłam się że nie piję alkoholu ale widzę że mam większy problem bo pali haszysz codziennie, nawet potrafi 2-4 skręty. Nie wiem czy robi mocne czy nie, ale to rzeczywiście dużo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam zly dzien
no wlasnie, ci koledzy... wszyscy przekonani, ze sa tacy cool bo pala :O dzieciniada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaalinka
to mu napisze że ma teraz czas żeby rzucić palenie jak jesteśmy z dala od siebie, że ma ten czas na opanowanie sie. Jeżeli się na to zgodzi to będzie ok. A jak przyjedzie to mu powiem że mam nie palić! Szkoda że nie ma jakiś kontroli na lotnisku żeby nie mógł przejść z tym shitem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam zly dzien
aaaalinka, jesli on rzuci palenie bedac z daleka od ciebie to mi tu kaktus... a niby jak masz zamiar to sprawdzic? a na lotniskach sa kontrole, choc nie wiem na ile skuteczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiar90
Oni poprostu maja swoj swiat ja postawie swojemu albo ja albo te badziewie bo wiem ze inaczej tego nie zalatwimy!! Jestem pewna!!! Wkurza mnie to ze przylazi do Mnie taki zjarany i ja zawsze wiem jak on pali bo ma oczki takie biedne!!i mowie mu paliles a on nie no co TY!! i jak juz nic nie mowie bo jestem wkurzona to sie przyznaje.... Jestem z nim 4 lata ale pali gdzies juz 2 lata na poczatku to bardzo zadko ale ostatnio od kilku miechow to prawie codziennie...;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiar90
Kontrole sa...ale oni maja na to sposoby..i przemycaja to i tak;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rwer3r3
Co Wy z narkomanami jesteście?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaalinka
no po moim to nic nie widać:/ wiem że to pali bo skręca przy mnie, inaczej bym nie wiedziała. Nie zachowuje się dziwnie. Mój chłopak jest taki, że on od razu mi powie. Jeśli nie ma zamieru zrezygnować z palenia to mi to powie. Nie bedzie kłamał. I właśnie się spodziewam że niedługo dostane inf. na skypie że nie ma zamiaru nic zmieniac w swoim życiu. Więc się tylko zmieni to że mnie w nim nie bedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam zly dzien
kasiar, mam nadzieje, ,ze taka terapia wstrzasowa przyniesie oczekiwany skutek :) trzymam kciuki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaalinka
ja widziałam w swoim zyciu narkomanów, na przestankach pod blokami. Ale on właśnie takiego w ogóle nie przypomina zachowuje się normalnie. dlatego uważałam że to nic szkodliwego jak zwykły papieros szkodliwy nic więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość djhshjuih
mam ten sam problem .. nic nie zrobisz do puki mu sie nie znudzi albo nie wyląduje na odwyku tak już jest. Byle nie wciągnął sie w gorsze GÓWNO jak mój niestety. Moj też pali codzinnie ale z lufki noi kupiłam mu faje wodną ale to od czasu to czasu pali z niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość djhshjuih
dodam że tez lubie sobie zapalić :) kiedyś miałam ale do niego że pali chociaż sama podpalałam ale zdałam sobie sprawe z tego że to i tak nic nie zmieni bedzie chciał to zapali .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam zly dzien
rany, aaalinka, narkoman to nie tylko ten, co w rynsztoku lezy. a i nie kazdy palacz marihuany to narkoman (choc zapewne nie wszyscy sie z tym zgodza :)) problem polega na tym, ze trudno dostrzec kiedy przekracza sie granice miedzy okazyjnym palenia od imprezy do imprezy a paleniem nalogowym. mnie u faceta nie pasowalo na co dzien: apatia, brak zainteresowania moja osoba i zyciem w ogole, problemy z pamiecia, zamkniecie w swoim swiecie, malomownosc, brak energii itd... gdy nie palil byl zupelnie inna osoba. za ta osoba tesknilam a mialam dosc zombie, ktore obok mnie wyroslo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lejdinka
moj chlopak z ktorym jestem od 8 lat pali codziennie po 2,3 skrety marihuany 😭. A ja walcze z tym od jakis 6 lat i nic. Rzucił kilka razy na jakis miesiac i spowrotem to samo. Nie wiem jaki to ma wpływ na jego psychike, ale on jest z natury bardzo nerwowy, byle co go wyprowadza z rownowagi nie wiem czy to od palenia... On twierdzi ze palenie uspokaja. Kiedys jeszcze mialam agument typu jak bedziemy miec dziecko to bedzie z nim cos nie tak, ale dzidzius w drodze i wszystko w nim w porzadku. Narazie zaprzestałam kłotni w tym temacie, jestem w 7 miesiacu i nie chce sie denerwowac... On mowi ze wszystko sie zmieni jak mały sie urodzi, ale ja juz w to nie wierze... A poza tym jak policze ile on na to kasy traci to jest jakas masakra!!!! Czy ktos tu moze zrobił kiedys cos co poskutkowalo zeby ktos rzucił? Mi juz brakuje pomysłow :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość djhshjuih
mam zly dzien - oj to jeszcze nie doszło do tego jak u Ciebie jest taki sam ja zapali i jak nie no może jak zapali jest o niebo lepszy ;) i dokładnie jak napisalaś że nie każdy palacz marihuany to narkoman.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość djhshjuih
ile razy ja to słyszałam że jk bedzie dziecko to sie zmieni - śmieszne. Jeszcze nie jestem ale wiem że to i tak nie pomoże bedzie palił jak chce. wole to nic feta grochy lub coś gorszego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaalinka
to jak to jest, jak pali to jest fajniejszy czy jak nie pali to jest fajniejszy?? BO jak rzuci i sie okaże okropny to i tak się rozstaniemy... jestem ciekawa co mi odpisze na te moje wyznania o jego paleniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość djhshjuih
nie ma takiego czegoś czy ktoś jest fajnieszy czy nie .. poprostu jedni jeśli są agresywni na trzezwo to tak samo bedzie po paleniu jeśli ktoś jest normalny to bedzie normalny tak jak po alkoholu ;) moi zdaniem powinnaś mu powiedzieć o tym że niechce by palił itp. albo przynajmniej nie codziennie. postaw mu warunek PALENIE ALBO JA .. zobacz co zrobi jesli tak bardzo Ci to przeszkadza moim zdaniem powinnaś mu tylko powiedzieć by przystopował z tym np co 2 dzień albo na początek jednego jointa na dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaalinka
powiedział że mam racje i że ograniczy palenie. No ale na odległość to na razie tego nie sprawdzę:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasiar90
Moj powiedzial ze nie bedzie palil a raczej bedzie sie staral:D Zobzcymy jak to bedzie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tomek z bagien
Z tą szkodliwoscią palenia to nie przesadzajcie.Pale juz 10 lat (mam 25) nie kradne nie wynosze z domu,nie bije nikogo,mam dobrą prace.Pale bo mi to sprawia przyjemnosc tak jak mojej mamie wypicie porannej kawy.Jak nie zapale przez miesiąc to nic sie mi nie dzieje,nie chodze po ścianach.Paperosy rzucilem bo mi pluca zapychaly,bylem niedawno u lekarza zrobic kontrole płuc i wyszlo bardzo dobrze. Do minusuw zalicze: cene,akcje z policją,stronienie od ludzi ze wzgledu na czerwone oczka :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość adsesdwdwe
moj facet pali 2,3 razy w tygodniu i ja uwazam ze to za duzo!!! powiedzial mi ze jak zamieszkamy razem to ograniczy bardzo. wierzyc mu? nie chce byc z jaraczem amryski. nie chce i juz :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co mam zrobic? wierzyc?
moj rowniez pali. caly weekend praktycznie i wszelkie argumenty do niego nie docieraja. poki co tlumaczy sie tym, ze nie mozemy spedzac weekendow razem wiec [ali z nudow. a gdy juz bedziemy czesciej razem to nie bedzie palil bo nie potrzebuje tego. taaak. a przeciez 7 dni w tygodniu nie bedziemy iu tez potem bedzie chcial sie wyrwac z domu do kumpli. nie wiem juz co zrobic. poki co nie chce mu dawac wyborow bo jestesmy razem dopiero 4 miesiace, ale chce wiedziec czy on to ograniczy przynajmniej do 1 razu na 2 tygdonie :( dziewczyny jak myslciie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak naprawdę taki tanie teksty jak marichuana nie szkodzi, pali pare lat jest wszystko ok itd. to są bajki możecie wieżyc lub nie to są moje prywatne odczucia i doświadczenia a których tu napisze, na poczatek co to jest haszysz zródło z wikipedi :Haszysz (potocznie hasz) substancja otrzymywana ze zlepionej i sprasowanej żywicy konopi indyjskich bądź siewnych (Cannabis sativa sativa i Cannabis sativa indica), bogatych w substancję psychoaktywną THC (do 50%). to nie jest zwykla marichuana i powiem wam prawde że to co słyszycie od inny sa to informacje przekazywane jak w takiej grze z podstawowki "pomidor" bo to co kupuja wasi chłopacy znajomi od dillerow to wszystko nie jest naturalnie wytworzone dodawana jest chemia taka która albo mnie lub bardziej daje kopa w moźg , normalnie roslina ta ma od 0,8% do 4% thc i jest czysta podlewana przez nature czyli deszcz a nie przez dlierow ktorzy to podlewaja bog wie czym i hoduja bog wie gdzie. Skad to wiem bo widziałem wiele rożnych plantacji, produkcji działkowych piwniczych czy nawet kanalizacyjnych studzienek itp. jak zacząłem jarać to gówno miałem 14 lat obecnie mam dwa razy tyle i widze po moim otoczniu starej ekipy którzy palil ze w 70% maja ciężkie życie chociaż niektórzy którzy zemna palili maja rodziny normalne domy i juz nie maja z tym problemów, reszta albo siedziała po więzieniach za sprzedasz prdukcje, chodzą do specjalistów lekarzy roznych po nich tego nie widac że maja problemy ale jak pogadasz 5 min to widzisz ze coś jest nie tak że jakies mysli ma inne jak by stał 3km nad ziemia czy tez własnie w 2 przypadkach urodzen moich kolegow jedno dziecko urodziło sue niedorozwinięte ma obecnie 3 latka i siedzi w wozku ciagle sie slini słabo sie rusza, natomiast drugiego kumpla dziecko urodziło sie z raczka taka mała co ma tylko 3 paluszki i moi koledzy są załamani dlaczego takie coś sie przytrafiło i wie doskonale dlaczego ale teraz musi z tym życ , tez inny kumpel 26lat teraz ma on palil nie długo bo 4-5 lat i od 20 roku zycia ukrywa sie w domu siedzi cały czas z matka tylko czasami do sklepu wychodzi albo z nia do koscioła idze boi sie wszystkiego ludzi otoczenia srodowiska i tez zastanawiam sie jak dochodzi do takich sytuacji gdzie kiedys stał kazdy w klace siedział na ławce a teraz jest ukryty jak by nie istniał, duzo moich znajomych ze srodowiska albo przestawali palic albo probowali czegos nowego bo te 1 juz nie było takie fajne że byos smiesznie itd tylko to była taka rutyna i np marek taki piłkarz moj dobry znajomy dziennie palilismy przez 2-3 lata u niego w domu i przyszedł taki okres ze pojawił sie łukasz jego sasiad dobry znajomy on zawsze walił amfe i palenie było dlaneigo nie dobre bo niemiałdo tego głowy czuł sie słabo zamulało go i nakreci nas na amfe niewiem po 19 lat mielismy przywiozłem z sosnicy kolo zabrza fete takiego fajnego worka 10gram i wszyscy walili do pracy chodzili i po 3 dniach marek zle sie poczuł okazało ze ma arytmie i trafil do szpitala majac 19 lat a ludzie którzy z nim lezeli mieli grubo po 50-60 lat z nadwaga i znowu sie zastanawiam jak to mozliwe ze majac 19 lat uprawiajac regularnie sport dotyka takie cos ludzi w tych smiesznych czasach, on teraz zyje gra dalej w pilke pali papierosy i czuje sie okej, znalazl dziewczyne ma prace ale po tym wydarzeniu zerwał ze wszystki znajmoscia ze mna i innymi kolegami bo był madry wiedział ze było blisko ocierajac sie o smierc za to go podziwiam duzo jest takich przykładow ludzie gadaja o tym mało bo niechca mowic jak teraz im swiat sie po przestawiał. Ja sam wiem po sobie ze palac tam pare lat przez pewiem okres myslalem ze stoje w miejscu ze jest rok 2001 cały czas a juz mineły dwa lata a ja jestem w tym samym punkcie po roznych cpalniach sie włócząc obeznie juz nie pale 3 lata i układa mi sie inaczej znalazłem sens i wartosci oraz zasade po co sie urodziłem nie musze sie znieczulac zeby przezywac te fajne chwile bo na trzezwo da sie bawic a takie gadki ze ktos ma umiar tylko pare razy w tygodzniu miesiacu sa smieszne to jest oszukiwanie siebie samego, niektorzy po przeczytaniu tego moga uwazac ze to jest załosne itd co pisze ale niech sobie zapamieta ze jak za 10 lat czy 20 zobaczy tych co teraz pala nie wszystkich ale połowe jak żyja i co ich spotkało to sobie przypomną to co tu napisałem, bo teraz narkotyki sa takie ze nie zabijają jak heroina i nie trzeba żadnych strzykawek , wystarczy troche tytoniu lufki czy tam butelki bibułki i silnej woli i juz jest gitara ale tak naprawde zmiany wychodza po 2-3 ,5 ,10 czy nawet 20 latach od cpania i taka jest prawda nikt nie bedzie tego do konca kontrolować nawet osoba majac miliony na koncie i piekne kobiety z apartamentami , takie sa teraz własnie czasy taka moda że każdy mowi o każdym on pali ona tez to czemu ja nie?? wiec pomyslcie o sobie nie patrzcie na innych :) jak by ktos chciał cos napisac albo zapytac to prosze Ggrzesiooo@interia.pl ps. a dlatych którzy otrzezwili i chca zakładać rodziny niech ida sie przebadać (DNA) lepiej niż cierpiec całe życie itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oh no
Nikotyna powoduje skurcz zyl I przyspieszenie rytmu serca. Poza tym pomaga schizofrenikom z normalnoscia troche, Ale, nikotyna nie powoduje nowotworow. Tyton powoduje nowotwory, bo jak sie pali, to sie wdycha mikroskopijne spalone chemikalia z tytoniu. Tam jest wszystko, nawet arszenik. Po prostu tysiace drobnych trucizn ktore laduja w plucach, i kalecza i irytuja plucne komorki. Po pewnym czasie pluca produkuja taki jakis 'naskurek' ktory pomaga plucom sie obronic, ale tez tak robi ze cialo musi dostarczac wiecej tlenu i pozywienia do pluc zeby ten naskorek zyl. Te wieksze wymagania I wieksza ilosc komorek powoduja ze jest wiecej szans na niedotlenienie tych tkanek, i kiedy komorka nie ma tlenu, ona ma wbudowany samobojczy mechanizm. Ale czasem ten mechanizm nie dziala, i wtedy te komorki uszkodzone przez brak tlenu moga sie zmienic w nowotorowe organizmy, jesli one maja odpowiednie dna uszkodzenia. (np z jakiegos chemikalia z dymu papierosow ktore sie zdarzylo przed brakiem tlenu). Ale system obronny ciala tez szuka I zabija te nowotwory, i dla tego ludzie bardzo zadko dostaja nowotwory. A jak chodzi o palenie marihuany, to tak samo mozna dostac raka pluc z tych innych swinstw z palenia trawy. Po prostu brudne powietrze, dymy z rur wydechowych, dymy z kominow, kurz z bomb, i ogolnie cokolwiek sie pakuje do pluc, irytuje pluca i mozna dostac nowotwory. Ale ciagle palenie czegokolwiek i wdychanie tego jest jeszcze gorsze. Bo po prostu ilosc irytujacego i dna uszkadzajacego brudu w plucach, sie najbardziej liczy. Mniej jest lepiej. A o THC niewiele wiem, poza tym ze podobno dobrze likwiduje bole. Jak ktos nie chce miec raka pluc, to trzeba nic nie palic I zyc w srodku wielkiego lasu. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fielipees
Przeczytałem ten topic i naprawde poprawił mi humor. Jestescie ludzmi nie mającymi najmniejszego pojęcia o marihuanie, zwiazkach w niej zawartych i stylu życia jaki jest z nią powiązany. Oczywiście, że wpływa na zdrowie, tak jak WSZYSTKIE inne używki, ale obok grzybków halucynogennych, jest najmniej szkodliwą substancją na świecie. Przecież wyrasta z ziemi. To kwiaty. Jeżeli ktos ma predyspozycje do chorób psychicznych to powinien sobie darowac, ale jezeli pali kilka lat i nie zmienia go to, to nie ma sie czym martwić. To w pewnym sensie sposób relaksu, odpoczynku, jak dla niektórych joga czy bieganie ;) Jezeli nie paliliście to nie wypowiadajcie się na ten temat. PALCIE MARIHUANĘ! "Ale nie stale, bo ten kto pali stale ma tylko jedno na świat spojrzenie, jak ten co nie pali wcale!"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kobity
weźcie się ogarnijcie ludzie. jak tak czytam wasze komenty i odpowiedzi to... to przychodzi mi do głowy jedna myśl. on jest narkomanem!!!! całe życie cię okłamuje!!!! nie pozwól, żeby okłamywał kogokolwiek!! zabij go!! zabij, póki kręci bata, bo ja go zapali to... najprawdopodobniej i tak kiedyś umrze, wcześniej przezywając śmierć męczeńską po tym całym marihuanyn narkotycznym!!! aaaaaaaaaaaaaaaaaaa! wszyscy jesteśmy ćpunami. zabijmy się razem.................................... >.<

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×